Rewolucja w poszukiwaniu zwłok?

fot. na lic. cc; flickr.com/by e³°°°Poszukiwanie zwłok bywa dość problematyczne. Służby wykorzystują ku temu psy tropiące, jednak najnowszy wynalazek naukowców z amerykańskiej agencji federalnej NIST może odmienić ten stan rzeczy.

Płyty chodnikowe oczyszczające powietrze

Ciała będą odszukiwane na podstawie zmian biochemicznych powstających w wyniku rozkładu zwłok.

Psy dają sobie rade z odszukiwaniem ciał tylko w sprzyjających warunkach. Nos czworonoga często nie potrafi zlokalizować zwłok ukrytych na przykład pod warstwą betonu. Specjaliści skonstruowali urządzenie grubości ludzkiego włosa, które dzięki wrażliwości na ninhydryne zbierającą się w okolicach rozkładających się zwłok pomoże w odszukiwaniu ciał. Sondę należy umieścić w ziemi, a następnie odczekać, aż pierwiastki zrobią swoje. Całość można umieścić nawet w niewielkim otworze w betonie.

Całość była testowana już na szczurzych truchłach. Naukowcy uważają, że sonda daje sobie rade ze zwłokami pozostającymi w ziemi nawet przez około pięć miesięcy. Wkrótce rozpoczęte zostaną prace nad przenośnym urządzeniem mogącym działać dosłownie w każdych warunkach.

Kategoria posta: Technologie

Źródło: physorg

Tagi: biologia, medycyna, Technologie

Regulamin komentowania

  • Piotrek

    ninhydrynĘ

  • McCzarny

    Czyli jak w lesie już jakieś zwierzątko się rozkładało wcześniej to i tak będzie alarmowało, że jest tam ciało?

  • http://grono.net/pierdolnieci-w-glowe/ SPIERDALAJ

    wspaniale urzadzenie dla nekrofili

  • PhysX

    Zapewne tak, choć chyba stężenie ninhydryny będzie się zmieniało w zalezności od wielkości ciała. Pozostaje problem ciał rozczłonkowanych, albo szczątków większych zwierząt (np. jeleń, dzik).

Dyski twarde będą 1000-krotnie szybsze dzięki laserom
Dyski twarde będą 1000-krotnie szybsze dzięki laserom

Zamknij