Nowy sposób łapania terrorystów: zajrzeć im w buty
Lotniskowe skanery mające wpływać na bezpieczeństwo podróżnych od samego początku budzą kontrowersje. Naukowcy z USA – kraju, który po atakach na World Trade Center wręcz zachorował na punkcie terroryzmu – pracują właśnie nad nowym, mniej kontrowersyjnym sposobem łapania złoczyńców. Zamiast rozbierać, wystarczy „spojrzeć” im w buty. O co tu chodzi?
Czy telefon stacjonarny ma szansę wrócić do łask?
Specjaliści z Researchers at the National Institute of Standards and Technology informują, że przygotowali już kilka wersji systemu, który w dyskretny sposób będzie pobierać próbki z obuwia podróżnych. Materiał z butów będzie na bieżąco analizowany. Naukowcy uważają, że w ten sposób bardzo szybko uda się sprawdzić, kto miał styczność z niebezpiecznymi materiałami wybuchowymi.
Na szczęście (nie tylko dla otoczenia), podróżni nie będą zmuszani do ściągania butów. Lotniskowy system bezpieczeństwa będzie wywiewał próbki z obuwia za pomocą strumienia powietrza. Komercyjna wersja skanera ma pobierać konieczny materiał w czasie od 6 do 7 sekund. Prace nad ostatecznym kształtem systemu wciąż trwają. Niestety, nie wiadomo, kiedy faktycznie obuwnicze skanery pojawią się na lotniskach.
Przechodzenie przez drzwi może prowadzić do zaników pamięci
Pytanie tylko, co z tymi terrorystami, którzy przed próbą wysadzenia samolotu zdecydują się na zakup nowych butów? Ze skanerów chyba nie uda się zrezygnować zbyt szybko.
-
No
-
Dr No








![Fiat Qubo 1,3 Multijet Dynamic – kompakt do zadań wszelkich [test]](http://s1.blomedia.pl/blog.pgd.pl/t/135x84/2012/02/DSC_6839.jpg)
![Suzuki Jimny 1,3 Comfort – zawsze znajdzie drogę [wideotest]](http://s1.blomedia.pl/blog.pgd.pl/t/135x84/2012/02/DSC03348.jpg)

