Wahadłowiec Buran. Rdzewiejące resztki radzieckiego programu promów kosmicznych

Wrak wahadłowca 2.02 (Fot. Zyalt.LiveJournal.com)

Wrak wahadłowca 2.02 (Fot. Zyalt.LiveJournal.com)

W czasach, gdy eksploracja kosmosu miała wymiar nie tylko naukowy, ale przede wszystkim polityczny, eksploatowanie przez Stany Zjednoczone floty wahadłowców nie mogło pozostać bez odpowiedzi Rosjan. ZSRR opracował własną serię promów kosmicznych o nazwie Buran. Co się z nimi stało?

Program Buran, swoją nazwę wziął od silnego rosyjskiego wiatru. Spowodowaną przez niego, błyskawiczną zmianę pogody, można zobaczyć na poniższym filmie:

Opracowany przez Rosjan wahadłowiec, mimo podobieństwa do promów amerykańskich, wyróżniał się wieloma odmiennymi rozwiązaniami konstrukcyjnymi, dotyczącymi napędu, integracji z wynoszącą go na orbitę rakietą czy możliwości lotu bezzałogowego.

Porównanie wielkości i wyglądu wahadłowców Space Shuttle (po lewej) i Buran (Fot. Astronautyka.org)

Porównanie wielkości i wyglądu wahadłowców Space Shuttle (po lewej) i Buran (Fot. Astronautyka.org)

Początkowo radzieccy konstruktorzy optowali za innym kształtem promu, wskazując na problemy, jakie układ aerodynamiczny zbliżony do samolotu powoduje podczas wchodzenia w atmosferę oraz na większą masę, którą można wykorzystać w lepszy sposób.

Decydujące okazały się czynniki polityczne i obsesja radzieckich decydentów, obawiających się militarnego wykorzystania wahadłowca przez Amerykanów. Lecący poza zasięgiem obrony przeciwlotniczej prom miałby wówczas dokonać niemożliwego do powstrzymania nalotu bombowego.

Biorąc pod uwagę taką ewentualność zażądano, by radziecki wahadłowiec stanowił pod względem funkcji i możliwości odpowiednik promu amerykańskiego, stąd podobny wygląd i własności aerodynamiczne, pozwalające – teoretycznie – na wykonanie ataku.

W praktyce nigdy nie przystosowano promów kosmicznych do takich zadań, jednak koncepcja kosmicznego nalotu była rzeczywiście rozważana w latach 50. i 60. W Stanach Zjednoczonych podjęto wówczas prace nad pierwszym samolotem kosmicznym Dyna-Soar, stanowiącym rozwinięcie niemieckiego projektu bombowca Silbervogel.

Wizja samolotu kosmicznego Boeing X-20 Dyna-Soar (Fot. Wikimedia Commons/Public Domain)

Wizja samolotu kosmicznego Boeing X-20 Dyna-Soar (Fot. Wikimedia Commons/Public Domain)

Niemcy dobijają MEADS budżetowym cięciem [cz.2]

Rosyjski wahadłowiec został zaprojektowany tak, by wytrzymać 100 misji o długości 10 dni. Nie przewidziano w nim miejsca na silnik główny – jego funkcję przejęła rakieta Energia, stanowiąca zarazem zbiornik paliwa. Burana wyposażono jedynie w dwa silniki pomocnicze, ułatwiające m.in. manewr lądowania.

Co ciekawe, wahadłowiec – w przeciwieństwie do promów amerykańskich – przystosowano do transportu w pozycji poziomej. Aby przemieszczać Burana na duże odległości, zaprojektowano dla niego specjalny samolot – An-225 Mrija – który, wyprodukowany w jednym egzemplarzu, pozostaje największą maszyną transportową świata. Długość jego ładowni jest większa, niż odległość pokonana w 1903 roku podczas pierwszego lotu samolotem przez Orvilla Wrighta.

Buran na samolocie An-225 Mrija (Fot. Buran.ru)

Buran na samolocie An-225 Mrija (Fot. Buran.ru)

Poza licznymi modelami, powstałymi w celach badawczych, Rosjanie rozpoczęli budowę pięciu Buranów oraz jednego, przeznaczonego wyłącznie do testów aerodynamicznych. Z pięciu planowanych ukończono tylko jeden, który wykonał jedyną w dziejach całego programu kosmiczną misję. 15 listopada 1988 roku wahadłowiec 1.01 Buran dwukrotnie okrążył Ziemię i zakończył wyprawę w kosmos udanym lądowaniem.

W 1993 roku prezydent Borys Jelcyn zamknął program budowy rosyjskich wahadłowców. Co stało się z Buranami? Jedyny, który wykonał misję kosmiczną, został w 2002 roku zniszczony, gdy silny wiatr uszkodził obciążony wodą dach budynku, w którym przechowywano wahadłowiec. Razem z Buranem zniszczona została również rakieta Energia. Zginęło wówczas 8 osób.

Zniszczony wahadłowiec (Fot. LaBoiteVerte.fr)

Zniszczony wahadłowiec (Fot. LaBoiteVerte.fr)

Model 1.02 Pticzka przekazano Kazachstanowi w zamian za możliwość korzystania przez Rosjan z kosmodromu Bajkonur. Planowano, że ten wahadłowiec wykona drugi w ramach programu testowy lot. Podczas misji bezzałogowej miał przycumować do stacji kosmicznej Mir.

Stacja kosmiczna Mir (Fot. NASA.gov)

Stacja kosmiczna Mir (Fot. NASA.gov)

Nieukończony model 2.01 Bajkał (prawdopodobna nazwa własna) trafił do niemieckiego Technik Museum Speyer, o czym pisaliśmy przy okazji rejsu kadłuba w górę Renu. Ostatni z serii, 2.03 został zdemontowany.

Pozostał jeszcze jeden wahadłowiec – model 2.02. Co się z nim stało? Po wielu latach Rosjanie przypomnieli sobie o niszczejącym wraku, porzuconym w moskiewskiej dzielnicy Tuszyno.

Wrak wahadłowca 2.02 (Fot. Zyalt.LiveJournal.com)

Wrak wahadłowca 2.02 (Fot. Zyalt.LiveJournal.com)

Wrak wahadłowca 2.02 (Fot. Zyalt.LiveJournal.com)

Wrak wahadłowca 2.02 (Fot. Zyalt.LiveJournal.com)

Wrak wahadłowca 2.02 (Fot. Zyalt.LiveJournal.com)

Wrak wahadłowca 2.02 (Fot. Zyalt.LiveJournal.com)

Wrak wahadłowca 2.02 (Fot. Zyalt.LiveJournal.com)

Wrak wahadłowca 2.02 (Fot. Zyalt.LiveJournal.com)

Zegarek w sam raz dla fanów Androida [wideo]

Wrak wahadłowca 2.02 (Fot. Zyalt.LiveJournal.com)

Wrak wahadłowca 2.02 (Fot. Zyalt.LiveJournal.com)

Lata garażowania pod chmurką odcisnęły swoje piętno – kadłub znajduje się w opłakanym stanie. Cudu radzieckiej techniki nie zabezpieczono nawet zwykła plandeką.

Więcej na ten temat: Buran

Regulamin komentowania

  • ingvarr

    Space Shuttle niedostosowane do transportu poziomego? Przecież NASA miała specjalnego 747 do tego celu.

  • Łukasz Michalik

    Chodzi o przemieszczanie w ramach kosmodromu na miejsce startu. Buran miał sprawiać przy tym mniej problemów.

  • VfV

    Buran to była nazwa serii czy raczej tylko konkretnego egzemplarza?
    Poza promem rakieta Energia wynosiła w kosmos (choć nieudanie) także inny ciekawy ładunek http://pl.wikipedia.org/wiki/Polus

  • Sylgal4844

    Mniej kłopotów?? Rosjanie zgłosili przetarg na transportowiec i wygrała firma Antonow wyprodukowała samolot do transportu Burana i tak powstał największy transportowiec świata An-225 Mrija 

  • Zdystansowany

    Ten prom kosmiczny jest w takim samym stanie jak Rosyjska armia i całe to „imperium” ;).

  • Logon

    Wahadłowiec piękny, mimo że zniszczony. Za to, to zdanie rozbawiło mnie całkowicie:
    „Gdy pracowały tylko dwa i otrzymano rozbieżny wynik, przewidziano losowe wyłączenie jednego z nich, co dawało 50 proc. szans na otrzymanie poprawnych obliczeń.”.

  • Sp

    Prom nie stoi w Monachium tylko: speyer.technik-museum.de.

  • Gość

    Bajkał to nie nazwa własna tylko jezioro na syberii ^^

  • Łukasz Michalik

    Nazwa programu i pierwszego egzemplarza. 1.01 Buran, 1.02 Pticzka, 2.01 Bajkał (prawdopodobnie), pozostałe nienazwane.

    Pozdrawiam!

  • Łukasz Michalik

    Sp, masz rację. Uaktualnione. Dzięki!

    Pozdrawiam!

  • Łukasz Michalik

    Wbrew pozorom ta procedura nie była taka głupia – zawsze lepiej mieć 50 proc. szans, niż gwarancję katastrofy.
    Podobny system stosowali Amerykanie – ich wahadłowce miały początkowo po 5 komputerów IBM AP-101 – 4 liczyły, jeden nadzorował. Błędny wynik podany przez jeden z nich oznaczał automatyczne wyłączenie i raz, w 1981 roku doszło do takiej sytuacji. Odłączenie jednego komputera uratowało wówczas Columbię.

    Pozdrawiam!

  • Logon

    Rozumiem odłączanie komputera z rozbieżnym wynikiem, ale sytuacja z dwoma komputerami, które zwracają różne wartości i następnie jest losowanie wydawała mi się trochę komiczna. Nadal mi się wydaje, mimo że jest to logiczne, ot taki humor. Ja bym przy dwóch ostatnich komputerach dodał, by w razie rozbieżności wykonały jeszcze raz obliczenia. Oczywiście jeśli by miały na to czas. Dopiero wtedy gdyby zaszły ponownie rozbieżne wyniki nakazałbym losowanie.

  • Asd

    Nie to co polskie imperium

  • http://www.facebook.com/levvon Levon Yemenjyan

    Buran(to ten który jednak poleciał) ponoć bił na głowę współczesne Amerykańskie promy. Zdaje się że wtedy został akurat zbudowany Challenger. Na pewno wiem że lot który odbył był bezzałogowy, komputery go wzniosły w powietrze a potem wylądowali, coś co było poza zasięgam NASA do niedawna. Swoją droga ciekawe jak im się to udało bez żadnego GPS

  • Nmsd

    Space Shuttle-135 misji,kilkadziesiąt tysięcy okrążeń ziemii,pierwszy lot 1981r
    Buran-1 lot,2 okrążenia ziemii,bez załogi gdyż nigdy nie wyposażono go w systemy podtrzymywania życia,pierwszy i jedyny lot 1988r
    „coś co było poza zasięgam NASA do niedawna”-amerykanskie promy nie mogly wykonywac misji automatycznych nie dlatego ze bylo to poza zasiegiem NASA(organizacji ktora jako jedyna wyslala m.in.sondy poza układ sloneczny-to tak jakbys uczył ojca dzieci robić)ale dlatego że taką przyjęto filozofie przy tworzeniu tych pojazdów-mialy one zawsze wynosic zaloge plus ladunek.

Jak propaganda przedstawiała radziecki program kosmiczny?
Jak propaganda przedstawiała radziecki program kosmiczny?

Zamknij