SPA dla najdroższych samochodów świata

Myjnia

Istnieje tylko jedna myjnia na świecie, w której wasze cztery kółka będą traktowane prawdziwie po królewsku. Pan Gurcharn Sahota zadba dosłownie o wszystko, a gdy już skończy – samochód będzie wyglądał lepiej niż kiedykolwiek dotąd.

Nie ma to jak dziergany Smart

Mówi się, że niektóre samochodu mają „duszę”. Jeśli istnieje na świecie osoba, która wierzyłaby w prawdziwość tego stwierdzenia, to jest nią na pewno Brytyjczyk, wspomniany Gurcharn Sahota. 30-letni absolwent księgowości od wielu lat pasjonuje się motoryzacją. Będąc nastolatkiem mył sąsiadom i rodzinie samochody za darmo, tylko po to, aby mieć do czynienia z czterema kółkami. Wkrótce swoją pasję zaczął jednak rozwijać. W wieku 25 lat otworzył w garażu rodziców najbardziej ekskluzywną myjnię świata. 7200 funtów. Nie, to nie jest roczny zysk zakładu, ani nawet miesięczny. Jest to koszt mycia jednego samochodu.

Choć sam prowadzi zdezelowanego Volkswagena Golfa, to na co dzień ma do czynienia z najdroższymi samochodami świata. Jego klientelę można krótko scharakteryzować – stanowią ją głównie gwiazdy muzyki, kina i sportu. Pod drzwi jego domu podjeżdżają Ferrari, Lamborghini, i inne, tylko po to, aby po kilku dniach odjechać w stanie lepszym niż po przekroczeniu progu salonu.

myjnia

Do mycia Sahota używa przeszło stu środków czyszczących, z czego jedno opakowanie może kosztować nawet 8,2tys. funtów. To jednak nic! Pasjonat bada nawet karoserię specjalnym mikroskopem wykorzystywanym przez kryminologów. Urządzenie za 5tys. funtów ma wykrywać nawet najdrobniejsze ryski. Oczywiście samochody czyszczone są zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz. A nawet od spodu. W garażu znajduje się specjalny pit stop wzorowany na te z Formuły 1. Umożliwia on dostęp do wszystkich zakamarków pojazdu.

Spytacie pewnie jak długo trwa cały proces. Odpowiedź brzmi – kilka dni. A czasem nawet tygodni. W przypadku McLarena F1 było to aż 250 roboczogodzin.

Regulamin komentowania

  • mnw

    Tyle kasy a po kilku minutach od wyjechania z myjni jest w takim stanie jak auto, które wyjechało z myjni za kilka dolarów… żenada.

  • Sceptyk

    Niczym artykul z Faktu. Skoro gosc tak bardzo dba o te samochody ze az pod mikroskopem szuka rys to dlaczego kladzie lapka na karoserii ?! :P

  • JaGola

    A dlatego kladzie iz pod nim jest delikatny reczniczek ;)

  • http://www.facebook.com/marcin.szczurowski Marcin Szczurowski

    Super, znalazł chłopak niszę!

  • Sergiusz

    Wszystko jest dla ludzi, ale do pewnego stopnia. To jest gruba przesada i są to zapewne ludzie chorzy psychicznie. Po co dopatrywać się rys, których i tak nie widać i są na tyle małe, że nie szkodzą karoserii? Ogólnie to takie bez sensu.. Potem wyjedzie i to samo. Nie ma co przesadzać z czymkolwiek, a to jest skrajny przypadek. Pozdrawiam.

  • mike

    Te wypowiedzi są trochę typy „zal mi dupę ściska bo pracuje 8 godzin dziennie a nie dostaje nawet 1500 zł a on!!”. No czy to przesada to nie wiem. Z resztą ma swoją cenę, nie chcecie to u niego nie myjcie. Sami też możecie taką usługę organizować… co ? że nie będzie chętnych? No prawda, nie będzie. Wiec obniżycie cenę do 20 zł od wozu. I o was nie napiszą przecież więc lepiej dogryźć temu, któremu się udało.
    Z pozdrowieniami

  • Marek

    Na dokładne wyczyszczenie używanego samochodu za 10 tysięcy można spokojnie wydać 50zł czyli 0,5% jego wartości. W przypadku samochodu za milion, 10 000 dolarów to będzie 1% wartości, a w przypadku dóbr luksusowych ceny wcale nie muszą rosnąć proporcjonalnie.

  • http://www.waxparadise.pl Wax Paradise

    To po prostu dziedzina zwana „Car detailing”. Jest to bardzo popularne w Anglii, USA. Są fora poświęcone temu zagadnieniu: http://www.detailingworld.co.uk/forum/index.php czy http://www.detailingbliss.com/forum/

    W Polsce też robi się to znane. W moim sklepie posiadam kosmetyki do car detalingu: http://www.waxparadise.pl

  • adamo

    ptak osra i znowu trzeba myć???…

  • krzysiek

    On nie tylko myje te samochody, on wyrównuje lakier itp. Używa drogich środków, więc wcale tyle kasy nie idzie do niego do kieszeni.

Mercedes walczy z replikami!
Mercedes walczy z replikami!

Zamknij