Maszyna do robienia losowych tatuaży

Maszyna do tatuaży

Maszyna do tatuaży

Z pewnością są wśród naszych czytelników ludzie, którzy rozważają, czy zrobić sobie tatuaż. Jako że jest to ozdoba na lata, warto zastanowić się nad ciekawym motywem. Można także zdać się na los i powierzyć tatuaż maszynie. Oto machina do robienia losowych tatuaży. Jest tylko jedno ale…


Gdzie jeszcze można umieścić reklamę?

Maszynę stworzył Chris Eckert. Wśród znaków, jakimi może losowo ozdobić nasze ciało, są wyłącznie symbole religijne. WTF?! No cóż, autor stwierdził, że większość osób nie wybrała osobiście danej religii, tylko została w niej wychowana. Czyżby założeniem Eckerta było to, że maszyna wylosuje symbole religii i człowiek od razu się na nią przerzuci?

Tatuaż z maszyny

Tatuaż z maszyny

Jak wygląda przeciętna Polka?

No cóż, wynalazek ten pokazuję jako „ciekawostkę zoologiczną.” Ma on potencjał – można by zaprogramować maszynę na tysiące wzorów i symboli, niekoniecznie związanych z jakąkolwiek religią. Wtedy miałoby to sens. Mam nadzieję, że autor rozwinie swoją koncepcję.

Regulamin komentowania

  • RubRumor

    Gdyby autor zerknął do szafy wuja gugla, dowiedział by się iż Chris Eckert jest artystą – rzeźbiarzem, instalatorem… W tym kontekście ta „maszyna”, jako instalacja ma nieco inny wydźwięk (choćby przypominając o tatuażach z obozów koncentracyjnych..) Zatem z pewnością, nie ma co liczyć na to że autor „wgra” tam jakieś smoki czy inne lasencje..

  • mkp

    Przy moim szczęściu ta maszynka i tak by mi pewnie wytatuowała członka z ramienia partii wysuwającego się na czoło, tzw. „tatuaż wędrujący” ;)

    A tak na serio, zgadzam się z autorem, maszynka byłaby bardziej „pożyteczna” gdyby potrafiła „rysować” więcej, niż tylko symbole religijne. Tym bardziej, jeśli się weźmie pod uwagę „klientów” nie wierzących/nie przynależących do żadnej religii. W sumie lepiej by delikwent jednak miał wybór co chce mieć wytatuowane.

  • Henryk+Tur

    Ja patrzę na kontekst praktyczny. Nie musiałem też guglować – byłem na jego stronie, która jest podana w źródle. Tak więc wszystko pod kontrolą ;)

  • Ner0n

    Mnie bardzo przeraziło prymitywne podejście do sprawy autora

  • RubRumor

    Ależ nie można rozpatrywać tego „urządzenia” w kwestiach praktycznych! To nie mikser tylko dzieło sztuki – dobrej, gorszej czy wręcz byle jakiej ale o tym nie nam decydować… To tak jak by na blogu wnętrzarskim zastanawiać się czy „słoneczniki” Van Gogha lepiej powiesić w kiblu czy sypialni..pełna ignorancja.
    Proszę mi wybaczyć taki bulwers, ale sam jestem artystą i do szału mnie doprowadza pauperyzacja naszej kultury, podsycana do tego takimi „rozważaniami”..

    „Ma on potencjał – można by zaprogramować maszynę na tysiące wzorów i symboli, niekoniecznie związanych z jakąkolwiek religią. Wtedy miałoby to sens. Mam nadzieję, że autor rozwinie swoją koncepcję.”
    – poprostu by nie można zaprogramować! to jest kwestia bezdyskusyjna! nie ma się nawet co nad tym zastanawiać bo jedno do drugiego nie przystaje..

    „samochód to fajny wynalazek, szkoda że autor nie pomyślał i nie dorobił mu skrzydeł”

    Albo piszemy że to dzieło sztuki, albo nie piszemy o tym wcale.

    Pozdrawiam!

  • Henryk+Tur

    „To nie mikser tylko dzieło sztuki – dobrej, gorszej czy wręcz byle jakiej ale o tym nie nam decydować… ” – no przepraszam bardzo, ale to człowiek ocenia, czy jest to dzieło sztuki czy nie. Nie nam decydować? A komu? Komisji bliżej nieznanych ekspertów? Referendum zrobić? Prosze wybaczyć, ale nigdy nie rozumiałem tego owczego pędu. Ktoś powie: „to dzieło sztuki” i choćby było to totalne badziewie, mam się zachwycać, bo ktoś tak powie?

  • RubRumor

    Ależ nie! Nikt Panu nie każe się zachwycać! Mi osobiście, przytoczone zresztą wcześniej „słoneczniki” się nie podobają choć widziałem je w oryginale, jak i wiele innych dzieł, co nie zmienia faktu że SĄ to dzieła sztuki. Nikt o tym nie decyduje, tak jest i koniec – coś dziełem sztuki jest, a coś innego nie – i nie jest to zależne od „widza” czy oceny. Fakt że któreś dzieło przestaje być dziełem człowieka, artysty a zmienia się w Dzieło Sztuki ma znamiona mistycyzmu, czegoś nie wytłumaczalnego i niedającego się podporządkować żadnemu z praw, to jest jak by cecha dodana z zewnątrz, niezależna nawet od twórcy danego dzieła.
    Ale to dyskusje nie na bloga o gadżetach – z całym do niego szacunkiem, jestem „czytelnikiem” od dawna.. ale już kilka takich wpisów było, kiedy to „przedmioty” które powstały w wyniku wyższych przeżyć metafizycznych („Czysta Forma” Witkacego – polecam), jako przedmioty kulturowe, dzieła sztuki – są tu opisywane nie wiadomo czemu jako gadżety, zwykłe użytkowe przedmioty..ba! Panowie nawet dodają im jakieś inne (prze)znaczenie niż zamierzone, dywagując nad ich użytecznością, mało tego nawet nie zadają sobie Panowie trudu by edukować choć w minimalnym stopniu czytelników – przynajmniej odsyłając do artykułu o danym twórcy czy galerii.. Domyślam się że wynika to nieraz z „chwytliwego” wyglądu danej realizacji, czy też może są Panowie finansowani „od wpisu”, a jako że nie jest to blog o kulturze… to tu się naciągnie, tu podszyje i będzie pasować…

    Proszę nie traktować moich wywodów jako osobisty atak na Pana, jedynie może jako drobną sugestię by czasem się zastanowić co w jakim kontekście się pokazuje. Jeśli coś nie pasuje, to tego nie pokazujmy, nie róbmy większej wody z mózgów czytelników..

  • Rdza_spi

    Troche po potkach, ale ciesze sie, ze w dyskusji pod praca Eckerta pojawil sie glos rozsadku;)
    pozdrawiam
    rdzaniespi.blogspot.com

Niesamowite konstrukcje wykonane wyłącznie z tektury
Niesamowite konstrukcje wykonane wyłącznie z tektury

Zamknij