Zwykła jazda na rowerze jest dla mięczaków

Jeśli lubicie porządny wysiłek i męczące trasy rowerowe, oto gadżet dla Was. PowerWheel sprawi, że poczujecie się jak profesjonaliści i nawet zwykła przejażdżka wyciśnie z Was siódme poty, a przynajmniej takie są założenia projektu. Czy to rzeczywiście dobre akcesorium dla zapalonych kolarzy?

Ostateczny sposób na zabezpieczenie roweru przed kradzieżą

Mimo sugestywnej nazwy PowerWheel wcale nie pomoże osiągnąć większych prędkości na rowerze. To ciekawe akcesorium ma sprawić, że rowerzyście będzie się jeździć jeszcze trudniej niż do tej pory – włoży więc w pedałowanie znacznie więcej siły, nawet przy zwykłej przejażdżce.

Gadżet firmy TriSport Devices zastępuje przednie koło roweru. Specjalnie zaprojektowana piasta ma stawiać większy opór w czasie jazdy, a siedmiostopniowa regulacja pozwalać na dostosowanie utrudnienia do możliwości jadącego. PowerWheel stawia dodatkowy opór jedynie wtedy, gdy jedzie się szybciej niż 10 km/h – ruszanie z miejsca nie stanowi więc problemu. Natomiast przy 48 km/h opór ustaje, żeby nie doprowadzić do przegrzania mechanizmu.

Owl 360 – trzecie oko rowerzysty

W planach jest jeszcze nieco lżejsza wersja gadżetu – SlowWheel. Wedle zapowiedzi ma mieć ona jedynie 3 stopnie oporu, a cena będzie znacznie niższa. Na razie jednak nie wiadomo, kiedy oba akcesoria trafią do sprzedaży ani jaka będzie ich cena. Myślicie, że to dobry sposób na ciężki trening dla profesjonalnych rowerzystów?

Regulamin komentowania

  • mroova81

    hehe, ale bzdura!

  • Luuri

    hmm, ciekawe czy podczas zjazdu z jakiejś górki o ostrym nachyleniu istnieje szansa na to, że przez spowolnienie przedniego koła, tylne się podniesie. Jeżeli to nastąpi, to wtedy … Ała!

  • Czx

    lol, taka wywrotka może się przytrafić jedynie przy nagłym zahamowaniu, tak to nonstop stawia opór i nie ma żadnej siły która oderwałaby tyle koło.

  • Mrowczak123

    Jak jest napisane, Urządzenie przestaje hamować powyżej 48 Kilometrów na godzinę. Zjeżdżając z mocno nachylonej górki można jechać znacznie szybciej niż 48 kilometrów na godzinę.

  • Shimano

    wszystko się zgadza z tym co piszesz, poza tym że jest „nonstop” ta siła i przy wystarczającym pochyleniu przy małej prędkości początkowej da się wywrócić. Potraktuj to tak, jakbyś miał zjazd downhill i przy pochyleniu nacisnął przedni hamulec tak na 50% – da się gębą złapać żwir.

  • łałiła

    Myślę, że nie zamontujesz takiego gadżetu by jeździć w downhillu, ani z górek, tylko by trenować na płaskim.

  • M_kania

    mimo wszystko bez sensu….

  • Ananas-ban

    Beznadziejne… przecież jak chce sobie zrobić taki mocniejszy wysiłek to wystarczy, że zamiast z kolarzówki wsiądę na górala z szerokimi oponami i już będę miał dodatkowy wysiłek.

  • Tajne

    Jeżeli podczas jazdy nie ładuje przenośnych baterii to pomysł do kitu. Tyle energii się marnuje.

  • wojtek

    Phi…. za moich młodych lat istniało już podobne rozwiązanie…

    Nazywało się „zardzewiały składak” – tym jeździć to była sztuka ;)

  • Sebek B

    bylo by to fajne gdyby generowalo prad albo cos takiego tak to jest bezuzyteczne imho, lepiej jezdzic pod gorke

  • gosc

    Ja tam mam przedni hebel i założę się że sie sprawdza równie dobrze, a koszt nowych klocków zapewne będzie mniejszy niż tego urządzenia. A jak komuś za mało oporu to niech jedzie na większym przełożeniu, niby nie zdrowe dla napędu ale koszta na pewno mniejsze niż za power wheel

  • Endrju

    Jak sama piasta może zastąpić koło? To zupełnie nielogiczne – przecież widać na fotce że koło trzeba założyć na tą piastę.

  • Dawid Biel

    Bezsensowne. Eh. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić kim trzeba być, żeby coś takiego kupić. Przecież aby zwiększyć opór jazdy wystarczy szybciej jechać (opór powietrza).

Jak zbudować najlżejszy rower świata?
Jak zbudować najlżejszy rower świata?

Zamknij