W USA już można zarejestrować latające samochody

car

Inżynierowie Terrafugia Transition osiągnęli kamień milowy w dziedzinie nowoczesnej motoryzacji. Udało im się zarejestrować swój latający samochód. Nie obyło się bez kłopotów z klasyfikacją pojazdu.

Terrafugia Transition – pierwszy latający samochód

Maszyna może wygląda nieco dziwacznie, ale jest odpowiednio zaprojektowana, sprawna i bezpieczna. Nic więc dziwnego, że firma Terrafugia, którą założyli wyspecjalizowani inżynierowie lotnictwa z MIT, starali się o to, aby ich maszyny mogły być zwyczajnie kupowane, użytkowane i rejestrowane.

car

Kłopot pojawił się w momencie klasyfikacji pojazdu. Niby to samochód, ale przecież lata. Nie, to samolot! Jak to ma być samolot, skoro wygląda i jeździ jak samochód? No właśnie, tak mniej więcej wyglądał dylemat związany z dokładny opisaniem pojazdu. Wypracowano jednak pewien kompromis. Maszynę można zarejestrować jako lekki samolot sportowy, pomimo tego, że przekracza on limit wagowy w tej klasie maszyn aż o 54 kilogramy.

Decyzję taką podjęto z uwagi na to, że uzyskanie licencji na sterowanie sportowymi samolotami o małej wadze wymaga jedynie 20 godzin wylatanych wraz z instruktorem. Poza tym tego typu licencja jest wiele tańsza od pełnego zezwolenia na latanie komercyjnymi samolotami. Przypomnijcie mi proszę jak to u nas zdaje się prawo jazdy kategorii „B”?

Regulamin komentowania

  • Kenaj

    Jestem przekonany, że ani to dobrze nie lata, ani dobrze nie jeździ;p

  • sq69i

    bo jeśli coś jest do wszystkiego to wszystko jest do ….

  • Shun

    to raczej nie ma jeździć tylko latać…. zresztą dziwny z wyglądu można stwierdzić że musi mieć pas startowy wiec to jedynie mały samolot.

  • Damian

    Ma ktoś jakiś filmik tego samochodolotu? :D

  • Kenaj

    Mały samolot, którym możesz codziennie dojeżdżać do pracy jak zwykłym samochodem a w wweekend, pojechać na lotnisko, rozłożyć skrzydła i polecieć na wycieczkę:p

  • 8legsFreak

    a teraz wyobraźcie sobie chaos i masakrę, gdyby takie samochody trafiły w ręce polskich kierowców…sam siedział bym na dachu z karabinem przeciwlotniczym i lornetką, żeby mi sie nikt w dom nie wpieprzył.
    Z drugiej strony to zawsze jakiś sposób na dziury w drogach :)

  • http://ss.pl Haj

    podziwiam twoją wypowiedz 8legs :>

Miejski transport przyszłości będzie wyglądał jak z Avatara
Miejski transport przyszłości będzie wyglądał jak z Avatara

Zamknij