Dziurawe diamenty z laboratorium

Wydajesz kolosalne pieniądze na diamentową biżuterię. Tymczasem okazuje się, że szlachetne kamienie są pełne dziur. To nie jest fikcja.

Jest to rzeczywistość, z którą może się niedługo zetknąć każdy, kogo stać na wysadzaną brylantami biżuterię. Miejmy jednak nadzieję, że u jubilera dziurawe diamenty jednak się nie znajdą. A nawet jeśli już, to wyrób taki zostanie specjalnie oznaczony. Naukowcy amerykańscy i kanadyjscy, którym udało się wytworzyć porowate diamenty, nie mieli jednak na celu wykonania kamienia, który ułatwiałby fałszerzom podróbki, ale materiał, z którego dałoby się wytworzyć super wytrzymałe membrany filtrujące. Diament nadawałby się do tego celu idealnie: to najtwardszy znany człowiekowi materiał. Jego właściwości nie ulegałyby zmianom nawet, jeśli wykonać w nim ogromną ilość nanootworów.

Porowate diamenty powstały w laboratorium. Surowiec, czyli węgiel, poddawany był działaniu wysokiego ciśnienia w temperaturze 1300 stopni Celsjusza. Powstawały wówczas maleńkie, porowate diamenty o średnicy ok. 1 milimetra.

Jeśli ktoś chciałby mieć diament jak się patrzy, musiałby albo poczekać jakiś czas – aż szlachetny kamień nabierze wielkości, albo też muszą to być kamienie wytworzone drogą naturalną – i to bez dziur gratis.

korona

Regulamin komentowania

  • Tomasz

    wytwarzanie sztucznych diamentow nie trwa wcale tak dlugo ale jest procesem mozna powiedziec lodowym nie z kazdego uzyskuje sie diament mozliwy do umieszczenia w pierscionku apropo to takie diamenty w bizuterii maja laserem wygrawerowane ze sa sztuczne nie widac tego golym okiem jedynie przy uzyciu odpowiedniego powiekszenia i z tego co tu napisaliscie to proces technologiczny jest podobny wegiel poddaje sie sciskaniu w duzej temperaturze

Skóra wzmocniona jedwabiem pajęczym powstrzymuje pędzący pocisk [wideo]
Skóra wzmocniona jedwabiem pajęczym powstrzymuje pędzący pocisk [wideo]

Zamknij