Longreach – bazooka ratująca życie

Longreach
Bazooka niekoniecznie musi kojarzyć się z bronią niosącą zniszczenie i śmierć. Samuel Adeloju wykorzystał koncepcję tej właśnie broni do stworzenia szybkiego systemu pomocy tonącym – Longreach. Trzeba przyznać, że pomysł jest świetny.

Sucha woda – istnieje!

Bazooka wystrzeliwuje zestaw ratunkowy na odległość do 150 metrów. Dlatego ratownik na plaży najpierw będzie strzelał, a potem ruszał na pomoc – mając pewność, że człowiek w potrzebie utrzyma się na wodzie do czasu jego przybycia. Oczywiście celne oko jest niezbędne, ale z pewnością będą prowadzone regularne ćwiczenia w trafianiu do celu – a raczej obok celu.

Longreach

Lód i śnieg powstające w temperaturze pokojowej

A co dokładnie zawiera zestaw? Piankę hydrofobową. Pocisk po uderzeniu w taflę wody rozwija ją – w piętnaście sekund objętość zwiększa się 40-krotnie, a ponieważ użyte w piance cząsteczki chemiczne odpychają od siebie cząsteczki wody, tonący utrzyma się na powierzchni. Dodatkowo w piankę zawinięta jest flara, dzięki której w nocy można oznaczyć miejsce wypadku/incydentu.

Longreach

Umbrella Recolector – parasol zbierający wodę

Wynalazek 24-letniego Samuela Adeloju zwyciężył w konkursie James Dyson Award. W uzasadnieniu określono Longreach jako „[...] mądre rozwiązanie bardzo realnego problemu. Nie może być bardziej ważnej funkcjonalności produktu niż ocalenie ludzkiego życia”. Podano od razu statystyki z Wielkiej Brytanii – rocznie ratownicy interweniują tam 13 500 razy, a tonie około stu osób.

Longreach

Toksyny determinują styl pływacki

Zwycięzca otrzymał nagrodę w wysokości 10 000 funtów i trzeba przyznać, że całkowicie sobie na nią zasłużył. Testowanie wynalazku zajęło mu cztery miesiące. Pojawili się już pierwsi zainteresowani produkcją Longreach – Surf Life Saving Australia i Westpac Rescue. I cieszy fakt, że Longreach nie pozostanie tylko w planach.

Regulamin komentowania

  • http://? Bartosz

    Ten pomysł już widziałem wcześniej w programie Gadżety przyszłości na Discovery Channel tylko nie była to bazooka tylko samo naprowadzająca się armatka która strzela do osoby z nadajnikiem GPS. Komputer oblicza kierunek wiatru i zmienia kierunek lotu pocisku z kamizelką aby dotarł do tonącego ale jest zbyt ciężka i stała w jednym miejscu a bazooka jest lekka i można się z nią samodzielnie poruszać tylko ze człowiek musi sam pomyśleć czy wiatr nie zmieni kierunku lotu. Mieli też pomysł ze samolotem który leci do nadajnika GPS który znajduje się na człowieku w stroju do pływania i zrzuca butelkę która po zmoczeni z wodą nadmuchuje koło ratunkowe

  • Flooti

    @ Bartosz:

    Too long. Didn’t read.

  • http://www.wdresie.blogspot.com Adam Kownacki

    Naprawdę świetny pomysł! Utonięcia zdarzają się często sam byłem świadkiem reanimacji nieprzytomnego. Aż odechciało się mi pływać.

  • P

    @Bartosz Rzeczywiście, wszyscy plażowicze mają nadajniki GPS podpięte do centrum dowodzenia ratowników, dlatego pomysł, o którym piszesz jest bardzo realny.

Deska do prasowania E-Board - gadżet dla wyjątkowo leniwego kawalera
Deska do prasowania E-Board - gadżet dla wyjątkowo leniwego kawalera

Zamknij