Dwutonowy, opancerzony potwór połyka bomby na śniadanie [wideo]


Maszyna widoczna na zdjęciu to ACER – 2-tonowy zdalnie sterowany robot do zadań specjalnych, skonstruowany na zlecenie rządu amerykańskiego. Środki przeznaczone na finansowanie projektu zostały obcięte, ale jego twórcy zdecydowali się pracować na własną rękę. Efekt jest imponujący.

Właściwe eksplozje zaczynają się w połowie czwartej minuty nagrania. Warto jednak obejrzeć cały film i przekonać się, jak w najbliższej przyszłości będą prowadzone walki na ziemi.

Najlepiej byłoby, gdyby wszelkie konflikty rozwiązywano w sposób nieuwzględniający jakichkolwiek form przemocy. Mimo wszystko dobrze, że coraz częściej zamiast ludzkich szczątków i zapachu śmierci poligon wypełniają pogięte blachy i swąd palonych obwodów.

Bojowy wóz piechoty Anders (jedyną) nadzieją polskiej piechoty zmechanizowanej

Prace nad ACER-em rozpoczęły się w 2003 roku. Armia zleciła skonstruowanie robota, który by wykopywał i detonował ładunki wybuchowe, nie ryzykując samouszkodzenia. Niestety, z powodu braku funduszów projekt Robotic Combat Support System został zawieszony.

Strzelający czołg nakręcony z prędkością 18 000 fps [wideo]

Efekt samodzielnych prac konstruktorów zaangażowanych w budowę ACER-a mogliście oglądać na powyższym nagraniu. Mam nadzieję, że osoby odpowiedzialne za przyznawanie grantów rządowych w USA również będą pod wrażeniem. ACER sprawdziłby się idealnie podczas oczyszczania zaminowanych terenów w krajach trzeciego świata. Wprawdzie jeden robot kosztuje aż 250 000 dolarów, ale może wreszcie doczekalibyśmy się prawdziwie pokojowej misji z udziałem Stanów Zjednoczonych?

Kategoria posta: Aktualności, Militaria

Źródło: Wired

Tagi: acer, eksplozje, robot

Regulamin komentowania

  • Asd

    gdyby nie plug-and-play byłby to zdalnie sterowany mały czołg, nic specjalnego

iRobot 710 Warrior w końcu gotowy do akcji [wideo]
iRobot 710 Warrior w końcu gotowy do akcji [wideo]

Zamknij