Elektryczne „cabrio” bez nadwozia…

cabrio

Na fotografii widzicie Enyoii, który jest koncepcją nietypowego, elektrycznego samochodu. Pojazd skierowany jest dla ludzi uwielbiających kontakt z naturą.

Pierwsze kształty elektrycznego Lamborghini Rompighiacci

Autorem pomysłu i wizji na nietypowy pół-samochód jest projektant Gerardo Delgado Martinez. Stwierdził on, że tak naprawdę nie ma dobrych, motoryzacyjnych rozwiązań dla osób, które często przemierzają szutrowe bezdroża, po to żeby obcować z otaczającą ich naturą.

Wiemy już, do czego ma służyć ten tajemniczy pojazd. Jest on niestety skierowany do wąskiej grupy odbiorców, czyli do kierowców uwielbiających kontakt z fauną i florą. Ale jak tym w ogóle jeździć? Tutaj właśnie trzeba wymienić najważniejsze innowacje wymyślone przez projektanta.

cabrio

Pojazd ma posiadać zmienny kształt, który można dostosować do ilości pasażerów. Podejrzewam, że na platformie zmieszczą się maksymalnie dwie osoby. Według uznania można wyciągnąć zwijane oparcia. Równie dobrze można leżeć na plecach i kierować pojazdem. Na pewno zauważyliście nigdzie nie widać układu kierowniczego. Otóż Enyoii sterowany jest za pomocą dodatkowego touchpada. Ten z kolei łączy się przez WiFi z centralnym komputerem zainstalowanym w samochodzie. Taki oto system odpowiedzialny jest za całą obsługę jeżdżącej platformy. To wyjątkowe cabrio może osiągnąć maksymalną prędkość 40 km/h. Na razie jest to tylko zwariowana koncepcja. Jednak już dawno nie widziałem podobnego i równie zwariowanego pomysłu.

Regulamin komentowania

  • Kramon

    To ja już wole na rowerze do down hillu śmigać ze wzgórza i mijając sarny czy jelenie przy prędkości 30-60km/h

  • http://grono.net/pierdolnieci-w-glowe/ sponsor

    Ciekawa koncepcja jeżdżącego leżaka

  • http://23423.pl Wit

    Z takimi kołami i zawieszeniem na takiej wysokości to on będzie miał problem z dziurami na polskich drogach a co dopiero kamienie i rowy w naturze

Pierwsza elektryczna taksówka w Londynie... od Renault [wideo]
Pierwsza elektryczna taksówka w Londynie... od Renault [wideo]

Zamknij