Masz parasolkę z rączką katany? Uważaj na antyterrorystów
Pamiętacie parasolkę samuraja, którą jakiś czas temu opisywaliśmy na Gadżetomanii? Okazuje się, że konsekwencje noszenia takiego gadżetu przy sobie mogą być bardzo poważne. Przekonał się o tym chłopak studentki z Georgii, który musiał zmierzyć się z ekipą antyterrorystyczną.
Zdarzenie miało miejsce w kampusie uniwersyteckim w Georgii. Chłopak jednej ze studentek przyszedł do jej pokoju z samurajską parasolką przewieszoną przez plecy. W pewnym momencie podczas porządkowania pokoju odebrał telefon od kolegi, po którym opuścił kampus, zostawiając parasolkę w pokoju dziewczyny.
Uczeń miał być zawieszony za zabawę pięciocentymetrowym karabinem
Pięć minut później zadzwonił do niej, informując, że policja ewakuuje budynek i najlepiej będzie, jeżeli od razu go opuści. Tak też zrobiła. Przed wejściem czekał już tłum ludzi i kilku policjantów, którzy chcieli z nią rozmawiać. Jeden z nich był uzbrojony w karabin szturmowy.
Funkcjonariusz zapytał, czy wprowadzała kogoś do internatu, na co odpowiedziała, że owszem, jedną osobę – swojego chłopaka, który opuścił już teren budynku. Policjant nie uwierzył w jej zapewnienia i uprzedził, że zabezpieczyli wszystkie wyjścia i klatki schodowe.
Dziewczyna upierała się przy swoim zdaniu, więc poproszono ją o opisanie wyglądu chłopaka. Po podaniu między innymi koloru włosów, oczu oraz wzrostu jeden z funkcjonariuszy przerwał jej, pytając czy mężczyzna, którego opisuje, był uzbrojony. Zaczynając rozumieć, po co zorganizowano przesłuchanie, odpowiedziała, że miał parasol przypominający miecz samurajski.
Łatwo się domyślić, że informacja o parasolu wprawiła funkcjonariuszy w zakłopotanie. Dziewczyna zaoferowała więc, że przyprowadzi chłopaka, który potwierdzi jej wersję. Kiedy już to zrobił, został poproszony o pozostanie na miejscu. Aby upewnić się, że podejrzana para nigdzie nie odejdzie, jeden uzbrojony policjant został z nimi w charakterze strażnika. W tym czasie kilku innych w towarzystwie opiekuna piętra, na którym mieszkała studentka, udało się na poszukiwania niebezpiecznej parasolki.
Po pewnym czasie z budynku wyszedł funkcjonariusz niosący przyczynę całego zamieszania. Kiedy otworzył parasolkę i ostatecznie wyjaśnił sytuację, policjanci powiedzieli, że nie mają tu już nic do roboty i opuścili teren kampusu. Dziewczyna naliczyła łącznie dwunastu policjantów, z czego czterech było uzbrojonych w karabiny szturmowe.
Dość zabawne zajście zaowocowało zakazem wnoszenia samurajskich parasolek na teren kampusu.
Tego typu parasole były sprzedawane również w Polsce w sklepie Toys4Boys. Niestety na stronie znajduje się informacja o wycofaniu gadżetu ze sprzedaży. Jeżeli jednak udało Wam się kupić ją wcześniej, to przygotujcie się na mocne wrażenia, których może dostarczyć noszenie takiej zabawki.
-
pisul
-
http://www.nic.pl ktos
-
Premke
-
pollack
-
jusef







![Niezwykłe konstrukcje [cz. 3.]. Kalinin K-7 – radziecka latająca forteca](http://s1.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/135x84/2012/05/kalinin-k7-282369.jpg)




![Nissan X-Trail 2,0 dCi LE Platinum vs. Suzuki Grand Vitara 2,4 VVT Premium [wideotest autokult.pl]](http://s2.blomedia.pl/autokult.pl/t/135x84/2012/05/DSC04873-219912.jpg)






