Dziurawe diamenty z laboratorium
Wydajesz kolosalne pieniądze na diamentową biżuterię. Tymczasem okazuje się, że szlachetne kamienie są pełne dziur. To nie jest fikcja.
Jest to rzeczywistość, z którą może się niedługo zetknąć każdy, kogo stać na wysadzaną brylantami biżuterię. Miejmy jednak nadzieję, że u jubilera dziurawe diamenty jednak się nie znajdą. A nawet jeśli już, to wyrób taki zostanie specjalnie oznaczony. Naukowcy amerykańscy i kanadyjscy, którym udało się wytworzyć porowate diamenty, nie mieli jednak na celu wykonania kamienia, który ułatwiałby fałszerzom podróbki, ale materiał, z którego dałoby się wytworzyć super wytrzymałe membrany filtrujące. Diament nadawałby się do tego celu idealnie: to najtwardszy znany człowiekowi materiał. Jego właściwości nie ulegałyby zmianom nawet, jeśli wykonać w nim ogromną ilość nanootworów.
Porowate diamenty powstały w laboratorium. Surowiec, czyli węgiel, poddawany był działaniu wysokiego ciśnienia w temperaturze 1300 stopni Celsjusza. Powstawały wówczas maleńkie, porowate diamenty o średnicy ok. 1 milimetra.
Jeśli ktoś chciałby mieć diament jak się patrzy, musiałby albo poczekać jakiś czas – aż szlachetny kamień nabierze wielkości, albo też muszą to być kamienie wytworzone drogą naturalną – i to bez dziur gratis.
-
Tomasz




![Mistrzowska parodia Steve’a Jobsa w wykonaniu Blendteca [wideo]](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/135x84/2011/03/willitblend-135x84.jpg)


![Mitsubishi Outlander 2,2 DI-D MIVEC – dobre połączenie [wideotest]](http://s1.blomedia.pl/blog.pgd.pl/t/135x84/2012/01/DSC02578.jpg)








![Skóra wzmocniona jedwabiem pajęczym powstrzymuje pędzący pocisk [wideo]](/_.gif)