Samozatrudnienie czy etat – jak definiuje to urząd skarbowy?

Z samozatrudnieniem mamy do czynienia wtedy, kiedy ktoś zakłada swoją jednoosobową działalność gospodarczą – i z ewentualnymi zleceniodawcami rozlicza się jako firma. Jest to bardzo popularna obecnie forma współpracy, ponieważ w wielu przypadkach wypada najkorzystniej z punktu widzenia rozliczeń z fiskusem.

Nadal nie każdy jednak wie, że urząd skarbowy i ZUS mogą uznać takiego typu umowę firma-firma za… pracę na etacie. I naliczyć zupełnie inne podatki oraz kwoty ubezpieczenia. Jak tego uniknąć?

Co mówią przepisy?

Od 1 stycznia 2007 roku obowiązuje definicja działalności gospodarczej nie obejmująca osób, które mimo posiadania firmy:

  • pracują pod kierownictwem, w miejscu i czasie określonym przez zlecającego;
  • nie ponoszą ryzyka gospodarczego związanego z wykonywaną działalnością (zadaniem);
  • wykonują działania na zlecenie podmiotu, który ponosi odpowiedzialność wobec osób trzecich za rezultat tych działań oraz ich wykonywanie (z wyłączeniem odpowiedzialności za popełnienie czynów niedozwolonych).

Właściciele jednoosobowych firm, którzy “podpadają” pod te punkty, spełniają bowiem jednocześnie definicję umowy o pracę – opisywałam ją w tekście Etat, zlecenie, dzieło ? czym różnią się te umowy?

Umowę o pracę charakteryzują bowiem właśnie:

  • zobowiązanie pracownika do osobistego świadczenia pracy na rzecz pracodawcy pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie przez niego określonym;
  • odpowiedzialność przed przełożonymi;
  • ponoszenie ryzyka przez pracodawcę.

Jeżeli więc mimo prowadzenia firmy spełniasz wymienione wcześniej trzy reguły – zdaniem fiskusa i ZUS, jesteś pracownikiem etatowym.

Na co więc uważać podpisując umowy?

Rozwiązanie podpowiedziało samo Ministerstwo Finansów tuż po tym, kiedy przepisy weszły w życie. Najważniejszy jest tu punkt dotyczący ponoszonej odpowiedzialności za wykonanie zlecenia – dopóki samozatrudniony ją ponosi, prowadzenie przez niego działalności gospodarczej nie podlega dyskusji.

W umowie należy więc zawsze jasno określić, że to wykonujący ponosi odpowiedzialność za wykonane zlecenie. Wówczas można być spokojnym, że żaden z urzędów nie przekwalifikuje nam umowy.

Kategoria posta: Kultura, Nauka

Tagi: etat, firma, fiskus, przepisy, zlecenie, zus

Regulamin komentowania

0 comments

Komentarze archiwalne