Dlaczego Philip K. Dick nie lubił gadżetów?

Philip K. Dick

Philip K. Dick

Philip K. Dick to autor powieści i opowiadań science fiction. Jedni stawiają go na piedestale, drudzy uważają za marnego pisarzynę. Jednak nawet ci ostatni przyznają, że miał on wizjonerskie pomysły. Dlaczego jego zdaniem rozwój technologii był czymś, co ma niemal wyłącznie negatywny wpływ? Dlaczego tak bardzo nie lubił gadżetów?


Gry rodem z „Raportu Mniejszości” [wideo]

Powieści i opowiadania Dicka były ekranizowane i dziś głównie z nich jest znany. Na podstawie jego twórczości powstały: „Raport mniejszości”, „Blade Runner” czy „Pamięć absolutna”. Jeśli nawet ktoś zna tylko filmy, nie sposób nie dostrzec w nich, że futurystyczne technologie przynoszą więcej szkody niż pożytku. Przykładem jest choćby „Blade Runner”, w którym Replikanci stworzeni po to, by służyć ludziom, stają się dla nich śmiertelnym zagrożeniem. Podobnie w filmie „Raport mniejszości” – system służący prewencjom zbrodni zostaje ostatecznie zlikwidowany.

Blade Runner

Blade Runner

Koniec prywatności: reklamy będą wiedziały kim jesteś?

Lęk przed technologiami miał źródło w narastającej z biegiem lat schizofrenii pisarza. Znajdował się on w permanentnym stanie między światem rzeczywistym a światem pobudzonej lekami wyobraźni, które to przenikały się wzajemnie, tworząc piorunujący miks. Jednym z powracających motywów było poczucie bycia obserwowanym. W swoich wspomnieniach pisał, że nieraz wydawało mu się, że nad jego domem krąży „oko na niebie”, które bez przerwy go nagrywa. Nierzadko zamykał się ze strachu w domu.

Oko na niebie

Oko na niebie

Kolorowe rękawiczki dla rzeczywistości wirtualnej [wideo]

Czy można się więc dziwić, że rozwój technologii kojarzył mu się z coraz lepszymi narzędziami służącymi do szpiegowania, podsłuchu czy nagrywania? Nowe odkrycia technologiczne, szerzący się wpływ telewizji oraz Zimna Wojna w połączeniu z chorobą sprawiały, że poczucie rzeczywistości Dicka było inne niż reszty ludzi. Jako ciekawostkę dodam, że Dick nie wierzył w istnienie Stanisława Lema. Jego zdaniem LEM to skrót od nazwisk kilku radzieckich uczonych, którzy stworzyli powieści naszego rodaka. Wystosował on nawet list do FBI, aby zdemaskować spisek.

Stanisław Lem

Stanisław Lem

Kosmiczna kolonia dla ponad 20 000 mieszkańców!

Choć Dick malował wspaniałe, przemawiające do wyobraźni wizje przyszłości, nigdy nie były to obrazki szczęśliwych czasów. Nie lubił gadżetów, ponieważ jego zdaniem miały one służyć inwigilacji, szpiegowaniu oraz odrealnianiu rzeczywistości – jak choćby słynny Ubik. Czy zgadzamy się z tym, czy też nie, nie zmienia to faktu, że jego wizje MOGĄ się kiedyś spełnić.

Regulamin komentowania

  • http://paranoiczny.blog.pl/ Marcin Grabowski

    Film „Next” również oparty jest na opowiadaniu tego autora (tytuł: „Złoty Człowiek”)

  • Kowal

    Prosta sprawa. Kto by chciał czytać o ludziach żyjących sobie spokojnie w idealnym społeczeństwie w którym nie ma wojen, itp. Mroczna wizja przyszłości jest po prostu ciekawsza.

  • Ruka

    Nazwisko wymiata :P

  • Dlaczego Philip K. Dick nie lubił gadżetów?

    - Bo mu przeszkadzają w rękoczynie ;)

  • kostek

    „jego wizje MOGĄ się kiedyś spełnić”. Jego wizje już się spełniają.Facebook , Google , GPS , wszelkiej maści kamery na ulicach , telewizja(dobrym przykładem jest telewizja RT „russia today” w wersji na USA) która kreuje rzeczywistość.No i oczywiście wszlkie państwa które chcą wszystko wiedzieć o swoich obywatelach.

"Blade Runner", jakiego jeszcze nie widzieliście
"Blade Runner", jakiego jeszcze nie widzieliście

Zamknij