Odgłosy kosmicznych otchłani

Mgławica Krab

„Przecież dźwięk nie rozchodzi się w próżni!” – wszyscy chyba dobrze znają to (skądinąd zupełnie słuszne) spostrzeżenie widzów kina sci-fi przywoływane co i rusz podczas filmowych międzyplanetarnych pościgów i bitew. Jeśli jednak „przestawimy” się z fal akustycznych na elektromagnetyczne, okaże się, że Wszechświat to dosyć głośne miejsce…

Próżnię kosmiczną nieustannie we wszystkie strony przemierza promieniowanie elektromagnetyczne – od długich fal radiowych po twarde promieniowanie gamma – pierwotne lub emitowane przez różne ciała niebieskie. Część tych fal to światło widzialne, ale cała reszta jest całkowicie niewidoczna zarówno dla nieuzbrojonego oka jak i dla teleskopów optycznych. Od dziesiątek lat jesteśmy jednak w posiadaniu anten i teleskopów czułych na to niewidzialne promieniowanie. Możemy więc „zobaczyć” niewidzialne… Ale może lepiej byłoby go posłuchać?

Nic prostszego! Wystarczy przetworzyć drgania pola elektromagnetycznego na drgania akustyczne, w razie potrzeby obrabiając je jeszcze tak, by znalazły się w obszarze częstotliwości słyszalnych dla ludzkiego ucha et voilà! Posłuchajmy więc, co w Kosmosie piszczy.

Ćwierkanie Jowisza. Fale radiowe emitowane przez największą planetę Układu Słonecznego nagrała sonda Galileo.

Trzaski i piski Ganimedesa. Sonda Galileo wysłuchała też Ganimedesa, największego satelity Jowisza, gdy przelatywała nieopodal (pierwsze 20 sekund nagrania jest ciche).

Świszczący szept Saturna. W tym przerobionym na dźwięk zapisie radiowej aktywności Saturna internauci natychmiast dosłyszeli przesłanie od Obcych. Nagrane przez sondę Cassini.

Uchem Voyagera 2. Poniższy materiał stanowi część nagrań radiowych sondy Voyager 2 wydanych w latach 90. na CD pt. „Symphonies of the Planets”. Zamieszczający filmik nie podaje niestety, którego ciała niebieskiego dotyczy ten zapis.

http://www.youtube.com/watch?v=EYTa89h4QGc&feature=related

Warkot pulsara. Dawni chińskich astronomowie zaobserwowali w 1054 r. eksplozję supernowej w gwiazdozbiorze Byka. W centrum powstałej wtedy Mgławicy Krab (zdjęcie u góry strony) ostał się pulsar, czyli gwiazda neutronowa, która podczas wirowania omiata Ziemię strumieniem fal radiowych. Każde z następujących po sobie co 1/30 sekundy „pyknięć” odpowiada jednemu obrotowi tej gwiazdy wokół osi. A są takie, które obracają się jeszcze szybciej.

Szum czarnej dziury. Materia opadająca po spirali do czarnej dziury nagrzewa się i emituje silne promieniowanie rentgenowskie. Poniżej słyszymy efekt jego „przetłumaczenia” na dźwięk.

Kategoria posta: Aktualności, nauka

Tagi: dźwięk, kosmos, nauka, sonda

Regulamin komentowania

  • itakumre

    magiczne… naprawdę fantastyczna …hmm ambientowa muzyka. Dzięki za ukazanie tych interpretacji.
    Teraz pozostaje tylko zakupić płyty z serii „Symphonies of the Planets” :
    prawie 5 dolców to nie dużo jak na coś tak niesamowitego. Jeśli ktoś gustuje w ambiencie to polecam. link

  • http://www.mahboob.pl Mieszko+Mahboob

    wszystko pięknie, brzmi to magicznie jak się o tym czyta, natomiast proponuję wszystkim audio-maniakom przetransponowanie WŁASNEGO GŁOSU o… a, zaszalejmy. o oktawę.
    Zaraz zaraz, przecież to tylko „pomnożenie” albo „podzielenie” przez 2, czyli puszczenie x próbek w czaasie 1/2t. Już brzmi MASAKRYCZNIE, prawda?
    ok, mamy taki sobie tam wykres częstotliwości promieniowania kosmicznego. łucho słyszy w rozpiętości kilku (ok 9-10) oktaw. A ten „huge factor”, który w jednym filmiku tłumaczy, jak zostały te dźwięki „zrobione” to na pewno więcej niż 9-10 :)
    już 2, jak sprawdziliście, brzmi niewiarygodnie.
    Nie można tak po prostu przetransponować dźwięków do obszaru, które słyszy ludzkie ucho. To tak jakby obraz zamienić na tekst, cyrk na rysunek żyrafy w ASCII. To tak jakby mój komputer ktoś wziął, przepisał z niego dane, i zapisał to jako fragment rozwinięcia dziesiętnego liczby pi. No da się, ale PO CO, skoro to NICZEGO nie obrazuje.
    (chyba) :)
    jeśli dźwięków w próżni nie ma, to nie ma co ich tam szukać :)

  • itakumre

    Rozumiem że podobnie wydaje Ci się irracjonalne przedstawianie zdjęć kosmosu w tzw. fałszywych kolorach? Chodzi wyłącznie o zobrazowanie pewnych zjawisk tak, byśmy ze swoimi ograniczonymi zmysłami mogli ich doświadczyć… proste.

  • tur

    link
    albumy „Heart of God” i „Earth Winds” – polskie nagrania z dźwiękami kosmosu. polecam na słuchawki.

  • nobody

    @Mieszko+Mahboob nie masz racji. przykładowo pulsar z oriona „perkota” z częstotliwością około 1kHz. przełożenie sygnału z elektromagnetyzmu na akustyke jest jeden do jednego.

  • nobody

    poprawka: w zasadzie orion ma nawet dużo mniejszą częstotliwość rotacyjną. tu macie więcej przykładów pulsarowych: link /

Rosnąca aktywność Słońca pomaga... sprzątać Kosmos
Rosnąca aktywność Słońca pomaga... sprzątać Kosmos

Zamknij