TomTom sprzedał holenderskich kierowców

Fot. na lic. CC; Flickr.com/by kleinman

Fot. na lic. CC; Flickr.com/by kleinman

Przedstawiciele TomToma – jednej z największych firm zajmujących się nawigacją samochodową – przyznali się właśnie, że handlowali danymi przekazywanymi przez kierowców. Co gorsze – informacje te posłużyły policji do zastawiania drogowych pułapek. Lepiej nie korzystać z nawigacji?

Chińczycy zaprezentowali swoją stację kosmiczną

Dziennikarze gazety Algemeen Dagblad poinformowali, że władze wykorzystały dane przekazane przez TomToma do opracowania mapy miejsc, w których warto prowadzić kontrole prędkości, instalować kamery i fotoradary. Przedstawiciele holenderskiej firmy zapewniają, że nie wiedzieli, do czego zostaną wykorzystane dane pozyskane z urządzeń. Firma była przekonana, że chodzi tylko o poprawę bezpieczeństwa, a nie nękanie kierowców.

Na szczęście – dane przekazane przez TomToma były anonimowe i kierowcy, którym zdarzało się przekraczać prędkość, nie otrzymali mandatów za swoje wcześniejsze przewinienia. Firma zapowiada, że wprowadzi zastrzeżenia, by materiał zebrany na podstawie GPS-ów nie służył już do zastawiania drogowych pułapek. Tym razem nie stało się nic złego (poza kilkoma mandatami). Kto wie, do czego jeszcze zdolni są producenci?

Regulamin komentowania

  • Pycio777

    pułapek przez „u”

  • Łajdaczek

    Zastanów się człowieku, co napisałeś w tym „artykule”. TT sprzedał warstwę mapy, która zawierała informacje o realnie osiąganej na drodze prędkości w postaci bodajże 5., 50., 95. i 99. percentyla. Wartości te były wyznaczone na podstawie logów zebranych przez urządzenia.
    Te „dane przekazywane przez klientów” to podstawowe źródło informacji do tworzenia map.

  • tomv2

    Zdjęcie zasługuje na pochwałę!

Nawigacja TomTom GO 1000 [test]
Nawigacja TomTom GO 1000 [test]

Zamknij