Największe czarne dziury, jakie kiedykolwiek odkryto

Odkryto gigantyczne czarne dziury! (fot.: sxc.hu)

Odkryto gigantyczne czarne dziury! (fot.: sxc.hu)

O ich istnieniu wiemy już od dawna i, szczerze mówiąc, odkrywanie kolejnych czarnych dziur przestało już być interesujące. No, chyba że w jakiś sposób mogłyby nam zagrozić. Jednak odkrycie największych i najpotężniejszych czarnych dziur musi robić wrażenie, zwłaszcza że ich rozmiary zaskoczyły nawet naukowców.

W wywiadach dla zachodnich mediów zaangażowani w tę sprawę badacze kosmosu nie kryli zaskoczenia. Odkryte niedawno czarne dziury są nie tylko większe niż wszystkie poprzednie – ale też i potężniejsze od tych, jakie naukowcy spodziewali się w tych miejscach znaleźć.

Dlaczego czarna dziura nie zawsze powstaje tam, gdzie powinna?

Do tej pory największą znaną czarną dziurą była, mająca masę 6,3 miliarda razy większą od Słońca, gigantyczna „mieszkanka” ogromnej galaktyki eliptycznej Messier 87. Badania sugerują jednak, że czarne dziury w dwóch pobliskich galaktykach są jeszcze masywniejsze:

  • znaleziona w galaktyce NGC 3842 ma masę 9,7 miliarda mas Słońca,
  • odkryta w NGC 4889 – nawet nieco większą.

Teoretycznie astronomowie podejrzewali, że tego typu obiekty muszą istnieć. Stanowić miały one brakujące ogniwo między znanymi nam już kwazarami a czarnymi dziurami. W praktyce jednak nie udało się ich wcześniej odkryć – dopiero teraz wiadomo więc, że istnieją nie tylko teoretycznie, ale i w rzeczywistości.

Niesamowitość tego odkrycia polega też na tym, że dotąd sądzono, iż wielkość czarnej dziury zależna jest od rozmiarów galaktyki, w centrum której się ona znajduje. Odkrycie tych gigantów zaprzecza tej tezie, ponieważ są one o wiele, wiele większe, niż wynikałoby to z analizy rozmiarów NGC 3842 i NGC 4889.

Czarna dziura jest obiektem posiadającym tak olbrzymią masę, że z jej oddziaływania grawitacyjnego nie wydostaje się nic – włączając w to światło. Mogą powstawać w ewolucji masywnych gwiazd, są wówczas stosunkowo niewielkie, rzędu jedynie kilku do kilkunastu mas Słońca. Dużo potężniejsze znaleźć można w centrach galaktyk i kwazarów.

Regulamin komentowania

  • IronMan

    mogliby tam śmieci utylizować – wrzuć do dziury i zapomnij :O)

  • Anonim

    Tak właściwie to nie ma dużych i małych czarnych dziur, bo wszystkie mają nieskończenie mały rozmiar.

  • Ddd

    Zapomnieliście dodać o „największej”, a co najmniej najbardziej nam znanej czarnej dziurze.
    To nasz rząd.  

  • O6G6Tp9g

    za 20 lat te smietniki beda potrzebne. toz to kopalnia wszystkich pierwiastków.
    Jeszcze gminy gdzie sa smietniska beda cieszyc sie z tego

  • Pirat

    W zasadzie tak. Ale horyzont zdarzeń rozszerza się wraz z rosnącą masą czarnej dziury, co praktycznie zwiększa jej rozmiar (albo strefę wpływów).

  • Anonim

    „Czarna dziura jest obiektem posiadającym tak olbrzymią masę, że z jej oddziaływania grawitacyjnego nie wydostaje się nic – włączając w to światło. Mogą powstawać w ewolucji masywnych gwiazd, są wówczas stosunkowo niewielkie, rzędu jedynie kilku do kilkunastu mas Słońca.”

    Koochani moi.
    Po pierwsze, to oddziaływanie grawitacyjne czarnej dziury znacznie przewyższa jej horyzont zdarzeń. Na przykład w centrum naszej galaktyki jest olbrzymia czarna dziura (Saggitarius A), której oddziaływanie grawitacyjne dotyczy wszystkich gwiazd Drogi Mlecznej.

    Po drugie, to czarne dziury mogą być bardzo małe. Ograniczeniem jest tutaj wyłącznie wielkość Plancka.

    A poza tym o wewnętrznej budowie czarnej dziury naprawdę mało wiadomo. Możliwe, że gdzieś tam w środku znajduje się osobliwość, ale o wiele bardziej prawdopodobne jest, że horyzont zdarzeń to powierzchnia wielkiej kuli gluonowej utworzonego z fotonów krążących po zamkniętych orbitach. Jedyną pewność da obmiar promienia Schwarzschilda, i porównanie go z wyliczoną masą, co jednoznacznie wykaże ciężar właściwy takiego obiektu. Wątpię jednak, czy ktoś odważy się na taki eksperyment. Ryzyko, że się tam zostanie na zawsze jest zbyt duże… 

  • Padalecki

    A można przełożyć na polski? Bardzo mnie interesuje temat, ale promienia Schwarzschilda nie ogarniam.

  • Anonim

    Zapytaj wujka Google

Wodny Świat - zupełnie nowy typ planet pozasłonecznych
Wodny Świat - zupełnie nowy typ planet pozasłonecznych

Zamknij