Uwaga, budzik! – czyli co zrobić, żeby wstać zgodnie z planem

Jak wstawać kiedy dzwoni budzik?

Jak wstawać kiedy dzwoni budzik?

Godzina któraś-tam rano. Dzwoni budzik, który nastawiłeś wieczorem z silnym postanowieniem, że jak tylko się odezwie – wstaniesz. I w końcu zdążysz zrobić rano wszystko, co zaplanowałeś. Dzwoni… Przeczekujesz pierwszy dzwonek, wiedząc, że za chwilę włączy się automatyczna drzemka. Kolejny też przeczekujesz. Aż w końcu po jakimś czasie zrywasz się – i widzisz, że znów nie zdążysz, cokolwiek byś robił.

Wstawanie rano jest trudne zwłaszcza zimą. Jak sobie z tym radzić?

Jaki wybrać budzik?

Standardowo większość z nas korzysta po prostu z budzika w telefonie komórkowym – i tak naprawdę, ta opcja daje najwięcej możliwości. Nie tylko ustawimy sobie dokładnie taki dzwonek, jaki chcemy, ale najczęściej mamy również dostępne bardzo przydatne opcje:

  • regulacja czasu drzemki i liczby jej powtórzeń
  • ustawienie oddzielnych alarmów na dni robocze oraz weekend (albo NIE ustawienie w weekend…)
  • zdefiniowanie kilku alarmów – np. trzech – “należy wstać”, “warto by już wstać”, “kategorycznie trzeba wstawać!”
  • automatyczne powtarzanie alarmów w określone dni – nie trzeba pamiętać o ich codziennym ustawianiu

Niestety, istnienie drzemki dla mniej zdyscyplinowanych może oznaczać problemy, dlatego czasami lepiej sprawdza się tradycyjny budzik – taki, który jak wyłączysz, to już nie zadzwoni.

Drzemka – co z nią zrobić?

Jeśli rzeczywiście musisz wstać o określonej godzinie, to… całkowicie wyłącz drzemkę. Mając świadomość, że to jest “pierwsze i ostatnie ostrzeżenie”, nie będziesz przysypiać po tym, jak dzwonek umilknie.

Czasami warto zamiast korzystać z drzemki – ustawić sobie dwa alarmy w odstępie kilku-kilkunastu minut. Jeśli ten pierwszy będzie spokojny i względnie cichy, a drugi bardziej stanowczy, da się uzyskać efekt względnie delikatnego przebudzenia i pełnego wybudzenia dopiero po drugim dzwonku.

Jaki ustawić dzwonek?

W wielu poradnikach można przeczytać, że powinien być głośny i denerwujący – tak, żebyśmy po prostu musieli wstać i go wyłączyć. Takie rozwiązanie ma jednak pewną wadę: jeżeli zerwiemy się wkurzeni alarmem, to to zdenerwowanie zostanie nam na dużo dłużej, niż trwa wyłączenie budzika.

Można sobie w ten sposób zepsuć cały dzień już na jego starcie – a nie o to nam chodzi.

Lepiej jest ustawić piosenkę lub melodię, która jest w miarę spokojna, ale jednocześnie pobudza nas do działania. Może to być jakiś kawałek ulubionego zespołu, albo to, czego słuchamy podczas pracy czy np. ćwiczeń fizycznych. Nasza podświadomość szybko skojarzy dźwięk z aktywnością fizyczną – i poczujemy przypływ energii.

Daleko czy blisko?

Tutaj też można polemizować, czy rzeczywiście położenie budzika w drugim końcu pokoju jest korzystniejsze:

  • Kiedy budzik jest daleko, jest spora szansa, że faktycznie wstaniemy żeby go wyłączyć. Bardzo jednak możliwe, że nie będzie nam się chciało – i po prostu “przeczekamy” dzwonek, a chwilę po nim znów zaśniemy.
  • Jeżeli budzik mamy tylko ciutkę dalej niż na wyciągnięcie ręki, najprawdopodobniej zbierzemy się na tak niewielki wysiłek – i po niego sięgniemy. A to już jest pewna aktywność, która nas wybudza ze snu.

Osobiście sugeruję więc nocną szafkę albo biurko, i położenie telefonu 20-40 cm dalej, niż sięgamy z łóżka.

Znajdź dobrą motywację!

Tak naprawdę to jest właśnie najskuteczniejszy sposób, żeby bez problemu rano wstać. Zaplanuj sobie na rano czy też na resztę dnia coś, co sprawia ci dużą przyjemność. Zauważ, że kiedy masz wywlec się z łóżka do niezbyt ciekawej pracy – udaje ci się to raczej sporadycznie. Kiedy jednak wstajesz żeby pojechać nad jezioro – nawet 6.00 rano nie sprawia ci najmniejszego problemu.

Znajdź przyjemną nagrodę – i przyznawaj ją sobie każdego dnia.

Wszystkim czytelnikom życzę skutecznego wstawania :-)

Kategoria posta: Kultura, Nauka, Technologie

Tagi: alarm, budzenie, budzik, drzemka, pobudka!

Regulamin komentowania

0 comments

Komentarze archiwalne