CIA ujawnia gadżety swoich szpiegów. James Bond ma powody do zazdrości?

O takim sprzęcie szpiedzy mogą tylko pomarzyć! (Fot. IMDB.com)

O takim sprzęcie szpiedzy mogą tylko pomarzyć! (Fot. IMDB.com)

Choć prawdziwi agenci tajnych służb nie mają wiele wspólnego z wizerunkiem wykreowanym przez Jamesa Bonda, oni również wykorzystują w swojej pracy zdobycze techniki. Muzeum CIA udostępniło kilka gadżetów ułatwiających pracę szpiegów. Zobacz najciekawsze z nich.

Kolce do przebijania opon

Kolec zawsze skierowany do góry (Fot. Wired.com)

Kolec zawsze skierowany do góry (Fot. Wired.com)

Wielofunkcyjny gadżet jest genialny w swojej prostocie i jak się okazuje istnieje nie tylko w wyobraźni scenarzystów filmów szpiegowskich. Obojętnie, w jaki sposób rzucisz go na ziemię, jeden z czterech kolców zawsze będzie skierowany ku górze.

10 najdroższych apartamentów hotelowych na świecie

Wydrążona moneta

Schowek w monecie (Fot. Wired.com)

Schowek w monecie (Fot. Wired.com)

Niepozorność tej srebrnej dolarówki z prezydentem Eisenhowerem jest jej największą zaletą. Po wydrążeniu służyła jako dyskretny schowek pozwalający np. na ukrycie mikrofilmu.

Niezniszczalna mapa

Czyżby wczasy w Ustce? (Fot. Wired.com)

Czyżby wczasy w Ustce? (Fot. Wired.com)

Gdyby Michael Scofield z serialu „Prison Break” miał ten gadżet do dyspozycji, być może nie musiałby zmieniać się w ludzkie graffiti. Mapa, z której korzystali agenci CIA, została wydrukowana na jedwabiu.

Dzięki temu można było korzystać z niej w absolutnej ciszy – w przeciwieństwie do papierowych odpowiedników nie szeleściła, a jedwab można było złożyć do bardzo małych rozmiarów. Użycie odpornych barwników sprawiało, że z mapą można było bez obaw pływać.

Co ciekawe, na prezentowanej w muzeum mapie widać spory kawałek polskiego wybrzeża.

Japonia też buduje lotniskowce

Enigma

Maszyna szyfrująca Enigma (Fot. Public-Domain-Image.com)

Maszyna szyfrująca Enigma (Fot. Public-Domain-Image.com)

Nie mam pojęcia, jaką logiką kierowała się CIA, umieszczając w zbiorach swojego muzeum niemiecką maszynę szyfrującą, której kody były z sukcesem łamane przez Polaków i Brytyjczyków. Trochę bardziej na miejscu byłby japoński sprzęt stosujący złamany przez Amerykanów kod purpurowy.

Mikrofilmy

Aparat mikrofilmowy (Fot. ShortList.com)

Aparat mikrofilmowy (Fot. ShortList.com)

W czasach, gdy upchnięcie gigabajtów danych na maleńkiej karcie pamięci nie śniło się nawet miłośnikom science-fiction, trzeba było radzić sobie w inny sposób. Rozwiązaniem były mikrofilmy – zdjęcia pomniejszone do kilkumilimetrowych rozmiarów. Dzięki temu duże ilości informacji można było łatwo transportować i ukrywać.

Motocykl z Tronu powraca w nowej odsłonie! [wideo]

Sprzęt do wyciągania listów

Wyciąganie listu (Fot. Wired.com)

Wyciąganie listu (Fot. Wired.com)

Zwinięty list gotowy do wyciągnięcia (Fot. Wired.com)

Zwinięty list gotowy do wyciągnięcia (Fot. Wired.com)

Jak przeczytać list zamknięty w kopercie? Babcine sposoby otwierania kopert nad parą, choć niekiedy skuteczne, nie były godne zainteresowania szpiegów. CIA znalazło metodę znacznie ciekawszą.

Do wyciągnięcia listu wystarczył niewielki otwór z boku koperty. Wsuwano przez niego podłużny chwytak – nawinięty na niego list można było bez przeszkód wyciągnąć.

Miniaturowy aparat fotograficzny

Aparat Minox (Fot. Wired.com)

Aparat Minox (Fot. Wired.com)

Nieodłączny sprzęt każdego retro-szpiega. Skonstruowany przez Waltera Zappa, łotewskiego inżyniera, aparat fotograficzny Minox można było ukryć w dłoni, ale mimo niewielkich rozmiarów pozwalał na robienie zdjęć o bardzo dobrej jakości.

Najtańszy samochód świata może być drogi. Bardzo drogi

Aparat dla ptaków

Sprzęt fotograficzny dla gołębia (Fot. Wired.com)

Sprzęt fotograficzny dla gołębia (Fot. Wired.com)

Choć gołębie są obecnie przede wszystkim atrakcją lub utrapieniem dla mieszkańców miast, przed laty mogły pełnić rolę groźnych wywiadowców. Specjalnie dla tych ptaków opracowano miniaturowy aparat fotograficzny robiący zdjęcia podczas lotu gołębia.

Tabakiera

Papierośnica z niespodzianką (Fot. Wired.com)

Papierośnica z niespodzianką (Fot. Wired.com)

To jeden z nielicznych pasujących do stereotypu gadżetów CIA. Aparat ukryty w tabakierze pozwalał na niezauważone robienie zdjęć. Czasy się zmieniły – przed laty taki pojemnik nie wzbudzał niczyjej uwagi. Sądzę, że we współczesnym świecie gadżety związane z nikotyną zamiast kamuflować, nadmiernie zwracałyby uwagę.

Steampunkowy multitool. Szwajcarskie scyzoryki mogą się schować!

Ubranie szpiega

W pracy szpiega istotna jest nienaganna stylówa (Fot. ShortList.com)

W pracy szpiega istotna jest nienaganna stylówa (Fot. ShortList.com)

Choć zaprezentowane ubrania wyglądają niepozornie, mieszczą w sobie liczne schowki pozwalające na ukrycie sprzętu rejestrującego. Szpiegowskie cuda techniki sprzed lat wymagały korzystania ze specjalnego stroju. Dzisiaj każdy z nas może schować sprzęt znacznie bardziej zaawansowany – komórkę – do kieszeni.

Regulamin komentowania

  • Anonim

    Ja bym chciał zobaczyć, czego teraz używają.

  • Aa

    było to juz. 

  • JebaczKoz

    Nuda

  • ___

    Tego się dowiesz za 50 lat…

  • Gość

    Manipulacji i polityki.

  • Rfyjty

    dzis taka monete mozna kupic na geek toys, ubranie na scottevest com itd.

  • Akv

    Tego używali zawsze…

  • Wojtek1415

    sprzęt sprzed 50 lat w dodatku znany

  • WadaFakt

    Obecnie posiadają hackerów którzy potrafią wykraść dane z odległej do 250 metrów WYŁĄCZONEJ komórki, a gdy jest włączona robić z niej zdalnie zdjęcia, do tego potrafią bez wiedzy użytkownika używać kamery w laptopie i inne bajery o których ludziom obecnie się nie śni. Problem w tym że nie używają tego do walki z terroryzmem tylko do szpiegowania innych krajów aby móc trzepać kasę z robienia wojny (znajdź kraj słabo uzbrojony a bogaty w X, nafajdaj na niego że jest zły, że żydokomuna masony i terrorysty, że nie kochają Boga,zaatakuj go, ???, profit! Ludzie będą im jeszcze dziękować że wygrali bo wiadomo to były terrorysty to zginąć musiały, a że państwo na tym zarobiło to tylko dodatkowo)…

  • sebek

    przedpotopowe te gadżety

  • http://www.facebook.com/boolgoth Wojtek Pitra

    hahaha… wykradać dane z WYŁĄCZONEJ komórki ;D lol… może jeszcze mi powiesz, że można wykradać dane z komórki, w której nie ma baterii na odległość? I hackować mózg… ;D widziałem w programie kolesia, który z 100 metrów włamywał się na telefony z BT i mógł dzięki temu wykradać dane, nie pytajcie mnie jakim cudem, skoro nadajnik ma tylko 10 metrów zasięgu. Ale z WYŁĄCZONEJ komórki nie ukradniesz danych. A co do kamery w lapie. Owszem da się włamać do każdego lapka podlączonego w sieci, ale raz – zawsze zapala się dioda sygnalizująca fakt działania kamery, dodatkowo jak masz troche oliwy w głowie to weźmiesz sobie zwyczajną żółtą karteczkę samoprzylepną i z podglądania nici… tak wiec pozdrawiam hakerów. Poza tym żeby być hakerem nie wystarczy znajomosc programowania. Psychologia się kłania..

  • Norman

    Nie przemyślałeś swojego posta przed dodaniem, a chciałeś zabłysnąć, da się wyciągnąć dane, lub zrobić podsłuch z komórki w której jest bateria, można zamaskować jej działanie, ty będziesz widział działający telefon na ekranie komputera, a komórka pozostanie na pozór wyłączona. Wyłączony sprzęt może zostać również namierzony, myślisz że dlaczego gangsterzy wyciągają baterie z telefonów?

    Co do podglądania przez internetową kamerę, co z tego że masz diodę która coś ci sygnalizuje, skoro haker może zrobić na twoim komputerze dowolną czynność (zależy jakie umiejętności posiada) to myślisz że nie poradzi sobie z wyłączeniem diody? i podglądaniem cię bez niej?

     To czemu zaprzeczasz, już od lat funkcjonuje, a zdziwiłbyś się jaką technologią dysponują teraz tajne służby, agencje or whatever, o których nam nawet się nie śni, a za 50 lat może poznamy jakiś mały % z nich.

Czym szpiegowali specjaliści z KGB?
Czym szpiegowali specjaliści z KGB?

Zamknij