Namagnesowany Wszechświat

Supermasywna czarna dziura emitująca dżet.

Przez lata fizycy teoretyzowali, że kosmos przenika wszechobecne pole magnetyczne powstałe wkrótce po Wielkim Wybuchu. Jest ono jednak tak słabe, że nie dało się go zaobserwować ani zmierzyć. Aż do dziś.

Zmierzona wartość indukcji magnetycznej tego tzw. Międzygalaktycznego Pola Magnetycznego (Intergalactic Magnetic Field – IGMF) jest rzędu femtogausów, gdzie przedrostek „femto” oznacza jedną biliardową. Dla porównania, ziemskie pole magnetyczne odznacza się indukcją równą średnio ok. pół gausa. Choć tak słabe, istnienie i właściwości tego pierwotnego „namagnesowania” Wszechświata mogą powiedzieć wiele na temat jego bardzo wczesnej historii.

Na uwagę zasługuje sposób, w jaki uczonym z dwóch kalifornijskich uczelni (Caltechu oraz UCLA) udało się zarejestrować IGMF o tak małej sile. Aby tego dokonać, badacze nałożyli na siebie 170 obrazów okolic supermasywnych czarnych dziur uzyskanych przez Kosmiczny Teleskop Fermi. Te gigantyczne, zlokalizowane w centrach galaktyk obiekty, pożerając materię, pewną jej część emitują w postaci strug wysokoenergetycznych protonów, elektronów i fotonów (tzw. dżetów).

Mechanika kwantowa przewiduje, że fotony, obdarzone wystarczająco dużą energią, mogą spontanicznie przekształcić się w parę cząstka-antycząstka, która w chwilę później, na skutek anihilacji, na powrót zmienia się w fotony. W odróżnieniu jednak od tych pozbawionych ładunku cząstek, materia i antymateria przez nie kreowana jest naładowana elektrycznie, toteż oddziałuje z polem magnetycznym.

W efekcie obecność nawet bardzo słabego pola w charakterystyczny sposób „rozmywa” uzyskane przez Fermiego zdjęcia. Analizując to rozmycie, kalifornijscy uczeni zgromadzili pierwsze mocne dowody na istnienie IGMF oraz oszacowali jego indukcję.

Jak twierdzą odkrywcy na łamach „Astrophysical Journal Letters”, wiedza na temat międzygalaktycznego magnetyzmu, poza wspomnianymi w pierwszym akapicie walorami kosmologicznymi, ma duże znaczenie dla astronomii promieniowania gamma oraz astrofizyki cząstek.

Regulamin komentowania

  • zzzz

    Fascynujące!

  • patryk

    jak to przeczytałem to zaczął mnie mózg boleć ;p

  • myprecious

    Polecam książkę Struktura Kosmosu Greene’a – oryginalny tytuł The Fabric of the Universe. Po tej książce mózgi wam wyparują:)

  • czytelnik

    a ja polecam panu Nassim Haramein (

    ) i dalsze czesci, wtedy ladnie wszystko sie ulozy w calosc skad to pole magnetyczne :P

  • czytelnik

    moj blad z poprzednim linkiem – tutaj jest z plyty dvd zgrane, o wiele lepszej jakosci i bardzo dobrze sie oglada

  • myprecious

    chyba sobie żartujesz – to nie jest nauka tylko bzdety, i nie jest to naukowiec tylko oszust! link na tej stronie jego bzdety są obalone. Proszę nie wprowadzać ludzi w błąd!

  • Tomasz Miller

    @camro Jest nieco prawdy w tym, co mówisz. Nazistowscy fizycy mieli rzekomo obalić teorię względności Einsteina w ramach prostowania kłamliwej „żydowskiej nauki”. A już prawdziwą mitologią (w której najpewniej tkwi niemało prawdy) obrosła postać Nikoli Tesli.

    Ale po pobieżnym zapoznaniu się z oboma powyższymi materiałami nt. Harameina, na tyle, na ile się orientuję, mogę Cię zapewnić, że to nie tego typu przypadek.
    Nie wiem, czy to cyniczny oszust, czy raczej fascynat nauki, który bardzo chciałby coś do niej wnieść. Jeśli zgodna z prawdą jest zawartość linka podanego przez myprecious, to chyba niestety mamy do czynienia z tym pierwszym.
    Podobnie rzecz się ma ze słynnym w niektórych kręgach Giennadijem Szypowem.

  • Krak

    OK, jest pośredni dowód na istnienie Międzygalaktycznego Pola Magnetycznego. Ale to co ma do rzekomego pola magnetycznego „powstałego tuz po wielkim wybuchu”? Pole magnetyczne między galaktykami generowane moze być przez czynniki znajdujące sie w samych galaktykach (co jest chyba jasne). Wiązanie rzeczonego eksperymentu z polem magnetycznym powstałym tuz po wielkim wybuchu jest imho nieco niebezpieczne. To „pole magnetyczne powstałe tuz po wielkim wybuchu” kojarzy mi się z ekwiwalentem kosmicznego promieniowania tła, tudzież promieniowania neutrinowego tła. Jeśli Autor nie miał na mysli własnie takiego prototła magnetycznego, proszę o uściślenie :). Chyba ze to wlasnie o to chodzi… więc w takim razie prosze o więcej wyjasnienia :).

  • myprecious

    To nie ma najmniejszego znaczenia – odnosimy się do konkretnego pseudo-naukowca ia jego wypocin new age – posługuje się on nomenklaturą naukową ale to co mówi z nauką nie ma nic wspólnego.

  • Tomasz Miller

    Nazwa IGMF faktycznie odnosi się tylko do międzygalaktycznej skali odkrytego pola. Jego pochodzenie nie jest jeszcze do końca jasne. Przeważa pogląd (takiego zdania są też odkrywcy), że to uniwersalne pole miało swój początek krótko po Wielkim Wybuchu, a więc byłoby czymś w deseń neutrinowego i mikrofalowego tła. Pola magnetyczne galaktyk byłyby wobec niego wtórne.

    Gwoli uczciwości trzeba jednak wspomnieć, że proponowane są również alternatywne hipotezy, bez pierwotnego magnetyzmu. Można przypuszczać, że wraz z opisanym powyżej odkryciem rozpocznie się nowy etap w rozstrzyganiu tej kwestii – wreszcie są jakieś dane.

10 największych tajemnic Wszechświata
10 największych tajemnic Wszechświata

Zamknij