Google niszczy swój nowy komputer [wideo]

notebook

notebook

7 grudnia Google zaprezentował pierwszy model notebooka opartego na swoim autorskim systemie operacyjnym – Chrome OS (na razie w wersji beta). Dwa dni po premierze komputer ulega serii nieszczęśliwych wypadków. Po co? Żeby pokazać, jak będzie wyglądała przyszłość.

Głównym punktem, wokół którego wszystko się skupia, jest Cloud Computing (praca w chmurze). Programiści chcą wyeliminować konieczność przechowywania plików lokalnie, na dysku komputera.

Priorytetem ma być zapewnienie mobilności.

Informatycy Google’a chcą, aby wszystko, czego potrzebujemy do pracy, było dostępne w dowolnym czasie i dowolnym miejscu. Korzyścią takiego rozwiązania ma być swobodny dostęp do danych z różnych komputerów. Nie trzeba byłoby się też martwić o ich utratę, np. kiedy coś się stanie z naszym sprzętem.

chmura

chmura

Google в России

Szybki rozwój aplikacji takich jak np. Dropbox pokazuje, że „chmura” staje się rzeczywiście coraz bardziej popularna wśród użytkowników komputerów (nie tylko tych, którzy notorycznie gubią albo niszczą swoje dane). Oczywiście pojawiają się także głosy sprzeciwu, szczególnie te związane z zachowaniem prywatności oraz bezpieczeństwem przechowywania dokumentów.

TOP 10 – najlepsze laptopy do gier do 3000 zł

Bohater poniższego wideo, pierwszy model komputera giganta z Mountain View, ma pokazać plusy, jakie wynikają z przetwarzania danych w ten sposób. „Całkiem przypadkowo” zostaje on poddany serii wypadków, natomiast pracujący nad dokumentem Glen Murphy może swobodnie powrócić do edycji pliku na nowym modelu (bez konieczności instalowania czegokolwiek). Podczas kręcenia filmu nie ucierpiały żadne zwierzęta, natomiast komputerów całkiem sporo (aż 25).

Kategoria posta: Aktualności, Hardware, Notebooki, Różne, Technologie

Źródło: technabob

Tagi: chrome, google, notebook, OS

Regulamin komentowania

  • Tom

    Dobre dla blondynek, ten kto ceni sobie prywatność i szybkość wykona zwykły backup tego co mu jest potrzebne. Takie jest moje zdanie

  • boss134

    2:53 -Wyobrażenia kobiet o stracie dziewictwa .

  • KamileQ

    Zgadzam się z camro, ważne dane nie powinny się pałętać gdzieś w chmurze, co prawda jakies tam zaufanie dla google mam, ale wolałbym jednak nie uzależniać się od nich zupełnie. Na moje codzienne potrzeby (praca do wykonania na studiach: raporty, analizy generalnie praca wykonywana w grupach) to rozwiązanie całkiem ciekawe. Główny atut to obszar roboczy w którym może pracować kilka osób. Ale do tego wystarczy samo Google docs i nie potrzeba całego systemu w chmurze.

  • genius88

    Masz racje… Juz bardziej by sie przydal domowy serwer przyzwoitej wydajnosci i 24/7 szyfrowany (ale bezpieczny, bo nie zawsze idzie to w parze) nielimitowany transferem dostep do niego przez neta… Wtedy faktycznie jedna baza danych i ewentualnie silna jednostka obliczeniowa, a wtedy mozna nie tylko miec laptopa z maly=tanim dyskiem SDD, ale rowniez z nominalnym CPU/GPU. W ten sposob taki laptop by faktycznie byl oszczedny, a netbook to juz naprawde. Wtedy w miare mozliwosci wszystko rowniez bezpieczne. Noooo chyba, ze uznajemy mozliwosc kataklizmu na nasz dom… :-D

  • http://www.okazje-cenowe.pl/?uid=5765 Luksander

    Kiedy dostep do sieci bedzie taki szybki i nielimitowany zeby mozna bylo sie w jakiejkolwiek chmorze poruszac…

Android i iOS liderami na rynku systemów mobilnych
Android i iOS liderami na rynku systemów mobilnych

Zamknij