Autonomiczne, pływające roboty rozpoczęły misję w wodach Pacyfiku. Co będą robić?
Pomysł, by wpuszczać do oceanu autonomiczne, pływające urządzenia, przywodzi na myśl kreowane przez popkulturę, katastroficzne wizje świata z maszynami, które wyrwały się spod władzy człowieka. Niezależnie od tych skojarzeń podwodne roboty, które niedawno rozpoczęły swój pierwszy transoceaniczny rejs, mogą okazać się bardzo przydatne. Jaka jest ich misja?
Roboty o nazwie Wave Glider zostały skonstruowane przez firmę Liquid Robotics. Nie tylko nie wymagają stałego nadzoru ze strony człowieka, ale są również samowystarczalne pod względem produkcji energii.
5 najniezwyklejszych wynalazków studentów
Wave Glider składa się z dwóch części. Pod wodą znajduje się element przypominający nieco torpedę z doczepionymi czujnikami. Część podwodna jest połączona z unoszącym się na powierzchni płaskim elementem wyposażonym w baterie słoneczne.
Słońce nie jest jednak – wbrew pozorom – głównym dostawcą energii. Prąd z ogniw fotowoltaicznych zasila aparaturę pomiarową, jednak robot porusza się, wykorzystując energię fal. Falowanie powoduje zmianę wzajemnego położenia dolnego i górnego elementu, a ruchy te zostały wykorzystane do przemieszczania Wave Glidera.
Zadaniem, jakie postawiono przed grupą czterech robotów, jest przepłynięcie Pacyfiku i zebranie po drodze danych na temat zasolenia, temperatury, zanieczyszczeń i innych parametrów wody. Każdy Wave Glider ma również na pokładzie małą stację meteorologiczną, gromadzącą informacje na temat sytuacji nad powierzchnią wody.
Pokonanie trasy o długości ponad 60 tys. kilometrów zajmie robotom około 300 dni. Pierwszy etap wyprawy – drogę od amerykańskiego wybrzeża do Hawajów – roboty pokonają wspólnie. Od Hawajów rozdzielą się – jedna para wyruszy w stronę Japonii, a druga do Australii.
Misja czterech robotów dostarczy najdokładniejszych jak do tej pory danych na temat stanu Oceanu Spokojnego – pomiary zostaną wykonane w sumie w 2,25 mln punktów. Jednocześnie warto zwrócić uwagę na stosunkowo niski koszt – jeden Wave Glider kosztuje około 200 tys. dolarów. 800 tys. za cztery roboty to niewielki wydatek w porównaniu z kosztami prowadzonych dotychczas badań i pomiarów.
Papierowa butelka na wino – zamach na tradycję czy proekologiczna innowacja?
Konstruktorzy robotów ogłosili konkurs na najciekawszy pomysł wykorzystania zebranych przez Wave Glidery informacji. Nagrodą jest możliwość opracowania trwającego pół roku autorskiego programu badawczego, w którym wezmą udział roboty.
Dostęp do gromadzonych przez roboty i przesyłanych na bieżąco danych jest darmowy – wymagana jest jedynie rejestracja na stronie Liquid Robotics.
-
Kaziu
-
Bialaburzuazja
-
Adfasdf
-
Anonim







![Robot sterujący człowiekiem, czyli świat staje na głowie [wideo]](http://s1.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/135x84/2011/11/project-assist-robot-controls-human-arm-by-lirmm-201x168.jpg)
![iFling – wyrzutnia granatów przyszłości? [wideo]](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/t/135x84/2011/11/ifling3resize-219x168.jpg)



![Fiat Qubo 1,3 Multijet Dynamic – kompakt do zadań wszelkich [test]](http://s1.blomedia.pl/blog.pgd.pl/t/135x84/2012/02/DSC_6839.jpg)
![Suzuki Jimny 1,3 Comfort – zawsze znajdzie drogę [wideotest]](http://s1.blomedia.pl/blog.pgd.pl/t/135x84/2012/02/DSC03348.jpg)

![Policyjny droid z "RoboCopa", czyli jak twórczo wykorzystać złom [wideo]](/_.gif)