Napoje energetyczne na (bardzo) cenzurowanym

U nas niedawno była afera z „dopalaczami”, a w USA na cenzurowanym znalazły się napoje energetyzujące. Amerykańscy naukowcy czarno na białym wypisali poparte naukowymi dowodami uwagi dla konsumentów tych używek – z wezwaniem do podjęcia natychmiastowych działań przez odpowiednie instytucje.

Chodzi o napoje energetyzujące wzbogacane dużą dawką kofeiny. Ich mieszanie z alkoholem może przyprawić o coś więcej niż tylko chwilowe kłopoty z kondycją. Uczeni z University of Maryland School of Public Health i Wake Forest University School of Medicine uznali, że miks napoju energetyzującego i alkoholu może stanowić poważne zagrożenie dla amatora takiego drinka oraz dla – tu uwaga: zdrowia publicznego. Czyli energizer w płynie plus alkohol równa się zagrożenie do kwadratu.

Prosto z Europy – wino z automatu

Ludzie napoje energetyzujące i alkohol mieszali i pewnie mieszać będą dalej – pomimo tego, że na opakowaniach energizerów widnieją informacje o tym, by tego nie robić. Wiadomo: zakazany owoc smakuje najlepiej; a jeśli do chęci pokosztowania zakazanego dołoży się rausz imprezowy, początkowo wydaje się, że po miksie energetyczno-alkoholowym może być już tylko lepiej.

„Dowodzik proszę!” – powiedział automat z winem

Wyniki badań, które zaskoczyły nawet samych prowadzących obserwacje, jasno wskazują na to, że po zmieszaniu alkoholu z napojem energetyzującym jest – ale tylko gorzej. Napaści na tle seksualnym, brawurowa jazda po pijanemu i związane z tym wypadki – to tylko początek „czarnej listy” skutków niepożądanych działania wysoce imprezowej mikstury preparowanej samemu i wbrew ostrzeżeniom producentów energizerów w płynie. Okazało się, że amatorzy „wyskokowego” miksu mieli wysoce niedostateczny poziom świadomości, jak poważnie napój ten wpływa na człowieka. Nie docenia się także poważnego ryzyka dla zdrowia, które pojawia się po spożyciu imprezowej mieszanki przez osoby wrażliwe na działanie kofeiny.

Co więcej – i to zapewne nie spodoba się wielu amatorom napojów energetyzujących: naukowcom wydaje się, że spożywanie energizerów można w pewnym sensie łączyć z uzależnieniem od alkoholu lub narkotyków. Ta kwestia wymaga jednak jeszcze przeprowadzenia wielu badań.

10 najbardziej pomysłowych napojów energizujących

W publikacji, która ukazała się w Journal of the American Medical Association (JAMA), naukowcy z Maryland nawołują do wszystkich, którzy w jakiś sposób są związani z problemem zagrożeń wynikających z mieszania energizerów z alkoholem: służb medycznych – by edukowały, producentów – by uczciwie ujawniali ważne informacje na opakowaniach napojów energetyzujących, władze – by zmieniły prawo dotyczące etykietowania energizerów. Jedynie nie zamieszczono odwołania do rozsądku konsumentów tych napojów.

Rynek napojów energizujących nie jest mały. Odbiorców też nie brakuje. Będzie burza?…

Regulamin komentowania

  • Krzysiek

    W Polsce by była na pewno.

  • http://false NTN

    żeby to pić to rzeczywiście trzeba być uzależnionym – raz wypiłem i uznałem, że syff zarówno w smaku jak i w działaniu, krotko pisząc żadnego działania wzmacniająceo i energetycznego nie odczułem

  • kevin

    woda, cukier, kofeina i to jest cala filozofia.

    reszta to barwnik. koncentrat smakowy

    i bombelki bo bez tego to taki badziew jest bez smaku… podobnie jak np. cola wygazowana ;)

  • wojtek

    kevin powiedział: woda, cukier, kofeina

    + marketing
    podobnie jak 90% mineralnych to kranówa podana procesowi demineralizacji, na niektórych nawet pisze że to że ,,uszlachetniano,, ją

  • seba

    hmm to wal ta swoja „kranowe” zobaczymy czy Ci wyjdzie to na zdrowie… wole juz isc kupic do biedronki wode za 60gr niz pic ten syf z kranu. Poczytaj zawartosc na butelkach i zobacz co leci z kranu porownaj sobie.

  • Kuba

    Placebo. A jeśli to, co jest napisane na butelce, to nieprawda? Być może, ponieważ nie możesz tego sprawdzić.

  • Sylwek

    Piję kranówę od dziecka i żyję, dodam jeszcze, że mam się dobrze i nic mi nie jest. Myślisz, że ta Twoja woda z butelek to jest jakieś cudo z górskich potoków, bądź z głębin ziemi, krystalicznie czysta? Nie wiele te wody się różnią, ilością różnych minerałów itp. Nie myślisz chyba, że woda puszczona rurami jest trująca? Sanepid by na to nie pozwolił. Niech każdy pije to co lubi, ja piję wodę i z butelki i z kranu przegotowaną/nieprzegotowaną/przefiltrowaną i jestem raczej zwolennikiem kranówy niż butelki, jakoś lepszy smak jak dla Mnie.

  • Pirat

    Proszę was, nie bądźcie śmieszni. Poddajcie elektrolizie wodę z kranu, a wodę za 60 groszy z marketu. Woda z kranu będzie miała barwę ciemnożółtą, u góry wytrąci się rdza, na dole różne substancje ropopochodne, w środku będzie pływała zawiesina o białym kolorze. Woda za 60 groszy? Ledwie żółta, przez mineralizację (zapewne sztuczną, nie bądźmy naiwni że to „z górskiego źródła”). Nie zdrowe jest picie destylowanej wody (wypłukuje minerały), ale równie nie zdrowe jest picie takiej mieszanki którą serwują nam przez wodociągi. Nie przesadzam z wyglądem wody – jest okropna. Mieszkam na Śląsku – zapewne to wina śląskich wodociągów. W każdym razie – woda z kranu jest NIE zdrowa. A to że nie szkodzi, świadczy o przyzwyczajeniu organizmu do obecności substancji które są szkodliwe (z zasady że stopniowo przyswajana trucizna jest nieszkodliwa po czasie).

    OT:
    Energy drinki to alternatywa dla kawy – na szybko, gdy jesteśmy niewyspani. Picie ich w nadmiarze jest szkodliwe, co chyba jest oczywiste. Nie każdy reaguje na kofeinę podwyższonym ciśnieniem na tyle, aby odczuć jej działanie, dlatego „nie działa” na nich ani kawa, ani energy drink, co nie znaczy że po wypiciu litra czy dwóch nie skoczyłoby im ciśnienie do alarmującego poziomu, dodatkowo przez taurynę może pojawić się zmęczenie mięśni, różne bóle, i tak dalej. Nim zacząłem pić, doedukowałem się w temacie, także – wszystko dla ludzi, ale z umiarem – złoty środek.

  • feluke

    No i co udowodlini „genialni” naukowcy? Ze energetyk przyspiesza wchlanianie alkoholu poprzez rozszerzanie naczyn krwionosnych i przyspieszanie jej przeplywu.
    Wielkie mi halo.

Sprzęt dla leniwych sportowców - ciśnieniowy camelbak
Sprzęt dla leniwych sportowców - ciśnieniowy camelbak

Zamknij