Genialny plan na wykorzystanie piasków Sahary [wideo]

Saharyjska inwestycja w piasek

Saharyjska inwestycja w piasek

Na Saharze nie brakuje ani piasku, ani słońca. Japończycy chcą wykorzystać i jedno, i drugie do wyratowania Ziemi z impasu energetycznego. O co w tym wszystkim chodzi?

Saharyjski piach jest ogromnym rezerwuarem krzemionki, Słońce dostarcza zaś energii. Z piasku miałby powstawać wysokiej jakości krzem, z niego zaś wysokowydajne panele słoneczne. Baterie słoneczne miałyby służyć jako efektywne zasilanie zakładów produkcyjnych, a także takich, których rolą byłoby dostarczanie wody na tereny suche i przez to pozbawione warunków do rozwoju bujnej roślinności. A dzięki działaniu tych ostatnich można by myśleć nawet o zalesianiu jałowych do tej pory obszarów pustynnych.

Japończycy wierzą mocno w to, że projekt ma wielkie szanse na realizację. Chcą przy tym współpracować z afrykańskimi inżynierami. Na razie głównym zadaniem przed wdrożeniem tego konceptu w życie będzie opracowanie samej technologii wytwarzania z piasku krzemionki nadającej się do budowy ogniw fotowoltaicznych oraz doszlifowanie szczegółów przedsięwzięcia z uwzględnieniem specyficznych warunków panujących na Saharze.

Samoskładające się ogniwa fotowoltaiczne

Japoński projekt byłby więc niejako rozwinięciem wcześniejszych pomysłów na wykorzystanie zasobów saharyjskich. Tu jednak postawiono na wykorzystanie dwóch bogactw naturalnych, których nie brak w tym pustynnym regionie: niezawodnego Słońca i olbrzymiej ilości piachu. Na razie nikt nie przedstawił szacunków odnośnie do opłacalności inwestycji.

Regulamin komentowania

  • Kynareth

    Ja już na to chwilę temu wpadłem i moim zdaniem to świetny pomysł. Oby zbudowali tam wielkie elektrownie słoneczne.

  • http://www.arnoldbuzdygan.com Arnold+Buzdygan

    Bo taka inwestycja jest KOMPLETNIE nieopłacalna.
    Nie trzeba robić szacunków.
    Dopóki będą zasoby węgla dopóty koszt produkcji energii z węgla będzie wynosił 2 gr za kWh.
    Nic tego kosztu nie przebije.

  • Filozof

    Podobno Sahara pełni ważną funkcję w ekosystemie ziemi. Czy zagospodarowując ją nie sprowadzimy następnego zlodowacenia?

  • szujeq

    o ile mi wiadomo, to Sahara niegdyś była o wiele bardziej przyjazna życiu o czym może świadczyć sam fakt mieszkających tam ‘Buszmenów’ którzy po prostu sie przystosowywali do zmieniających się warunków, teraz to tylko kwestia czasu kiedy to pustynie znowu będą bardziej zielone.
    Jest też taka ciekawostka, że pokrycie 1% pustyń na ziemi elektrowniami słonecznymi spokojnie zaspokoiłoby zapotrzebowanie na energię.

  • angh

    jasne, szczegolnie, ze panstwo do tej produkcji doplaca drugie tyle. I po 25 latach spoleczenstwo utrzymuje emerytow. A sprawnosc ogniw slonecznych rosnie bardzo szybko, i na dluzsza mete lepiej kupic nowoczesna baterie sloneczna na dach, niz uzywac przeplywowych ogrzewaczy wody. Zwykla elekrtrownia atomowa jest znacznie bardziej oplacalna i przyjazna srodowisku niz elektrownie weglowe. Masowo budowane elektrownie wiatrowe u naszych sasiadow to tez nie jest bezsensowna inwestycja. I nie powiesz mi, ze katowice nie sa ofiara wlasnych kopalni – wszechobecny pyl, syf, domy spekane poprzez szkody gornicze, i masa ludzi, ktorzy zyja na koszt panstwa.
    Jedyna oplacalna w Polsce kopalnia jest kopalnia miedzi w legnicy. Reszta, aby przezyc, musi byc dotowana przez panstwo. Czyli, przez podatnikow.

  • Ligur

    „Z piasku miałby powstawać wysokiej jakości silikon, z niego zaś wysokowydajne panele słoneczne” ja się może nie znam ale wydaje mi się że „Silica” z oryginalnego artykułu to po polsku krzemionka a nie silikon. Zważywszy że w języku polskim silikon to takie coś w tubie do uszczelniania akwarium a nie pochodne krzemu :) więc chyba lepiej to poprawić.

  • http://www.arnoldbuzdygan.com Arnold Buzdygan

    Angh: Ograniczył Cię horyzont do Polski i węgla kamiennego. Na świecie jest całe mnóstwo kopalni, które są odkrywkowe i węgiel z nich jest w cenie 30-50 dolarów za tonę z dostawą do europy. Poza tym mylisz się – w Polsce są także dochodowe kopalnie węgla kamiennego i bardzo dochodowe węgla brunatnego. A tego ostatniego to mamy zasoby na najbliższe tysiąc lat jak nie więcej.
    Nie widzę też zagrożeń dla środowiska – jak dla mnie węgiel to biopaliwo.
    W przeciwieństwie do tak wychwalanego gazu ziemnego i ropy, które są pochodzenia mineralnego a nie roślinnego.

  • http://www.arnoldbuzdygan.com Arnold+Buzdygan

    Poza tym ciekaw jestem jak zabezpieczysz te ogniwa przed zniszczeniem prze burze piaskowe i jak (kto? za ile?) będzie je czyścił.

  • angh

    Niezupelnie do Polski, raczej do Europy. Oczywiscie, ze wydobywanie wegla w meksyku, chinach czy ameryce lacinskiej jest tansze niz u nas, ale to glownie dlatego, ze ci ludzie pracuja za place za ktora u nas ludzie nie specjalni by sie schylili. I w sumie wegiel brunatny jeszcze by uszedl, problem z tym, ze jest on strasznie zasiarczony, ma niska sprawnosc, oraz rekonstrukcja terenu po kopalni odkrywkowej jest wyjatkowo trudna.
    I nie pochodzenie determinuje zagrozenie dla srodowiska, a zwiazki, ktore powstaja przy spalaniu. Zdajesz sobie sprawe, jak bardzo niebezpieczny jest zwykly zuzel z elektrocieplowni?
    I co do czyszczenia i burzy piaskowej… no bez zartow. A ile trzeba sie nameczyc, zeby zabezpieczyc korytarze w kopalniach glebinowych? kto czysci maszyny, transportery, tasmy? Czyscic te urzadzenia moze ta sama grupka, ktora czysci urzadzenia w kopalniach – a i tak bedzie oszczednosc, bo nie bedzie masy ludzi zajmujacej sie ich brudzeniem. Poza tym, kto czysci elektrownie wiatrowe? lub elektrownie slonneczne juz istniejace w wielu miejscach na swiecie (nawet na pustyniach, jak w nevadzie). I wciaz, elektrownie atomowe sa znacznie bardziej oplacalne. Serio, mamy mase innych zrodel energii, nie ma co sie uzalezniac od tych, ktore naprawde nie sa nejlepszej jakosci.

  • http://www.arnoldbuzdygan.com Arnold+Buzdygan

    angh:
    Nie wiem jak kopalnie w Meksyku, ale w Australii pokłady węgla to kilka górek, przy morskim wybrzeżu, które „zjadają” gigantyczne koparki, urobek trafia na taśmociąg a z niego prosto na statek. Koszt produkcji około 10 dolców za tonę, rozwiezienia tego do dowolnego portu na świecie to parę dolców za tonę.
    Jedna – eksploatowana teraz – górka starczy na 400 lat.
    Zasiarczenie nie jest dziś żadnym problemem, ani też wartość opałowa – liczą się jego gigantyczne zasoby, które ma Polska.

    Wiatraki są nieokonomiczne,takoż energia słoneczna, na dodatek nie występuje
    w Europie w najbardziej potrzebnym czasie (zimie) a tereny północnej afryki to nie są przyjazne ludy i kraje Europejczykom

  • Robo

    Nie znam do końca szczególów ale obiło mi się o uszy że na ziemi po Śląskich chałdach węglowych nic nie chce rosnąć właśnie ze względu na promieniowanie tego węgla ;)

  • ziomson

    ale dsykusja :) moje 5gr to tyle ze nie zawsze robi sie rzeczy zeby sie oplacaly tlko zeby pokazac ze mozna i sa tacy ktory za to zaplac. pozatym docodzi do tego cos takigo jak ceny dempingowe jak i inwestycje dlugotrminowe,jk koleg moze mowic ze sie nie oplaca taka elektrownia jak jedyne koszta to jej postawieniea pozniej same zyski nie mowiac o tym ze w calej okolicy byliby pewnie jedynym dostawca a jesli nie to najtanszym :) a co wazniejsze mieli by okazje sprawdzic tchnlogie i pozniej wykorzystywac do inych celow !!moze ktos uzn ze glupi pomysl ale ciagl mowi sie o kolonizacji marsa a japonia to czolowka dzisiejszej technologii wiec gdyby mieli okazje sprawdzic system na saharz takim mym sposobem zrobiliny to tam !!:)

  • ziomson

    takie pomysly maja zawsze pozorny sens dla przecietnego kowalskiego ale dla inwestorow hmm doszukujmy sie ambitniejszych planow :)

  • http://www.arnoldbuzdygan.com Arnold+Buzdygan

    Robo: z promieniotwórczością żużla to jedna wielka ściema.
    A hałdy rekultywowane bardzo ładnie zarastają.

  • http://www.arnoldbuzdygan.com Arnold+Buzdygan

    Szczególnie jak tymi płacącymi są podatnicy , czyli ja Ty i Pan i Pani :)
    Ogniwa nie są wieczne, a ich sprawność dramatycznie maleje wraz ze wzrostem temperatury.
    Do tego potrzeba mnóstwa urządzeń elektrycznych i elektronicznych by tą energię wykorzystać.
    Wszystko to nie jest ani wieczne ani bezawaryjne.

    Wiatraki to kompletne nieporozumienie. 22 gr/kWh przy 2 gr z węgla.

  • legniczanin

    W Legnicy nie ma kopalni – to po pierwsze. Po drugie nie słyszałeś chyba o lubelskim zagłębiu węglowym i kopalni w Bogdance – jednak można wydobywać węgiel i dużo na tym zrabiać.
    A co do elektrownii wiatrowych to to jest najgłupszy sposób na wytwarzanie energii: niepewny (bo wiatr nie wieje zawsze z taką samą siłą przez 24 godz/dobę), szkodliwy (ptaki rozbijające się o śmigła, infradźwięki wydobywane przez pracujące silniki) i szpecący otoczenie.
    Najlepszym i najbezpieczniejszym źródłem energii jest uran – tak, ludzie żyjący przez całe życie przy elektrowni atomowej są mniej napromieniowani niż typowy Norweg. A co do składowisk odpadów to nie ma się czym martwić, bo dzięki naturalnemu reaktorowi w Oklo wiemy jak się zachowują produkty reakcji rozszczepienia przechowywane w zwykłej ziemi – same się neutralizują bez minimalnej szkody dla środowiska!

  • legniczanin

    Robo powiedział: Nie znam do końca szczególów ale obiło mi się o uszy że na ziemi po Śląskich chałdach węglowych nic nie chce rosnąć właśnie ze względu na promieniowanie tego węgla ;)

    Nie wierz temu. Promieniowanie gleby w Norwegii jest o wiele większe, a jakoś rosną tam rośliny.

  • Sztyft

    Jeśli chcesz przez kolejne lata zatruwać powietrze pyłami z węgla, to gratuluję.

    Po 1) Jeśli będziemy patrzeć na to co się opłaca, a co nie. To tak jak firma Bayer wypuścimy 40tys kroplówek zakażonych wirusem HIV na rynek ameryki południowej.

    2) Uważasz że opłacalne jest transport węgla, jego wydobycie, spalanie itp? To prowadzi do olbrzymiej emisji CO2 i innych szkodliwych związków do atmosfery.

    3) Jeśli chcesz mi odpowiedzieć że to „się nie opłaca” to radzę sobie zdać pytanie „dlaczego”. Kierując się na ślepo fałszywym pojęciem ekonomiczności doprowadzmi do katastrofy. Chociażby takiej jak teraz w Libii. Gdzie nieopłacalne było utrzymywanie wszystkich ludzi. Kraj „bogaty” w złoża ropy, gdzie ludzie żyli za 1-2$ dziennie.

    link

    zapraszam do lektury. Nie mam siły czytać „pseudo” ekonomicznego bełkotu.

  • Kisiapl

    zlodowacenia wywołuje odchylenie osi Ziemi od ekliptyki, jest to normalny proces i tego się nie da zatrzymać koniec

Bujaj się, aż Cię oświeci!
Bujaj się, aż Cię oświeci!

Zamknij