Robactwo w rozszerzonej rzeczywistości

Glowing-Pathfinder-Bugs
Powoli zacierają się granice między rzeczywistością a światem iluzji. Pokazana na wystawie technik interaktywnych i grafiki komputerowej SIGGRAPH 2010 instalacja Glowing Pathfinder Bugs cieszyła się sporym zainteresowaniem. Nic dziwnego – każdy chce zobaczyć na swej dłoni robaka, którego naprawdę nie ma.


Tatuaż z rozszerzoną rzeczywistością

Choć instalacja ta skierowana była głównie dla młodszych gości, to jednak ludzie w każdym wieku chcieli przetestować wirtualne robactwo. W wielkiej piaskownicy znajdowały się trzy insekty – choć właściwie był to tylko jeden, lecz w trzech różnych stadiach rozwojowych. Mniejsza o to, ważne efekty, a te były imponujące. Gdy ktoś poruszył piaskiem, wirtualny robak natychmiast reagował. Można także było go brać na rękę, po której podniesieniu wcale nie znikał. Najlepiej pokazuje to poniższy filmik:

Przyszłość według Microsoftu

Wykonanie piaskownicy pełnej świetlistego, wirtualnego robactwa było możliwe dzięki technologii 3D-gesture. Wykorzystuje ona podobną mechanikę jak prezentowane nieraz na łamach Gadżetomanii kontrolery rodem z „Raportu mniejszości”. Twórcy instalacji – grupa Squidsoup – nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa w temacie i mam nadzieję, że jeszcze nieraz miło nas zaskoczą.

Więcej na ten temat: Glowing Pathfinder Bugs

Regulamin komentowania

  • RazorLeaf

    Jeśli rzeczywistość rozszerzona ma obejmować nałożone na powierzchnie obiekty dwuwymiarowe to słabo :/

Patrz na świat jak terminator. Rozszerzona rzeczywistość w wydaniu Google’a
Patrz na świat jak terminator. Rozszerzona rzeczywistość w wydaniu Google’a

Zamknij