Probówkoburgery jeszcze przed końcem świata

Invitroburgery? Ciekawe co na to Kościół... (fot. na lic. CC; Flickr.com/by Darwin Bell)

Invitroburgery? Ciekawe co na to Kościół... (fot. na lic. CC; Flickr.com/by Darwin Bell)

Naukowcy coraz bliżej stworzenia mięsa hodowanego z komórek macierzystych. Najbardziej humanitarna – bo nie wymagająca prowadzenia uboju – wołowina świata ma pojawić się już w roku 2012.

Niedługo będziemy śledzić nawet własne jedzenie [wideo]

Autor projektu, Mark Post z holenderskiego Uniwersytetu w Maastricht ma nadzieję, że „sztuczne” mięso zastąpi hodowane naturalnie jako podstawa wyżywienia rosnącej populacji ludzkiej w ciągu kilku najbliższych dekad. Podstawę hodowanych przez jego zespół burgerów in vitro jest 10 tys. komórek macierzystych pobranych od bydła, które następnie mnożą się przeszło miliard razy i w efekcie mają stworzyć tkankę mięśniową o charakterystycznej strukturze. Jak wyliczyli badacze z Uniwersytetu w Utrechcie, wystarczy już 10 komórek aby w ciągu dwóch miesięcy wygenerować… 50 tys ton mięsa.

10 fast foodów, które przyprawiają o zawał serca

Podstawową zaletą mięsa in vitro jest fakt, że aby je uzyskać nie trzeba zabijać bydła – wystarczy pobrać komórki od zdrowego osobnika, a sama krowa może zostać odeskortowana z powrotem na pastwisko, a następnie zostać wykorzystana do dawania mleka. Tymczasem wyhodowane na jej komórkach włókna mięśniowe trafiać mają do mielenia i kończyć na naszych talerzach.

Jak mówi sam Post, cytowany przez serwis Mail Online:

Mięso in vitro będzie jedyną opcja. Chcemy udowodnić światu, że taki produkt da się wprowadzić na rynek i potrzebujemy osoby chętnej spróbować go jako pierwsza. Jeśli nikt się nie zgłosi, to sam mogę to zrobić.

Cóż, życzymy powodzenia, szczególnie że sztuczna wołowina może stanowić niezły wstęp do ratowania zagrożonych gatunków – w końcu skoro uda się z nią, to czemu nie z tranem i mięsem wielorybów? Miejmy nadzieję, że spożycie mięsa in vitro nie będzie wiązało się z żadnymi skutkami ubocznymi, np. takimi:

Na szczęście, dotychczasowe próby (wieprzowina w 2009 roku i mięso ryby) napełniają sporą dozą otuchy.

Zdaniem badaczy z Oxfordu, przejście na mięso in vitro ma ograniczyć światowe zapotrzebowanie na energię o 35-60%, zmniejszyć zapotrzebowanie na pola uprawne o 98% i ściąć emisję gazów cieplarnianych o 80-95%.

Regulamin komentowania

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001355394322 Mateusz Kruhlik

    „80-95%” czyli wszystkiemu winne są krowy :D?

  • Marian

    Jeżeli powstanie wieprzowina in-vitro to świnie staną się zagrożonym gatunkiem :D

  • ja

     ¨a sama krowa może zostać odeskortowana z powrotem na pastwisko, a następnie zostać wykorzystana do dawania mleka¨taka krowa nawet nie stala obok pastwiska,jakby bylo pastwisko to by nie starczylo miejsca na macdonada…

  • Anonim

    Ale się uśmieję, jak po paru latach okaże się, że taka dieta jest inwazyjna i ludzie zaczną rodzic dzieci z wymionami :D

  • http://www.feelingtense.pl Regis

    Sporo gazów cieplarnianych produkują naturalnie w jelitach. ;)

  • http://www.feelingtense.pl Regis

    Więcej pół pod uprawę roślin to też możliwość spadku cen żywności i paliwa – wszystko ładnie-pięknie. Pytanie tylko o cenę takiego mięska ;)

  • http://www.facebook.com/puszczyk Piotr Dopart

    What Regis said. Brzmi absurdalnie, dopóki sobie człowiek nie uświadomi, że Aussies rozważają odstrzelenie u siebie populacji wielbłądów, bo garbate nie mają na antypodach naturalnego drapieżcy i emitują gazy jak fabryki w Chinach. (;

  • Pietrek SOR

    Nie powiem… chętnie bym oszamał taką kanapkę. 

  • Mrowczak123

    1. Co z obecnie hodowanym bydłem? Zniknie tak po prostu, zacznie sobie chodzić samopas?
    2. Co z ludźmi którzy, żyją z hodowania bydła na ubój?
    3. Cena.
    4. Substancje odżywcze potrzebne do „wyżywienia” rozwijających się komórek
    5. Smak.
    6. Dodaj własne…

  • Kulfon

    1. Trudno powiedzieć. Pewnie zostanie Zoo, rezerwaty. Na pewno nie wyginie.
    2. To mnie najmniej obchodzi, proces będzie na tyle powolny i stopniowo trzeba będzie cywilizować ludzi, że powinni się przebranżowić , np. na hodowle roślin.
    3. Po pewnym czasie cena będzie niższa niż obecnie
    4. i co z tego?
    5. Smak będzie doskonalszy.
    6. Nic dodać, nic ując.

  • Mrowczak123

    3. Tak Po pewnym czasie, tylko zważywszy na to, że hodowla zwierząt wciąż przynosi ogromne zyski, czas ten będzie tak długi, że nie pomysł nie będzie prowadzany przed 10-20 lat, a 40, 50, jeśli nawet nie dłużej (od razu odpowiedź na 2. ludzi nie da się ucywilizować… :) )
    4. Skądś trzeba je brać, a pojedyncze komórki nie są w stanie trawić cukrów lub białek. Ergo, trzeba im je jakoś dostarczyć przetworzone. trzeba gdzieś je wyprodukować bądź przetworzyć. Dociera?
    5. Kpisz, czy po prostu głupi jesteś? A może zainwestowałeś? W najlepszym przypadku jesteś człowiekiem z przyszłości…

  • Kryzys

    Ciekawe, co sądzą wegetarianie na temat takiej syntetycznej „wołowiny”. Będą jeść ,czy odrzucą z niesmakiem ?

  • Bliss

    3. Wystarczy dekada
    5. Nie zachowuj się jak kretyn

  • Mrowczak123

    3. Na jakiej podstawie wnosisz? Po Indiach? W których na jednego człowieka przypada 1/2 krowy? Po Australii w której na jedną osobę przypadają trzy owce? O wieprzowinie nawet nie wspominam… sama utylizacja i ubój takiej ilości mięsa trwałby z 15 lat. Przyjmując, że firmy tym się zajmujące musiały by pracować pełną parą. Nie chcę już mówić o tym, jak ta utylizacja wpływała by na okoliczną florę i faunę. Przetworzyć tego tak na raz też się nie da…
    5.Kolejny oświecony, który wie o czymś, jeszcze zanim to się wydarzyło?

Wodny Świat - zupełnie nowy typ planet pozasłonecznych
Wodny Świat - zupełnie nowy typ planet pozasłonecznych

Zamknij