Z prochu powstałeś, w proch cię Resomator obróci

Domyślam się, że kremacja ma tyluż zwolenników, co przeciwników, niemniej jednak być skremowanym w urządzeniu, które nazywa się RESOMATOR… cóż, to dziwna perspektywa. Dość, że to zupełnie nowa jakość w branży krematoryjnej – zamiast palić zwłoki, rozpuszcza się je chemikaliami. Cool!


Zwiędłe kwiatki? Nigdy więcej!

Niecodzienna innowacja pochodzi z Wlk. Brytanii, gdzie biznes krematoryjny ma się zapewne lepiej niż w kraju nad Wisłą. Resomator, przypominający trochę gigantyczną pralko-suszarkę, można nabyć za sporą kasę rzędu 300 tys. £. W zamian możemy zaoferować klientom w pełni ekologiczną i szybką likwidację zwłok

Otóż zwłoki owinięte w jedwab bądź wełnę, wjeżdżają do Resomatora w specjalnej drewnianej trumnie, wielorazowego użytku. Tam trafiają na półkę ze stali nierdzewnej wewnątrz metalowego cylindra, która podgrzewana jest do 180 stopni. W takiej temperaturze tkanki i mięśnie, atakowane „agresywną” mieszanką wody i wodorotlenku potasu, rozpuszczają się w mniej niż 3 godziny. Wszelkie pozostałości są osuszane i zostaje sam szkielet, który jest mielony na proch.

Jak na razie firma LBBC Technologies z West Yorkshire, produkująca Resomatory sprzedała 3 do USA i Kanady, gdyż póki co prawo w Wlk. Brytanii nie zezwala na tego typu kremację.

„To fantastyczna okazja dla nas. To bardzo nowatorski produkt w branży, która nie zaznała innowacji od naprawdę długiego czasu. Jeszcze okaże się, z jakim przyjęciem spotka się Resomator”, powiedział Howard Pickard, prezes firmy.

Wirtualna autopsja – marzenie każdego patologa? (wideo)

Więcej o „resomacji” – na resomation.com.

Regulamin komentowania

  • Sareth

    A co robi się z rozpuszczonym ciałem wylewa do ścieków

  • Sareth

    ?

  • w.p.

    Powiem szczerze że wolał bym jednak być spalony. Jest to rodzaj oczyszczenia. A tu zrobili by ze mnie kompot. Nie no nie… No i faktycznie – część pójdzie do ścieków? Niby to takie ekologiczne – to już lepszy byłby nawóz. No ale to sprowadza się co do czego do tradycyjnego pochówku w ziemii. Wymyślają…

  • noname

    1. Drewniana trumny służące do kremacji nie są wielokrotnego użytku :) i mało prawdopodobne żeby kiedykolwiek były.
    2. Kremacja w takiej formie nie odbiega prawie niczym od formy obecnej ponieważ obecnie ciało palone jest w drewnianej trumnie bez metalowych czesci w temperaturze okolo 900-1000 C.
    Szkielet także nie ulega zniszczeniu podczas palenia i jest mielony w osobnej maszynie a następnie dosypywany do reszty prochów w urnie. Czas trwania obecnie to także około 3 godzin.

    Wniosek taki ze ta „nowość” nie zmienia za wiele i zastanowiłbym sie czy nie jest bardziej szkodliwa dla srodowiska niż obecne sposoby.

    Dodam ze np. w Poznaniu spaliny wytwarzane przez piece są ponownie palone (nie do konca wiem w jaki sposob i z komina wydobywa sie praktycznie czysty niewidoczny, bezbarwny dym.

  • karl

    „Wszelkie pozostałości są osuszane” wygląda na to ze jednak nie do ścieku.

  • http://www.cyberondesign.com ronino

    Ja tez mysle, ze ta metoda jest kiepska, z tego typu nowinek to chyba bardziej praktycznym sposobem jest zamrozenie zwlok w cieklym azocie, a nastepnie kruszenie poprzez wibracje na bardzo drobne kawalki, ktore to potem sa poddawane liofilizacji, po zwlokach zostaje, bialy delikatny proszek, ekologicznie bardzo.

  • http://dante1977.blogspot.com/ dante

    W życiu bym nie chciał, potem też nie. A na serio to chyba raczej chybiony pomysł, bo już na oko widać, że na pewno jest droższy niż zwykła kremacja.

  • reksio

    przeczytaj uważnie cały artykuł, a zostaniesz oświecony

  • sdf

    no pewnie,bo jak proszek wsypać do ścieku?

  • dsa

    Ja tak szczerze to mam gdzieś co zrobią ze mną jak już wyciągne nogi… ;]

  • Maciej

    Kości również się palą mielone są tylko pozostałości które zostały, a nie pozostaje tego zbyt dużo. Jak palę zwłoki to niewiele z nich zostaje, mało większych kawałków ewentualne protezy trzeba wyciągnąć.

  • http://onet.pl Pelargonia

    to łobzydliwe, polecmy na calosc zamrozmy nasze cialo do oglądania na cmentarzu

Bliski koniec programu brytyjskiego bezzałogowca Taranis? [wideo]
Bliski koniec programu brytyjskiego bezzałogowca Taranis? [wideo]

Zamknij