W Oslo można jechać, jadąc metrem!

Nie tytuł tego wpisu jest dziwny, ale to, co Norwegowie przewożą stołecznymi liniami metra. Widziałem już najdziwniejsze próby transportu najróżniejszych sprzętów, ale ten przypadek przerasta wszystko.

Rozbudowa metra. Tak to się robi w Nowym Jorku!

Praktycznie w każdym środku komunikacji miejskiej obowiązują jakieś reguły – trzeba kasować bilety, trzymać psa na smyczy, ustępować inwalidom czy płacić za dodatkowy bagaż. Ciekawe, jak do takich regulacji ma się sytuacja uchwycona przez jednego z użytkowników serwisu Reddit.

MagnusMathisen zrobić fotkę kogoś, kto postanowił wybrać się do metra… samochodem. Na zdjęciu widać jeden z małych samochodów miejskich – Smarta albo Kenguru – który jak gdyby nigdy nic stoi w jednym z wagonów. Co więcej, zarówno właściciel samochodu, jak i reszta pasażerów metra wydają się kompletnie nie zwracać uwagę na kuriozalną sytuację.

Użytkownicy Reddit doszli do wniosku, że zdjęcie przedstawia wagon metra w Oslo, ponieważ na wyświetlaczu widać, że pociąg zmierza w stronę Majorstuen – jednej z dzielnic miasta. Ktoś inny zwrócił uwagę, że w stolicy Norwegii nie ma specjalnych bramek przy zejściach pod ziemię, tak charakterystycznych dla linii w innych krajach. Dlatego też teoretycznie dałoby się wjechać tam małym samochodem.

Segregacja płciowa w koreańskim metrze

Tak czy inaczej – jeszcze nigdy nie widziałem samochodu w metrze. Myślicie, że to fake, czy może rzeczywiście ktoś wpadł na szalony pomysł jechania pojazdem w pojeździe?

Kategoria posta: Dziwactwa, Wykop

Źródło: dvice.com

Tagi: kenguru, metro, Norwegia, Oslo, samochód w metrze, smart

Regulamin komentowania

  • Czesuaf

    wg mnie jest to wózek dla inwalidów, a nie samochód…

  • http://info-tech.net.pl KeNiO

    Dokładnie. Jak na samochód to ma za małe kółka.

  • Anonim

    To na pewno nie jest Smart ani Kenguru (który jest obudową wózka inwalidzkiego z silnikiem), tylko najprawdopodobniej kryty wózek dla inwalidów. W Oslo takie pojazdy nie są niczym dziwnym, w końcu klimat nie sprzyja.
    Wniosek nasuwa się sam – nachalne szukanie sensacji za wszelką cenę. Dziwne, zawsze sądziłem, że jest to charakterystyczne dla zamkniętych społeczności pozbawionych dopływu ciekawszych bodźców.

  • Agnes

    Mieszkam w Danii i mogę od razu powiedzieć, że jest to samochodzik dla inwalidów. Tutaj w skandynawii każdy kto ma problemy z poruszaniem się jeżdzi czymś takim. W dodatku nie ma bramek do metra i są na każdej stacji szerokie windy, więc widok czegoś takiego jak na zdjęciu, nie jest w skandynawii czymś „dziwnym” :)  (aczkolwiek dla mnie był, jak na włąsne oczy zobaczyłam to po raz pierwszy) ;)

  • http://www.facebook.com/people/Kamil-Marczuk/100001655600095 Kamil Marczuk

    Sensacji? Toć to ciekawostka, nigdy nie słyszałem o takich wózkach inwalidzkich a wygląda nawet zgrabnie.

  • Gosc

    Yo dawg, I herd you like subway, so we put a car in your subway so you can drive while you ride.

  • Jjh

    A masz moze jakiś link do zdjec tego pojazdu, albo wytwórcy?

  • Hhyt

    Przesadza Pan trochę. Ciekawostka całkiem ciekawa.

  • TiK

    BOUSE !! 

    (idzcie na youtube i ogladajcie life’s a glitch tv)

  • Mook

    Prawie jak Lech Roch Pawlak: „Na rowerze, samochodem” :D

  • RaszRasz

    Potwierdzam, to kryty wózek inwalidzki który porwał mola książkowego maskującego się jako niepełnosprawny człowiek

  • Advav

    ten pojazd to Mini Crosser M1 Cabin
    Smart… combi…

  • Slim

    jeśli coś widzi się pierwszy raz, to naturalne jest zaciekawienie i czasem nawet zdziwienie. nie ma w tym niczego zdrożnego. gdybyśmy nie zobaczyli tego tutaj, to prawdopodobnie zdziwilibyśmy się na ulicy, a tak pierwszy szok mamy za sobą. nie da się poznać różnorodności świata nie oglądając go, nawet choćby z ekranu komputera.

Podobne, ale nie takie same. Domy w różnych częściach świata
Podobne, ale nie takie same. Domy w różnych częściach świata

Zamknij