Notebooki – coraz szybsze i coraz gorsze?

Laptopy - coraz szybsze, ale czy lepsze? | PopArtUK

Laptopy - coraz szybsze, ale czy lepsze? | PopArtUK

Wiele lat temu pierwsze laptopy, jak to często bywa, cierpiały na choroby wieku dziecięcego – duże rozmiary oraz wagę, a także wysoką cenę i małą dostępność. Z czasem stały się prawie tak popularne jak komórki, a popyt na nie przewyższył sprzedaż PC. Czy notebooki, choć coraz szybsze, nie stają się coraz gorsze?

Na początku postęp szedł w dobrym kierunku – rosły rozmiary matrycy i rozdzielczość, bardziej wytrzymała była też obudowa laptopa, a jego waga stawała się coraz niższa. Z czasem też w komputerach przenośnych zaczęto instalować dedykowane karty graficzne, dzięki czemu mogły służyć także jako maszyny do grania. Swoistą rewolucją było wprowadzenie obsługi Wi-Fi – to właśnie notebooki zapoczątkowały szybką ekspansję bezprzewodowego dostępu do Sieci.

Moda na błysk

Zmiany na gorsze zaczęły się w połowie pierwszej dekady XXI wieku wraz z nadejściem mody na błyszczące i panoramiczne matryce najpierw w formacie 16:10, a później 16:9. W tym pierwszym przypadku, rozdzielczość mogła się podobać – 1280 x 800 to więcej niż powszechne wtedy 1024 x 768. Na początku wrażenie robiły też kolory – intensywne, zwłaszcza czerń. Nikt nie zwracał uwagi na to, że na takim ekranie trudno pracować w nasłonecznionym miejscu.

Błyszcząca matryca działa jak lustro | Flickr

Błyszcząca matryca działa jak lustro | Flickr

Około 2 lat temu matryce stały się jeszcze gorsze. Wciąż królowała błyszcząca powierzchnia, ale producenci wpadli na kolejny „wspaniały” pomysł – matryce HD o kinowych proporcjach 16:9. O ile liczba pikseli w poziomie wzrosła z 1280 do 1366, to już w poziomie zmalała z 800 do 768! Zaletą takiego rozwiązania miał być brak czarnych pasków u góry i dołu ekranu podczas oglądania filmów. Tylko czy częściej oglądamy na laptopie film, czy może pracujemy lub korzystamy z Internetu? Zabranie 32 pikseli oznacza jakieś 2 linijki tekstu mniej na ekranie. Poza tym 768 pikseli w pionie oferowały już prehistoryczne monitory CRT o przekątnej 14-15 cali, popularne w połowie lat 90.

Na szczęście, producenci ekranów raczej nie posuną się dalej i nie pojawią się ekrany o proporcjach np. 21:7. Co więcej, wraca moda na matowe wyświetlacze, tak cenione w rozwiązaniach biznesowych. Szkoda natomiast, że rzadko dostępne są wyświetlacze wykonane w technologii IPS czy VA, zapewniające znacznie lepsze kolory i kąty widzenia niż powszechnie stosowane matryce typu TN. Te lepsze, jeśli już występują, to zwykle we flagowych seriach laptopów danego producenta (np. serie T/W/X od Lenovo, Elitebooki od HP), a i to w najwyższej i najdroższej konfiguracji. A przecież w ekran wpatrujemy się po kilka godzin dziennie, a np. dla grafika dobre odwzorowanie kolorów to rzecz niezbędna. Oczywiście, można podpiąć laptopa do zewnętrznego monitora przez coraz bardziej popularne złącza HDMI czy Display Port, ale to nie to samo.

Często producenci komputerów przenośnych stosują obudowy w modnym, błyszczącym kolorze Piano Black. Pół biedy, jeśli lśniący jest jedynie pulpit roboczy, gorzej, jeśli ramka matrycy, zwłaszcza w połączeniu z matowym wyświetlaczem, a i takie kombinacje się zdarzają. Inną stosowaną nowinką są jasno świecące diody LED, które w dzień nie przeszkadzają, ale w nocy potrafią być irytujące. O krok dalej posunął się Dell – w niektórych laptopach nawet końcówka zasilacza jest podświetlana na niebiesko! Oficjalnie po to, aby łatwo można było ją znaleźć w nocy, tyle że to nie powinno stanowić problemu nawet w egipskich ciemnościach…

Miniaturyzacja i brak ergonomii

Wraz ze wzrostem popularności laptopów zwiększał się też stopień ich miniaturyzacji. Dziś wymagamy, aby komputer przenośny ze standardowym, 15-calowym ekranem był nie tylko wydajny, ale i nie za ciężki. Coraz bardziej popularne stają się tzw. subnotebooki w stylu MacBooka Air – bardzo smukłe i lekkie. Ma to jednak swoją cenę – w tego typu konstrukcjach ogólnie (choć akurat nie w przypadku Air) coraz więcej jest plastiku, a coraz mniej metalu. Ktoś kiedyś dobrze pokazał to na przykładzie popularnej serii ThinkPad, produkowanej kiedyś przez IBM, a obecnie przez Lenovo. Upraszczając, można było ją podzielić na 3 grupy: najtańsze SL, podstawowe R oraz najdroższe T. Podobno w czasach np. Pentium II grubość obudowy ThinkPada z serii SL (choć ten wtedy nie był jeszcze produkowany) była porównywalna lub większa do tej, jaka obecnie jest w modelach z wysokiej serii T.

Część producentów nie bierze też pod uwagę tego, że spora część użytkowników laptopów wykorzystuje je jako komputer stacjonarny, a dodatkowo jest praworęczna i korzysta z myszki. Mimo to często można spotkać porty USB umieszczone po prawej stronie notebooka, w dodatku bliżej przedniej części obudowy. W rezultacie w gąszczu kabli czy nadajników trudno korzystać z myszki. Takie rozmieszczenie interfejsów jest charakterystyczne choćby dla rodziny Sony VAIO, co dziwi tym bardziej, że lewa ścianka w tych komputerach jest praktycznie pusta.

Taki układ portów nie spodoba się osobom praworęcznym... | LaptopPicker

Taki układ portów nie spodoba się osobom praworęcznym... | LaptopPicker

Nie szanuje się też klasycznego układu klawiatury. Udziwnione i mikrych rozmiarów kursory to norma, zamienione przyciski Ctrl i Fn – również. Do tego np. pionowy Enter, krótki Shift czy spacja – to też grzechy powszechne. Obecnie nastała moda na klawiatury typu wyspowego, które może są chude i ładne, ale niekoniecznie wygodne. Za wzór często stawiane są klawisze stosowane w przytaczanych wcześniej ThinkPadach – one (z wyjątkiem kilku modeli) mają klasyczny układ oraz średni skok.

Ściśnięte klawisze kursorów | LaptopMag

Ściśnięte klawisze kursorów | LaptopMag

Pościg za wydajnością i mobilnością

Wyżej opisane przykłady jasno pokazują, że projektując nowe modele laptopów, producenci mogliby się bardziej przyłożyć do pewnych kwestii, zwłaszcza tych związanych z ergonomią. Liczba rdzeni, megaherców, wydajna karta graficzna czy smukła obudowa i niewielka waga to nie wszystko. Oczywiście nie można odmówić laptopom, że w ciągu dwóch dekad bardzo upodobniły się do pecetów: nie odstają już aż tak pod względem wydajności, niektóre technologie to właśnie one rozpropagowały. Dzisiaj laptop to – podobnie jak komórka – już nie synonim luksusu, ale zwykłe narzędzie pracy. Ciekawe, jak zmienią się laptopy za kilka-kilkanaście lat. Oby wysoka wydajność i małe gabaryty nie stały się podstawowymi wyznacznikami – konsument czasami potrzebuje czegoś zupełnie innego.

Kategoria posta: Hardware, Notebooki

Tagi: felieton, Notebooki, publicystka

Regulamin komentowania

  • Spawn666

    „Zmiany na gorsze zaczęły się w połowie pierwszej dekady XXI wieku wraz z nadejściem mody na błyszczące i panoramiczne matryce w formacie 16:9.” „Wciąż królowała błyszcząca powierzchnia, ale producenci wpadli
    na kolejny „wspaniały” pomysł – matryce HD o kinowych proporcjach 16:9.” Chyba w jednym z tych zdań powinno być 16:10 ???

  • Gosc

    Czepianie się na siłę, czego popadnie. Fakt, ekrany 16:9 nie są może tak wygodne jak 16:10, ale litości, nie przeliczajmy tego na linijki tekstu;/ Poza tym autor najwyraźniej nie ma pojęcia, że matryca TN nie oznacza od razu kiepskiej jakości obrazu. Przykład? Delle XPS z podświetleniem B+RG LED, których paleta barw niemal pokrywa przestrzeń Adobe RGB i nadaje się dla grafików (pomiar kolorymetrem w XPS L502x http://www.notebookcheck.pl/uploads/pics/vs._adobergb_45.gif )

    Ctrl i FN rzadko kiedy są zamienione, nie wiem, na jakim świecie Pan żyje. Ile laptopów na 100 tak ma? 5? 3? Klawiatury typu wyspowego to akurat niezły wynalazek, przynajmniej nie brudzi się tak między klawiszami, a w dobrych laptopach są równie wygodne jak nie lepsze.

    Ustęp o podświetlanej końcówce zasilacza mógł sobie autor darować – ja np. zabieram laptop do łóżka i potem jak w ciemnościach wrócę na biurko i chcę go podłączyć, to lubię widzieć, gdzie leży wtyczka i raczej nie jestem jedyny. Nie, to podświetlenie nie ma ułatwiać odłączania…

  • Bogdan K.

    Co do matryc się zgadzam. ThinkPad X220 ma matrycę IPS, ale nie zapewnia ona pokrycia nawet sRGB, o AdobeRGB nie wspominając.

  • http://komorkomania.pl Kamil Homziak

    Zostało to doprecyzowane, dzięki za zwrócenie uwagi.

  • http://profiles.google.com/kamilkaminski000 Kamil Kamiński

    Dawno już tak marnego artykułu nie widziałem, nawet na gadżetomanii. Czepianie się o trudny dostęp do matryc IPS w LAPTOPIE?! Bo każdy zawodowy grafik i fotograf zabiera ze sobą w teren swojego 26″ laptopa do pracy… A no właśnie -.-
    Tekst o rozdzielczości matrycy jest równie mierny – akurat rozdzielczość 1366×768 jest zbliżona do HD Ready i taki komputer bez problemu podłącza się do telewizora – np. żeby obejrzeć z rodziną film. Przykro mi, że to ja musze autora uświadomić, ale większość odbiorców dzisiaj właśnie do tego używa notebooka – do multimediów.Oskarżanie tych niedobrych producentów laptopów o nieprodukowanie komputerów przenośnych mogących zastąpić stacjonarne jest… autor sobie sam dopisze ile sensu było w tym zdaniu.
    A port USB z prawej strony komputera? Prawdziwa mysz mobilna do laptopa ma krótki kabel – żeby można ją było swobodnie zabierać w zestawie z komputerem – o! i mamy zastosowanie tego zbędnego portu z prawej strony! Niesamowite!

    Smutną prawdą natomiast jest jakość klawiatur montowanych dzisiaj nawet w high-endowym sprzęcie. Są sztuką dla sztuki (dosłownie – żeby ładnie wyglądało), nikogo nie interesuje jak działają, bo przecież każdy może sobie pełnowymiarową dokupić i podłączyć :/

  • dewiator

    Świecąca końcówka kabla to zaleta oczywiście jak jak jest odpowiednio stonowana, już bardziej zwracają uwagę diody HDD i wifi. Pamiętam jeszcze głośniczki Creativa z niebieskimi diodami walącymi po oczach, że trzeba było to zaklejać taśmą.
    Osobiście wole błyszczącą matrycę, wg moich obserwacji w słoneczny dzień ważniejsze jest odpowiednio mocne podświetlenie matrycy.
    Panoramiczne matryce są świetne do multimediów, ale Office jest kompletnie nieergonomiczny, bo projektowany na klasyczne 4:3.

  • http://www.facebook.com/people/Tomasz-Pach/100000177686091 Tomasz Pach

    „a;e zwykłe narzędzie pracy.” – 3 zdanie od końca. Mały błąd, którego chyba jeszcze nikt nie zauważył.

  • Kusz

    Mówicie, że marny art. bo pewnie skusiła was błyszcząca matryca i teraz głupio się przyznać, że to bzdura. Zgadzam się z autorem. Coraz większy shit z notebooka na notebooka. Ale lenovo to też kupa. Oni zapomnieli, że jest coś takiego jak design. 

  • Furiat

    Gratulacje, byłeś pierwszy!

  • Jacek Klimkowicz

    Jak dla mnie prawdziwie mobilna mysz kabla nie ma w ogóle ;) Co do matryc IPS w laptopach: po pierwsze nie zawsze są lepsze niż TN, co @Gosc i @Bogdan K. raczyli udowodnić, po drugie dla chcącego laptopów z IPS jest sporo. Matryce takowe w standardzie lub opcji mają m.in. Delle Precision M4600, Lenovo ThinkPady X1 i X220, HP EliteBooki 8560w i 8760w, Sony VAIO Z21 i F22S czy LG X-note P330.

  • Pawel234

    Strasznie dziwią mnie komentarze! Ludzie albo mają g..ny sprzęt albo nie widzieli poprzednich rozwiązań (zanim laptopy stały się masowe). Wszystko co autor napisał to w 100% prawda. Dokładnie tak historia współczesnych laptopów wygląda. Mierne maszyny, co prawda wydajne ale oprócz kilku modeli (Elitebooki, Precision, Thinkpad T) fatalnie wykonane! Oszczędzanie na dobry matrycach, bateriach o mniejszych pojemnościach (znów najczęściej konsumenckie laptopy mają takie „mierne” baterie) to wszystko jest ‘wymysłem marketingowców’ z ostatnich lat.

  • Pawel234

    8760w nie ma w opcji matrycy IPS (vide forum.notebookreview.com), w Precision M4600 tylko jako opcja Sony również nie ma IPS: http://forum.notebookreview.com/sony/512333-lcd-part-number-sony-vaio-z-series-13-1-wuxga-1920-x-1200-a.html

    Pisanie że matryca IPS nie jest lepsza od matrycy TN … nie wymaga już dalszego komentarza z mojej strony.

  • Gość

    hehe ja mam jeszcze te głośniki i faktycznie zakleiłem je taśmą xD

  • Jacek Klimkowicz

    Pod względem reprodukcji barw, niestety, fakty są takie, że IPS w Lenovo X220 pokrywa zaledwie 67% przestrzeni sRGB, podczas gdy TN w XPS L502x pokrywa niemal w 100% AdobeRGB. Chyba nie muszę tłumaczyć, że IPS w Lenovo dla grafika się nie nadaje. Kąty widzenia w TN XPSa są nieco gorsze, ale tutaj nie ma cudów.

    Co do matryc:

    w HP EB 8760w -> jest DreamColor 3 i znalazłem go na stronie producenta, a nie na forum;
    w Sony -> VAIO Premium Display, tak twierdzą na Notebookchecku i ja im wierzę. Zresztą jaka by nie była – ma szerokie kąty widzenia i 100% przestrzeni AdobeRGB, czym nawet niektóre IPSy pochwalić się nie mogą.

    Niemniej jednak przyznaję, że mogę się mylić, co nie zmienia faktu, że laptopów ze świetnymi matrycami jest dużo, wystarczy dobrze poszukać. 

  • alamakaca

    tez mam te głośniki, i stawiam paczkę fajków pionowo żeby ten jupiter zasłonić ;)

  • http://www.facebook.com/ti.p.szu Tomek Pump Szubra

    a ja mam zarówno ów wtyczke i ów creativy, ładnie razem oświetlają wnętrze nocą :D

  • Nojusticebyjimmycliff

    O ile liczba pikseli w poziomie wzrosła z 1280 do 1366, to już w poziomie zmalała z 800 do 768!

  • Kaziu

    Zależy jakie notebooki, bo Apple są niezłe. Ja obecnie pracuję na takim: http://www.winmar.pl/p16863,MacBook_Air_11_Core_2_Duo_1.4GHz__2GB__64GB_flash__GeForce_320M_MC505PL_A.html i nie zamieniłbym na żaden inny.

Dyski twarde będą 1000-krotnie szybsze dzięki laserom
Dyski twarde będą 1000-krotnie szybsze dzięki laserom

Zamknij