Akupunktura symulowana skuteczna jak prawdziwa

fot. fotopedia/~ggvic~/lic. CC

Igła do akupunktury to rzecz niewielka, ale może być gadżetem niezwykle użytecznym i skutecznym – nawet stosowana jako placebo. Przeprowadzone niedawno doświadczenie wykazało, że akupunktura jest skuteczna nawet wtedy, kiedy jest jedynie symulowana.

Doświadczenie, w którym brało udział 215 osób cierpiących na nudności z powodu zastosowanej u nich radioterapii, przeprowadzono dzięki zaangażowaniu dwóch szwedzkich placówek: Karolinska Institutet i Linköping University. Uczestników eksperymentu podzielono na dwie grupy. U członków jednej grupy zastosowano tradycyjną akupunkturę polegającą na wbijaniu igieł w ściśle określone miejsca na ciele, natomiast u pozostałych badanych zastosowano igły tępe, mocowane jedynie do powierzchni skóry, a nie wbijane w nią. Grupą porównawczą były osoby, którym aplikowano tradycyjne leki na nudności.

Rezonans magnetyczny potwierdza, że akupunktura działa

Okazało się, że akupunktura pomagała w leczeniu nudności niezależnie od tego, czy była zastosowana w wersji „prawdziwej” czy też „symulowanej”. W grupach tych odnotowano znacznie mniej nudności niż u osób, którym aplikowano tradycyjne leczenie farmakologiczne.

Szwedzi już zastanawiają się nad dalszymi badaniami, by opracować efektywną metodę leczenia niezwiązaną z podawaniem tradycyjnych leków i niekoniecznie polegającą na nakłuwaniu skóry. To się nazywa kuć żelazo póki gorące.

Kategoria posta: Aktualności, Medycyna, nauka

Źródło: Alphagalileo

Tagi: akupunktura, leczenie

Regulamin komentowania

  • Myprecious

    Badania nad skutecznością akupunktury były przeprowadzone już w zeszłym roku przez amerykanów. Nie stwierdzono by nakłuwanie ‘punktów i kanałów energetycznych’ (cokolwiek to jest) było skuteczniejsze niż dotknięcia zwykłą wykałaczką. Parafrazując akupunktura nie działa tak twierdzą jej propagatorzy. To, że działa jako masaż to raczej oczywiste – stymulacja nerwów musi jakoś działać. Ale twierdzenia, że jest to panaceum na cokolwiek wydają się mocno przesadzone.

  • Maja Sadowska

    Ja tam wolę naturalne zabiegi a nie stymulowane. Jak dobrze się poszuka to zabiegi upiększające są bardzo tanie. Kiedyś znalazłam kilka ciekawych ofert na Favore.pl
    http://www.favore.pl/cat20_zdrowie-i-uroda.html

    Tylko kosmetyczka i inne zabiegi to czas, a tego niestety nie da się kupić.
    Co do akupunktury to nie lubię takich egzotycznych zabiegów, preferuję coś mniej inwazyjnego.

  • Grr

    I dlatego Japończycy mają Shiatsu, podobne, ale przy użyciu palców, a nie igieł.

10 największych szaleństw naukowców
10 największych szaleństw naukowców

Zamknij