Powłoka niosąca śmierć

mikroskop

Weź enzym – lizostafinę, zatop jego molekuły pomiędzy nanorurkami węglowymi i wymieszaj. Otrzymaną miksturą pokryj powierzchnie, które mają stać się zabójcze dla szczepów superbakterii. I przestań się martwić, że gronkowiec złocisty przeżyje kontakt z powłoką.

Nie ma szans, ponieważ działanie enzymu przypomina sposób, w jaki otwieracz do konserw niszczy opakowanie puszki. Lizostafina najpierw wytrawia dziurę w ścianie komórkowej bakterii, a potem otwiera komórkę niczym konserwę.

Farba inspirowana skórą rekina

Kilka lat trwało, zanim naukowcom udało się wyprodukować skuteczną broń przeciw opornemu na znane antybiotyki szczepowi gronkowca złocistego ( Staphylococcus aureus). Broń, która zabija 100% chorobotwórczych zarazków w ciągu zaledwie 20 minut. Działa ona dzięki wykorzystaniu fortelu polegającego na potraktowaniu groźnego mikroba tym, co wytwarza jego zupełnie nieszkodliwy dla ludzi imiennik należący również do gatunku Staphylococcus – lizostafina. Jest to enzym wykorzystywany przez nieszkodliwego mikroba do obrony przed zjadliwym kuzynem.

staphylococcus

Spryskiwacze i wycieraczki z bakteriami Legionella

Lizostafiną interesowano się już dość długo. Głównie dlatego, że to substancja do zadań specjalnych: działa silnie selektywnie (jedynie na szczepy MRSA – metycylinooporne gronkowce), nie czyni krzywdy człowiekowi i nie zatruwa środowiska naturalnego. Podejmowano nawet próby wytwarzania z niej preparatów bakteriobójczych. Eksperymenty – niestety – kończyły się fiaskiem.

Wprawdzie enzym skutecznie zabijał oporne szczepy gronkowca, ale koszt wytworzenia preparatu zawierającego spore ilości oczyszczonej lizostafiny był, ujmując rzecz dosłownie, kosmiczny. To raz. Dwa: stosunkowo tanie preparaty z enzymem były mało skuteczne z powodu umieszczenia elementu czynnego samotnie lub po potraktowaniu go jak zwyczajnego składnika dodatku do farby.

Zabójczy dla bakterii notebook

Tymczasem okazało się, że lizostafina lubi wchodzić w związki. Dodatkowo wykazuje ona głębokie zaangażowanie podczas molekularnego kontaktu. Ten fakt wykorzystali właśnie naukowcy z Department of Chemical and Biological Engineering w Rensselaer oraz zespół z Albany Medical College. Owocem ich współpracy jest mikstura, w której lizostafina umieszczona została pomiędzy nanorurkami węglowymi.

To wymieszanie jest na tyle ścisłe, że określane bywa mianem sprzężenia. Lizostafina umocowana między nanorurkami nie „ucieka” z preparatu – pozostaje wierna swej konfiguracji z nanorurkami nawet po pokryciu śmiercionośną mieszaniną powierzchni, które mają być jałowe. Otrzymana mikstura może być używana do powlekania każdej powierzchni, którą chcemy zachować jako jałową: ścian, przedmiotów, narzędzi czy urządzeń.

Antybakteryjny papier z grafenu

Jej najważniejszą zaletą jest to, że w naturalny sposób niszczy zjadliwego mikroba – i tylko jego. W dodatku bez użycia całej chemii świata i praktycznie z zerowym prawdopodobieństwem, że gronowiec złocisty uodporni się na naturalny lek przeciw niemu.

Regulamin komentowania

  • http://www.andrzejkowasz.com Andrzej

    Właśnie takie newsy uwielbiam czytać. mam nadzieje, że szybko uda się to wprowadzić do działania :)

  • PIOT

    a co w przypadku, gdy ta powłoka/ farba dostanie się do ludzkiego organizmu – chodzi mi o nanorurki. Czy w ogóle jest jakiś sposób utylizacji nanorurek?

  • xquit

    ten grafen może i zabija mikroby ale czy aby na pewno nic nie zrobi człowiekowi??
    tak samo myślano, że srebro też nie jest szkodliwe a okazuje się, że sie odkłada nieodwracalnie w skórze przez co stajemy się niebiescy xD

  • Emil

    He bardzo ale to bardzo pozytywny news. Pewnie na wszystko jest taki właśnie naturalny środek jednak trzeba go znaleźć. Mogę się założyć że wirus HIV też ma naturalnego wroga lub odporne na niego organizmy które potrafią się z nim rozprawić.
    A niebieski mogę być od srebra :P

Skóra wzmocniona jedwabiem pajęczym powstrzymuje pędzący pocisk [wideo]
Skóra wzmocniona jedwabiem pajęczym powstrzymuje pędzący pocisk [wideo]

Zamknij