CES 2012 – wszystko, co „naj”

CES 2012

Ciekawostka z CES 2012. Czyżby pokrowiec na iPhona?

Zakończone niedawno targi elektroniki CES 2012 przyniosły wiele nowości, choć trudno się czasem oprzeć wrażeniu, że te nowości to głównie spektakularne pojedynki producentów w kategorii cienkości, grubości, liczby pikseli i innych „naj”… 

Relacji z CES 2012 było bez liku we wszystkich mediach. Czy ktoś chciał, czy nie chciał, nie dało się targów zignorować ze względu na bogactwo i różnorodność oferty. Całość naprawdę trudno ogarnąć, jednak w tym wysypie urządzeń i gadżetów znalazło się parę produktów i trendów, na które warto zwrócić uwagę. Choćby dlatego, że duch rywalizacji zapędził niektórych producentów w obszary, gdzie próżno szukać zdrowego rozsądku :)

Na pewno „naj” w tym roku były ekrany smartfonów. Królował rozmiar od 4,3 do 5,3 cala. Większość producentów zaprezentowała nowe modele z dużymi i bardzo dużymi ekranami, zadając bolesny cios lansowanej przez Apple’a teorii, że 3,5 cala jest wystarczające i idealne dla całej ludzkości. Okazuje się, że ostentacyjnie nieobecna na targach kalifornijska firma, produkująca tylko jeden model telefonu dla konusów, jednak nie jest aż takim guru, jak jej się wydaje :)

Sony Xperia ION

Sony Xperia ION - skromne 4,6 cala...

W najlepsze trwa niezdrowa walka na piksele, a właściwie ich upakowanie i zagęszczenie ponad miarę ludzkiego postrzegania. W prezentowanym na targach Transformerze Prime Asus zmieścił na 10-calowym wyświetlaczu rozdzielczość 1920 x 1200 pikseli. Niewiele ustępuje mu ciekawy skądinąd Lenovo IdeaPad Yoga z ekranem 1600 x 900.

Piękna demonstracja siły, ale czy to ma sens? Wkrótce pojawi się iPad 3, który wedle wszelkich znaków na niebie i ziemi będzie miał maniakalne i niewidoczne dla oka 2048 x 1536 pikseli. To podniesie poprzeczkę do granic absurdu. Skorzystają na tym jedynie okuliści, optycy i producenci kropli do oczu :)

Asus Transformer Prime

Asus Transformer Prime. 1920x1200 pikseli. Od razu widać różnicę :)

Inna rywalizacja toczy się w kategorii „najcienkości”. Po rekord wśród tabletów sięgnęła Toshiba, pokazując model Excite X10. Faktycznie jest się czym ekscytować, bo obudowa ma zaledwie 7,7 milimetra grubości, czyli mniej niż niejeden smartfon. Istna sztuka dla sztuki, tylko gdzie w tym wszystkim miejsce na baterię?

Toshiba Excite X10

Toshiba Excite X10. Cieniasek na złość Apple :)

Czyżby producenci stracili z oczu podstawowe zastosowanie tabletu – mobilną konsumpcję treści? W efekcie dostajemy urządzenia z nadmiernie wywindowanymi specyfikacjami, energożernymi podzespołami i rachitycznymi bateriami. Przypuszczam, że konsumenci z większą radością przyjęliby rozsądny wyświetlacz i energooszczędne bebechy w obudowie, która wcale nie musi być najcieńsza na świecie. Pod warunkiem, że te parę milimetrów więcej pozwoliłoby żyć baterii od świtu do północy, a cena nie powodowałyby wystąpienia piany na ustach. Jakoś na CES 2012 nie było chętnych do walki w kategorii „najdłużej działający tablet świata”…

Tę niszę najwyraźniej próbował zagospodarować producent telefonu SpareOne. Według deklaracji telefon ten na jednym paluszku ma przeżyć 15 lat. Pod warunkiem, że będzie to Energizer, co nasuwa przypuszczenia, że raczej chodzi o reklamę baterii. Może dlatego umieszczono ją w tak widocznym, choć mocno dyskusyjnym miejscu. Zajęła miejsce wyświetlacza… Telefon ma też latarkę, której intensywne używanie może skrócić czas gotowości nawet o 14 lat…

SpareOne

SpareOne - telefon na lata. Poważnie.

Również telefony robią się coraz cieńsze. Zaprezentowany na CES Huawei Ascend P1 może pochwalić się obudową o precyzyjnie podanej grubości 6,68 mm. Jak widać, bój toczy się już o setne milimetra :) To faktycznie najchudszy obecnie, dobrze wyposażony smartfon z Androidem, choć mam wątpliwości, czy bateria przeżyje operację odblokowania ekranu…

Huawei Ascend P1

Huawei Ascend P1 - najcieńszy smartfon świata. Jak długo?

Odchudzanie nie ominęło oczywiście telewizorów. Cienkie jak naleśnik obudowy to pół biedy – dopóki telewizor nie wygina się od przeciągów i nie fałduje się po powieszeniu na ścianie, naprawdę nie widzę problemu. Natomiast niknące w oczach ramki wokół wyświetlacza mogą powodować konfuzję. OLED-owy, 55-calowy panel LG o grubości 4 mm i paromilimetrowej ramce zaczyna budzić obawę, że treść za chwilę wypadnie poza ekran. Ja wiem, że idzie nowe, ale jakoś kołacze się we mnie kulturowo uświęcone przekonanie, że obraz wymaga jakiejś solidniejszej oprawy…

To jest telewizor OLED, 55 cali. Naprawdę...

To jest telewizor OLED, 55 cali. Naprawdę...

Jedynym producentem, który jawnie zbojkotował walkę o wszystkie rekordy cienkości, smukłości i lekkości, okazał się Behringer. Zaprezentował on na CES grającego docka iNuke Boom do iPhone’ów i iPodów. W tym przypadku rozmiar jest dobrany do typowych amerykańskich standardów. Dobrze mieć obszerny dom i wieloosobową rodzinę do przesuwania tego megaboomboxa…

iNuke Boom. Rozmiar ma znaczenie. To malutkie na górze to iPhone...

iNuke Boom. Rozmiar ma znaczenie. To maluńcie coś na górze to iPhone...

Pikselowa szajba nie ominęła komórkowych aparatów fotograficznych. Już opisywałem to zjawisko, ale najwyraźniej żaden z wystawców CES 2012 nie zagląda na Gadżetomanię :) Tym razem palma pierwszeństwa odbiła firmie HTC, która zamontowała do swojego smartfona Titan II matrycę 16 Mpix. Nadal uważam, że w połączeniu z mikroskopijnym obiektywem ma to tyle sensu co oglądanie Panoramy Racławickiej przez dziurkę od klucza, ale kto by się przejmował :)  Nieco odmienną strategię przyjął Polaroid, który na tylnej ściance swojego kompaktowego aparatu fotograficznego 16 Mpix zamontował… mały telefon z Androidem. Hmm…

Polaroid Smart Camera. Aparat fotograficzny z telefonem. Hmm...

Polaroid Smart Camera. Aparat fotograficzny z telefonem na odwrocie.

Na koniec ciekawostka, wymykająca się wszelkim kategoriom, choć nie da się ukryć, że cienka pod każdym względem – wokalnym, wykonawczym i kulturowym. Targi CES 2012 z niewiadomych powodów zaszczycił niejaki Justin Bieber. Artysta pobawił się robotem z głośniczkiem, polansował się troszkę ku uciesze prasy kolorowej, rozdał autografy i ulotnił się z honorarium, czemu towarzyszył pisk fanek. Miejmy nadzieję, że nie było ono tak duże jak iNuke Boom…

Justin Bieber na CES 2012. Było cienko...

Justin Bieber na CES 2012. Było cienko...

 

Regulamin komentowania

  • Gość

    Nie wiem, skąd wziął się IDIOTYCZNY wniosek, ze wieksze dpi przyśpiesza pogorszenie wzroku, podczas gdy jest kompletnie odwrotnie – taki komentarz na tego typu portalu nie powinien miec miejsca.

  • Anonim

    Bo wszyscy fanboje będą się bardzo dokładnie przyglądać z odległości 10 cm tym niewidocznym dla oka pikselom.

  • Adix5101

    chomikuj.pl/?page=484336 GRY,FILMY,PROGRAMY I INNE!!! POBIERAJCIE DOPÓKI MOŻECIE!!! STOP ACTA

  • ogrodnik.january

    Na „tego typu portalu” czasem pojawiają się teksty w formule lekko kpiącego felietonu. Więcej luzu życzę :)

  • Kubuś Rozpruwacz

    no jak się jus zakońcyły 
    to znowu będą historie z kosmosu wzięte , nowe genialne baterie do fonów jak co miesiąc
    brylował będzie marecek i hejter żul ,nowe planety i bzdety oraz inne bzdety

  • http://www.theendiscomming.info/ Emiel Regis

    „na 10-calowym wyświetlaczu rozdzielczość 1920 x 1200 pikseli”No i właśnie – po co? będziemy oglądać z 10 cm? ^^’

  • Piotr Teicher

    Apple tylko patrzyło co im „ukradli”. Już pozwy piszą :P

  • http://www.sprawdzilamto.blogspot.com/ www.sprawdzilamto.blogspot.com

    bardzo fajne podsumowanie, dzieki!

  • Lolek

    raczej apple patrzyło „co ukrasć” :)

RIM nie daje za wygraną - nowe oprogramowanie i ceny PlayBooka
RIM nie daje za wygraną - nowe oprogramowanie i ceny PlayBooka

Zamknij