Dwurdzeniowy komputer wielkości pendrive’a

Cotton Candy (Fot. LaptopMag.com)

Cotton Candy (Fot. LaptopMag.com)

Miniaturowe komputery były do niedawna gadżetem przede wszystkim dla maniaków technologii. Nieciekawy wygląd i możliwości odpowiadające zazwyczaj rozmiarom sprawiały, że nie miały one szansy zaistnieć na masowym rynku. Być może niedługo się to zmieni – powstał nietypowy komputer, który wygląda jak pendrive.

Cotton Candy, bo tak nazywa się to cudo, to – na pierwszy rzut oka – nieco przerośnięty pendrive, zakończony z jednej strony wtyczką USB, a z drugiej HDMI. Mierzące – razem z wystającymi wtyczkami – 8 centymetrów urządzenie mieści w sobie jeszcze kartę microSD o pojemności do 64 GB i… to wszystko. Nie sądźmy jednak po pozorach – płaska kostka oferuje znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać.

Cotton Candy (Fot. Venturebeat.com)

Cotton Candy (Fot. Venturebeat.com)

Ważące 21 gramów urządzenie kryje w sobie dwurdzeniowy układ ARM taktowany zegarem 1,2 GHz, 1GB RAM-u i moduły Bluetooth i Wi-Fi oraz znaną ze smartfonów platformę Android. Jak z nich skorzystać?

Alternatywne okładki gier wideo

Cotton Candy (Fot. PCWorld.com)

Cotton Candy (Fot. PCWorld.com)

Sekret działania Cotton Candy kryje się w dwóch widocznych wtyczkach – dzięki HDMI można podłączyć go do niemal dowolnego urządzenia z ekranem. Port USB służy wówczas do dostarczenia zasilania. Potrzebne peryferia, jak klawiatura czy myszka, są obsługiwane za pomocą Bluetootha.

Można również podłączyć urządzenie poprzez USB do dowolnego komputera – w przypadku sprzętów z Windowsem lub OS X uzyska się wówczas maszynę wirtualną, działającą na Androidzie. Do czego można wykorzystać takie rozwiązanie?

Cotton Candty (Fot. TheVerge.com)

Cotton Candty (Fot. TheVerge.com)

Aerożel zdetronizowany – oto najlżejszy materiał świata

Zdaniem twórców jest to sprzęt przeznaczony przede wszystkim dla programistów piszących aplikacje dla smartfonów, jednak łatwo wyobrazić sobie inne zastosowanie, pozwalające np. skokowo zwiększyć możliwości naszego telewizora. Co więcej, na Cotton Candy można uruchomić Ubuntu, a w przyszłości prawdopodobnie również wpierającego architekturę ARM Windowsa 8.

Cotton Candy (Fot. TheVerge.com)

Cotton Candy (Fot. TheVerge.com)

Zapowiadana cena tego minikomputera to mniej niż 200 dolarów. Cotton Candy ma być dostępny w połowie 2012 roku.

Regulamin komentowania

  • Anonim

    Więc każda komórka z obsługą HDMI i obsługą myszki i klawiatury przez Bluetooth to komputer?

    Bo jak dla mnie to ARM-owi (wliczając tablety) trochę jeszcze do komputera brakuje.

  • Mandrago

    Np. czego?

  • Anonim

    Porównaj sobie możliwości tabletu i laptopa – masz prawdziwy system. Do tego nie jeden, a kilka do wyboru. Często możliwość zmiany konfiguracji sprzętowej, konwertery, profesjonalne edytory do obróbki zdjęć i wideo. Normalne gry, peryferia pod USB.

  • Alladyn

    Niesamowite…

  • Pirat

    Definicja komputera to tylko i wyłącznie subiektywna sprawa. Ja nie uznaję już laptopów za pełnoprawne komputery z powodu ich fizycznych ograniczeń, ktoś inny smartphone’a uzna za komputer, co człowiek to definicja. 

    To urządzenie wypełnia pewną niszę – umożliwia rozszerzenie możliwości telewizora, nie pobierając ogromnych ilości prądu, będąc tak naprawdę dodatkiem do niego. Czy jest komputerem? Trzeba ocenić samemu.

  • Andzo

    Więc do czasu aż ktoś nie zrobi odpowiedniego oprogramowania, to dana maszyna nie może być komputerem? Pomijając fakt, iż pierwszy PC miał zdecydownie mniejsze osiągi od tego cacka, to należy jeszcze uznać, że opracowany przez IBM sprzęt stał się komputerem dopiero wtedy kiedy Bill Gates wymyślił Windowsa?

  • Burago616

    Tylko że ty porównujesz ”tablety” które są  klonami ipada które nazywają się jak się nazywają( ja bym to  raczej powiekszonym palmtopem nazwal niz tabletem). Zobacz że przed tymi „tabletami”  (teraz też np tablety della) wychodziły  tablety z wszystkim co ma laptop + obracany ekran dotykowy czy tez były takie bez klawiatury. Co nie zmienia faktu  że narazie możliwość zainstalowania jednego systemu to trochę kicha ale jak jest napisane  to komputer do konkretnego grona odbiorców.

  • Suez

    bardzo ciekawe, zobaczymy jak to sie dalej rozwinie

  • Ali Baba

    Sezamie otwórz się

  • *DIP*

    Żeby miał mały pobór mocy , obsługiwał chociaż Xp i był o połowe tańszy to był by dobrą alternatywą dla osób które używają komputera do przeglądania internetu , oglądania filmów i słuchania muzyki.

  • Wrwwr

    jak by miało to kilka klawiszy i diody lub wyswietlacz (najlepiej e-ink)
    to chetnie bym kupil. nie potrzebuje hdmi, za to drugie usb (host) by
    sie przydało.

    Zobaczcie na kubusia http://code.google.com/p/openkubus/

    albo na polski wynalazek http://code.google.com/p/opencryptotoken/ tylko te wyswietlacze i klawisze.

    Ludzie przerabiaja ramki do zdjec (do kluczy) albo uklady do łamania
    konsol http://e3card.pl/ ta ostatnia ma nawet fajny patent

    Powoli tak to bedzie wygladać.

  • http://www.facebook.com/people/Kamil-Marczuk/100001655600095 Kamil Marczuk

    Komputer według ciebie to komputer najnowszej klasy z najnowszymi bebechami i systemem operacyjnym, który nie będzie linuxem/iosem itd.
    Więc według twojego rozumowania komputery z przed kilku lat to już nie komputery a kamienie? A może styropian z wentylatorkiem?
    Komputer to narzędzie wielofunkcyjne, posiadające procesor, układ graficzny, ram, dysk i możliwość podłączenie różnych peryferiów zewnętrznych oraz oczywiście system, byle jakiej maści, może to być nawet android.
    Owszem ciężko teraz ogarnąć to wszystko ale teraz każde urządzenie spełniające zasadę wielo funkcjonalności może być nazwane komputerem i już.
    Wszystko teraz schodzi pod jedną kategorią, tylko że pod różnymi nazwami dla rozpoznania.
    Za kilka lat może być tak że będziesz mógł sobie bez problemu wymienić ram, układ graficzny czy procesor i wtedy całkiem wszystko się pomiesza.

    W temacie jest urządzenie typu mini komputer a nawet może być nazwany microPC.
    Dla przypomnienia kiedyś komputer był wielkości dużej sali gimnastycznej i mogłeś na nim najwyżej policzyć ile to jest 2+2, teraz inne czasy i inna technologia, wraz z rozwojem jest też miniaturyzacja.
    Pamiętaj również że M$ planuje również stworzenie najnowszego systemy pod „mobilne” procesory więc? Tralalala

  • Pirat

    Napisałem na samym początku że definicja komputera do subiektywna sprawa. Komputerem jest też
    kalkulator wykonujący tylko operację sumowania. 

    Nie krytykowałem ani linuxa, ani iOS (system jest perfekcyjnie dopasowany do podzespołów, ale jest absolutnie zamknięty), więc nie wiem skąd ten jad i atak na mnie.

    Tak samo jeśli chodzi o ‘bebechy’ – dla mnie definicję PC spełniają wszystkie komputery których komponenty można dowolnie zmieniać i system nie jest przypisany do jednostki, jednak jest to tylko moja subiektywna opinia i ktoś może myśleć inaczej.

    Im bardziej w lewo, tym bardziej moja osobista definicja komputera jest spełniona:
    PC > Laptop / iMac > Netbook > Tablet / (PS3 z Linuxem) / (zawarty w artykule pendrive-komputer) > PDA / Smartphone > Telefon > Inne

  • Anonim

    hahahaa :) dobre

Pierwszy androidowy wojskowy tablet Harrisa
Pierwszy androidowy wojskowy tablet Harrisa

Zamknij