HP Mini 100e Education Edition czyli minilaptop mundialowy

HP Mini 100e
Byłem nieco zdziwiony, że niemal żadna firma z branży nie wykorzystuje Mundialu do celów marketingowych, ale w końcu HP postanowiło wykorzystać z mistrzostwa w RPA. Oto HP Mini 100e.


Classmate, czyli propozycja HP dla najmłodszych

Jak widać po zdjęciu, mamy na obudowie logo Mundialu. Podobnie odporna na uderzenia i wilgoć klawiatura ma barwy kojarzące się z meczami w Afryce. Co poza klimatycznym wyglądem? Pod obudową kryje się procesor Intel Atom N455, który wykorzystuje do działania 1 GB RAM. Systemem operacyjnym jest Windows 7 Starter lub Windows XP Home, jednak można wybrać model wyposażony w SuSE Linux. Wyświetlacz ma przekątną 10,1-cala.

HP Mini 100e

Tani laptop od HP

Nie brak modułu Wi-Fi, a także wejścia na modem. Dzięki temu uczniowie mogą podpiąć się do sieci wszędzie tam, gdzie znajdują się linie telefoniczne. Uczniowie, bowiem jak sam podtytuł tego modelu wskazuje, przeznaczony jest on do szkół, szczególnie w biedniejszych rejonach naszego globu. Mamy tu zainstalowane fabrycznie aplikacje bezpieczeństwa Microsoftu, a także pakiet Office 2010. Cena wydaje się również atrakcyjna – nie przekroczy ona 300 USD, czyli około 1000 PLN. Czy Mini 100e pomoże w informatyzacji trzeciego świata? Nie miałbym nic przeciwko.

Regulamin komentowania

  • rfgs

    Tani, fajny netbook :D, może miałby dużą sprzedaż jakby był w jednej barwie i bez mundialu ^^.

  • seba

    tzn..kiedy ukarze się w polsce :D

  • Sareth

    wyrzygowy

  • pawo12

    Może pomógłby w informatyzacji trzeciego świata jakby kosztował 200-300 złotych.

  • kfiat

    Zamiast normalnych dźwięków Windowsa ma przypisane dźwięki wuwuzeli?

  • adam.kulesza

    Średnio. 200-300 złotych to kupa szmalu, zwłaszcza kiedy nie ma się na czystą wodę, a o prądzie zapomnij :/

  • http://www.chanelnecklace.org replicas watch

    k widać po zdjęciu, mamy na obudowie logo Mundialu. Podobnie odporna na uderzenia i wilgoć klawiatura ma barwy kojarzące się z meczam

Gadżetomaniak w Szanghaju, czyli dlaczego HP zaprosiło nas do Chin
Gadżetomaniak w Szanghaju, czyli dlaczego HP zaprosiło nas do Chin

Zamknij