Tę rzeźbę wartą 800 tys. euro oddali do skupu złomu

Topos IV

Topos IV

„Hm, trochę dziwna ta ławka, ciekawe, ile waży” – musieli pomyśleć bandyci, a po zważeniu żelastwa stwierdzili, że zgarną za nią niezłą sumkę, bo aż 30 euro!


Wybieramy najseksowniejszą androidkę w Sieci

27 listopada z magazynu w Getafe na obrzeżach Madrytu skradziono ciężarówkę z 35 dziełami sztuki autorstwa m.in. Pabla Picasso oraz Eduarda Chillida. Rzeźby wróciły właśnie z wystawy w Niemczech i wciąż czekały na powrót do muzeów. Zawartość pojazdu była warta ok. 5 milionów euro!

Wśród dzieł sztuki znajdowała się prezentowana na zdjęciu „Topos IV” autorstwa Chilijczyka Eduardo Chillida, rzeźba warta ok. 800 tys. euro. Ten przedmiot trafił do skupu złomu, a wyjątkowo uczciwy właściciel powiadomił o tym fakcie policję. Bandyci otrzymali za niego zaledwie 30 euro!

Z początku detektywi z Madrytu sądzili, że mają do czynienia z profesjonalistami, którzy przeprowadzili zaplanowaną akcję, teraz jednak najwyraźniej mają już co do tego wątpliwości.

Ech, ta nieznośna sztuka nowoczesna. Dziś to już za cholerę nie można stwierdzić, co nią jest, a co nie, prawda? Tym razem jednak sztuka na tym fakcie zdecydowanie zyskała.

Chyba pocieszające jest to, że dziwaczne przestępstwa i bandyci-idioci zdarzają się nie tylko w naszym pięknym kraju.

Regulamin komentowania

  • Artur

    Ja też bym za to wiecej niż 30e nie dał ;P

  • http://www.filmweb.pl/user/SilesiaVratislaviahttp://www.hattrick.interia.plhttp://www.gildwars.nethttp://www.gildwars.pl Michał Gumienny

    Bandyci-idioci? A czy ty widząc takie „coś” uznał byś to za dzieło sztuki warte prawie milion euro (sic!)? Bo ja jakbym nie patrzył to nie widzę w tym dziele nic szczególnego o.O

  • sematorio

    Ja od razu wiedziałem że to ławka. Trzeba znać definicje :D.
    A mnie się podoba. Tylko ciekaw jestem czy jest tam jakiś minimalny spadek ( woda + czas = rdza., ale założę się o butelkę Coca-Coli że designer o tym nie pomyślał :P ).

  • Kuba

    To nie ławka tylko rzeźba. Nie powinna służyć za ławkę chociaż przyznaję, sam bym na niej siadł, a nie ją podziwiał :)

  • mkp

    Ani to ławka, ani to rzeźba, a kawał zwyczajnego metalu w absurdalnej cenie, wyglądającego jak element od jakiejś maszyny.
    @sematorio, jeśli od razu wiedziałeś, że to ławka (nie wiem, czy się na informacje o niej natknąłeś, czy może dla Ciebie to wygląda na ławkę), to ciekaw jestem Twojej opinii nt. Topos V, czym to jest. PS. Nie musisz się zakładać, autor nie pomyślał, na innych zdjęciach, jakie można znaleźć w sieci, widać korozję ;)

  • fhgugh

    Idioci to Ci którzy płacą 800k za taki…. kawałek metalu wart 30E. Mam nadzieję, że w końcu pęknie ta bańka spekulacyjna (bo to jest to samo co bańska internetowa czy rynku nieruchomości). Wydaje się tylko, że jest ona wyjątkowo odporna na przebicie :/

  • http://hub93 hub93

    30 ZŁOTYCH to bym może dał, jakbym nie mial na czym siedziec. Choć pewnie w ikei mają tańsze i ładniejsze…

  • Niko

    Żyjemy w takich czasach, że dzieła sztuki od gówna nie odróżnisz… Co jest wyznacznikiem ceny takiego złomu?

  • xcxc

    ale koleś który popełnił to „dzieło” dostał z liścia … hyhyhy … może zajmie się uczciwą robotą :-)

  • Shot

    Płakać się chce – czytając te komentarze. Poziom edukacji w Polsce na temat współczesnej sztuki (ba sztuki w ogóle) LEŻY! Nieliczni wiedzą, że Chillida to jeden z największych współczesnych rzeźbiarzy. No tak, ale w sumie skoro przeciętny Polak zapytany o znanych rzeźbiarzy potrafi powiedziec jedynie Michał Anioł, to po co ja to piszę. A wystarczyło sobie wygooglować Chillide i zobaczyć coś więcej, a nie tylko „ławkę”. Zresztą dopóki w Polsce o sztuce będzie się pisać jak o ciekawostkach w serwisie gadżeciarskim(?) doputy Polska będzie zacofanym kulturalnie krajem. Dziękuje.

  • nieanonimowy

    No widzisz, nikt ci nie każe mieszkać w Polsce znawco. Przecież możesz sobie wyemigrować do jakiegoś kraju, w którym za ławkę o kształcie innym niż zazwyczaj ludzie płacą miliony. Może tam się będziesz lepiej czuł niż w Polsce.

  • ash

    to jest warte 800tys euro? Żartujecie, prawda? Za ten badziew?

  • ash

    To że Tobie się ten zardzewiały kloc podoba, to nie znaczy że musi się podobać wszystkim. Nie odbieraj innym prawa do ich własnego poczucia piękna i estetyki. Jeżeli się to wielu ludziom nie podoba, to coś w tym jest. A jeżeli uważasz, że trzeba się wyedukować, by tę sztukę docenić, to mam na to inny pogląd – dla mnie wygląda to tak, jakby trzeba było się nauczyć lubić takie coś. A jeżeli trzeba się tego nauczyć, trzeba wiedzieć kto jest rzeźbiarzem i że „wielkim rzeźbiarzem jest/był” to traci to na sensie. Bo prawdziwa sztuka chwyta człowieka niezależnie od jego wiedzy, niezależnie od autora. Dziękuję.

  • http://www.filmweb.pl/user/SilesiaVratislaviahttp://www.hattrick.interia.plhttp://www.gildwars.nethttp://www.gildwars.pl Michał Gumienny

    Więc jeśli dobrze rozumiem, ten kawałek żelastawa sprzedaje się za tak niebotyczną sumę tylko dlatego, że wyszedł spod ręki uznanego rzeźbiarza, który swego czasu stworzył coś naprawdę wyjątkowego tak? I dlatego mamy uznać jego wyższość i to, że za to byle co liczy sobie (czy tam znawcy wyliczają) prawie milion euro? Bez przesady :X Tak jakbym miał dać milion euro za jakąś zdezelowaną furgonetkę tylko dlatego, że wyszła ze stajni ferrari :X

  • Shot

    Uderz w stół nożyce się odezwą :)
    Panie nieanonimowy. Skoro już tak patriotycznie to myślę, że lepszym pomysłem jest zmienianie Polski na lepsze niż uciekanie za granicę.
    Panie ash. Sporo prawdy w tym co Pan pisze. Jednakże do estetyki wizualnej, muzycznej czy literackiej się dojrzewa, a nie się jej uczy. Dlatego właśnie wspomniałem o edukacji artystycznej, która przydaje się ludziom, którzy nie obcują na co dzień ze sztuką, a dzięki suchej wiedzy nie prześmiewają później w komentarzach wielkich artystów. Zresztą wiedza też jest niezbędna do pełnego odbioru dzieła sztuki.
    Panie Michale. Z dziełami sztuki rzeczywiście jest trochę jak z unikatowymi samochodami. W samochodach cena jest najczęściej zależna głównie od marki i konkretnego modelu i nikogo nie obchodzi liczba koni mechanicznych lub lub spalanie. Chodzi o to, że to unikat. Z dziełami tak samo liczy się nazwisko twórcy, okres w jego twórczości i ilość, która zazwyczaj kończy się na jednym egzemplarzu. Jednak muszę się z Panem trochę zgodzić, że nabywcą unikatowych samochodów jak i dzieł sztuki zazwyczaj jest bogaty snob, który rzadko zdaje sobie sprawę z tego dlaczego płaci tak wiele za pracę danego artysty. Po prostu chce ją mieć :)
    Pozdrawiam wszystkich Panów serdecznie ;)

  • ewf

    jakbyś naprawdę siedział w temacie,to wiedziałbyś,że produkowaniem „największych współczesnych artystów” zajmują sie właśnie bandyci,skorumpowani handlarze i krytycy,sztucznie windujący ceny swojego pupila,i zaniżający ceny innych artystów. współczesna sztuka to biznes,tylko poprostu bardziej splugawiony korupcją niż wszystkie inne.a taką ławkę może kupić idiota albo biznesmen myślący o sprzedaży z zyskiem,na pewno nie esteta i miłośnik sztuki. mówisz że Polska będzie zacofanym kulturalnie krajem,a moim zdaniem lepiej nie mieć wogóle kontaktu ze sztuką,niz być takim domorosłym znawcą. w Polsce,i nie tylko,cały czas pokutuje podejście że widząc gówno rozmazane na płótnie należy je podziwiać,żeby przypadkiem nie uchodzić za swołocz nie rozumiejącą wielkiej współczesnej sztuki.i tak to działa,od lat.dlatego pralkopodobna bryła ipoda to ikona designu,a renes to największy polski rzeźbiarz.zastanów się co to jest sztuka,powodzenia

  • Shot

    Drogi Kolego. Nie wiem czym Ty się zajmujesz, ale wyobraź sobie, że ja żyję sztuką na co dzień. Studiuję na uczelni artystycznej, konkretnie właśnie na wydziale rzeźby na najlepszej uczelni z takim wydziałem w naszym pięknym kraju :). Co do windowania cen dzieł sztuki na rynku po części masz rację, ale tylko w małym stopniu. Tą ławkę może kupic biznesmen bo go na nią stac, ale to wcale nie wyklucza tego, że ten gośc nie może byc koneserem sztuki. :/ Sztuka rozwija się (ewoluuje) z każdym dniem. To co dzisiaj widzimy w dziedzinach sztuki to nic innego jak konsekwencja doświadczeń z przeszłości. To co dzisiaj powstaje chociażby w rzeźbie nie bierze się z powietrza i ma konkretne uzasadnienie. Piszesz o pupilach krytyków. Tak, to prawda. Ale każdy taki „pupil” zaczynał jako zwykły studencina uczelni artystycznej i za cel nie obierał sobie sprzedawania dzieł za miliony. Uwierz mi, że najwięksi artyści dzisiejszych czasów to ludzie wysoce doświadczeni zawodowo z olbrzymią wiedzą i świadomością artystyczną. Nikt nie kupował by ich prac gdyby powielali dawne schematy lub tworzyli sztukę tylko po to by obiekt artystyczny fajnie wyglądał w salonie i proszę nie pisz mi takich tekstów – „zastanów się co to jest sztuka” bo jesteś prawdopodobnie laikiem w tym temacie i ze sztuką masz tyle wspólnego co ja z lotnictwem. Jak chcesz dalej polemizowac na temat sztuki najpierw przerób przynajmniej jakiś podręcznik do historii sztuki. Pozdrawiam

  • Miki

    To tak samo jak płacenie dużej kasy za nagryzione jabłko ;) (Wszelkie podobieństwa do znanych firm nie celowe )

  • Miki

    Właśnie. Jacy bandyci-idioci. Jak na to patrze, to przez to dokładne geometryczne wykonanie i odłamaną górę, sam uznał bym to za jakiś odpad metalowy.

  • p1

    ten kawałek „czegoś” nie jest wart 800k euro, tyle jest warta możliwość posiadania czegoś co zostało zrobione przez Eduardo Chillida. Ludzie, którzy kupują dzieła sztuki raczej nie mają problemu z pieniędzmi, więc dla nich jest to tylko liczba – dam więcej, to będę miał ja, a nie mój sąsiad… Wśród przeciętnych ludzi jest to samo. Przykładu daleko szukać nie trzeba, patrz ajFon…

  • Otaq

    Cała sytuacja została najpewniej zaaranżowana przez jakiegoś rywala „ach jakże wielkiego i sławnego rzeźbiarza”, żeby mu zafundować przysłowiowy prztyczek w nos – „twoje wielkie dzieło jest warte 30 euro”.
    PS. Przypomina mi się reklama Skody, w której „znawcy” i „krytycy sztuki” oglądają wieszak w szatni :P

Drzewko bonsai jeszcze piękniejsze niż zwykle
Drzewko bonsai jeszcze piękniejsze niż zwykle

Zamknij