Etykiety, które wstrząsną motoryzacją

Porsche 911
W Stanach Zjednoczonych planuje się wprowadzenie systemu etykietowania aut w oparciu o ekoparametry pojazdów. Tym samym obiekty pożądania miłośników czterech kółek mogą trafić na szary koniec listy z klasyfikacją D przylepioną do szyby.

Im auto mniej paliwożerne i bardziej ekologiczne, tym lepszą kategorię otrzyma. Takie rozwiązanie zaproponowały wczoraj dwie amerykańskie instytucje: Environmental Protection Agency (EPA) i the Department of Transportation. Liderzy, czyli nowoczesne samochody elektryczne, byłyby zaliczane do klasy A+. Hybrydy (ale te nowe) trafiłyby do klasy A, a hybrydy, które jeżdżą po drogach już teraz, miałyby klasę A-.

Luksusowe przeróbki samochodów

Na etykiecie miałyby być umieszczone informacje o zużyciu paliwa: w jeździe po mieście, na trasie, a także informacje o rocznym zapotrzebowaniu na paliwo podane tak, by można było szybko porównać je z danymi określonymi dla innych rodzajów aut. Podawane byłyby też informacje dotyczące wielkości emisji dwutlenku węgla do atmosfery.

Już w kwietniu EPA zakończyła prace nad nowymi wytycznymi dotyczącymi tej właśnie wartości. Z dokumentu wynika, że samochody osobowe i lekkie ciężarówki do 2016 r. powinny na jednym litrze przejeżdżać nie mniej niż 15 km. To ostre wymagania dla obecnie poruszających się po drogach samochodów ciężarowych.

Elektryczne cabrio bez nadwozia

System miałby zapewnić potencjalnym nabywcom aut szybką orientację w tym, co dany model sobą reprezentuje – biorąc pod uwagę jego zapotrzebowanie energetyczne, czyli: jakie będą w przybliżeniu koszty utrzymania auta. Etykiety energetyczne miałyby otrzymywać wszystkie nowe auta osobowe i lekkie ciężarówki.

SPA dla najdroższych samochodów świata

„Etykietowa” rewolucja zatrzęsie rynkiem motoryzacyjnym – to raczej pewne. Właściciele autosalonów zaczną sprzedawać samochody według klas i… klas. Ta pierwsza – to dobrze znana już wszystkim zmotoryzowanym klasyfikacja, dzięki której wiadomo, z której „półki luksusu” pochodzi model. Ta druga pokaże, ile ten luksus tak naprawdę kosztuje. Przez to część modeli, zamiast w czołówce, znajdzie się gdzieś na szarym końcu. I to – podejrzewam – najbardziej wstrząśnie fanami czterech kółek.

Największy na świecie salon samochodowy

Tesla Sedan

Jednak obecnie najbardziej mieszane uczucia mają właśnie producenci samochodów. Nikt nie lubi przecież zdeklasowania. Optymiści mają nadzieję, że pomimo niewątpliwych zalet system się jednak nie sprawdzi. Dlaczego? Ponieważ przyzwyczajenia klientów oraz dotychczasowe wyobrażenia o marce i modelu będą silniejsze niżeli suche dane statystyczne umieszczone na etykiecie.

Regulamin komentowania

  • kicuszik

    Mi jako szarakowi sie ten pomysł bardzo podoba :)

  • DeVilio

    Tak calkiem dobry pomysl, tyle ze to kolejna bezsensowna informacja tak naprawde juz powielana… Pozatym tak pisza A+ dla autek elektrycznych a powiedzcie mi gdzie są takie auta dostepne? w PL gdziekolwiek? Wątpie… A jezeli nawet to nikogo na takie nie stac… wiec kurna pytam sie ja, o czym tu mowa?

  • LHC

    Eeeee, po cholere to skoro i tak można sobie samemu sprawdzić ile samochód pali i ile to będzie nas kosztować w eksploatacji?
    Z resztą ktoś uboższy nie kupi sobie samochodu z silnikiem V8 przypadkiem. -.-

    Skończyły się już dobre pomysły i wzieli się za głupoty?

  • Matt

    Mowa jest o USA. Tam aut elektrycznych jest więcej. Poza tym mów za siebie. Gdyby auta w pełni elektryczne (mowa o modelach znanych producentow) byly dostępne w PL napewno troche ludzi by się na nie skusiło.

  • pollack

    takie cos jest gdzies w niemczech w galileo było

  • http://www.facebook.com/michal.markiewicz Michal+Markiewicz

    W Danii jest to od dawna… Na dodatek od klasy ekologicznej auta zależy roczna opłata ekologiczna…

  • misiek

    a w anglii nalicza sie podatek drogowy(road tax) na podstawie klasyfikacji auta pod wzgledem emisji C02 / km.
    Dla niektorych aut taka oplata roczna wynosi 400gbp+.
    Zwykle to na ogol

Jeżdżący panel słoneczny przyszłością motoryzacji?
Jeżdżący panel słoneczny przyszłością motoryzacji?

Zamknij