„American Hustle”, telefony stacjonarne, prywatność wczoraj i dziś

Ludzie dziś narzekają na to, że technologia pozbawia ich prywatności. A w zabawnych z dzisiejszej perspektywy czasach telefonów stacjonarnych wcale nie było dużo lepiej.

Scena z filmu "American Hustle"

Scena z filmu "American Hustle"

Byłem w kinie na „American Hustle”. Jeśli lubicie komedie szpiegowsko-mafijne, warto się filmem zainteresować. Nie ma w nim wprawdzie wielu szpiegowskich gadżetów, których trochę wypatrywałem, ale dwie sceny wyryły mi się w pamięci.

W obu rolę główną grał… telefon stacjonarny.

Dzyń dzyń

Akcja rozgrywa się na przełomie lat siedzemdziesiątych i osiemdziesiątych i choć nie było mnie jeszcze wtedy na świecie, to pamiętam czasy, gdy o komórkach i Internecie nikt jeszcze w naszym domu nie myślał, a głównym sposobem komunikacji był wspomniany telefon na kablu.

Dziś ludzie narzekają na brak prywatności. Na to, że Google zapisuje ich wyniki wyszukiwania, a Facebook wie, co piszą, nawet jeśli nie wcisną Enter.

To co powiecie na pochodzącą z filmu scenę: jeden z głównych bohaterów, grany przez Bradleya Coopera, siedzi z rodziną przy kolacji. Dzwoni telefon. Mają jeden w mieszkaniu, w kuchni, a akurat trwa kolacja. Wszyscy przy stole.

I co? Gość nie mógł powiedzieć ani słowa, które nie będzie usłyszane przez domowników. To, że chciał flirtować z inną babką, podczas gdy w domu była jego narzeczona, to już zupełnie inna sprawa. Ja akurat tego problemu nie miałem, choć stanęły mi przed oczami te wszystkie nieudolne próby telefonicznych flirtów, które musiałem uskuteczniać w podstawówce, gdy rodzice byli akurat tuż obok. Zawsze przypadkiem. Jasne.

Na linii

„No tak, ale przecież można było mieć w domu dwa telefony” – powiecie pewnie i nawet nie macie pojęcia, jak bardzo na to czekam. Bo o tym była druga scena filmu. Tym razem telefon odbiera Christan Bale, w innym mieszkaniu, w którym faktycznie stoją dwa aparaty.

Zobacz również: Wiedźmin 3: 5 rzeczy, których o nim nie wiesz

Tyle tylko, że wystarczy przyłożyć drugą słuchawkę do ucha, by podsłuchać całą rozmowę. Co oczywiście, jak się domyślacie, robi jego żona.

Dużo można mówić o problemach ze smartfonami, ale taka akcja z nimi nie przejdzie.

Przy okazji przemyśleń po filmie uświadomiłem też sobie smutną rzecz. Pamiętam jeszcze w całości tylko JEDEN numer telefonu z dzieciństwa.

A Wy mieliście jakieś zabawne przygody z telefonami stacjonarnymi? I ile numerów do znajomych wciąż pamiętacie?

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Rozrywka:

Gwiezdny kupiec, czyli Monopol spotyka EVE Online. Legendarna planszówka PRL-u Star Trek obnażony! Szukamy logiki w nowych filmach science-fiction Dla odważnych: najdziwniejsze gadżety erotyczne na świecie Kinomaniak nie działa? I bardzo dobrze. Zdychaj, zarazo! Pulp Fiction jako 8-bitowa platformówka. Warto zobaczyć! Orgazmem w histerię, czyli krótka historia wibratora Burzliwe życie kierownika busika [Gadżetomaniak w podróży] GTA na ulicach Liverpoolu. W roli głównej Hannah Elizabeth 10 powodów, dla których warto oglądać "Doktora Who" Bluetooth ZX Spectrum. Kultowy sprzęt powraca jako... bezprzewodowa klawiatura Książka "Wiedźmin"? Niedługo nikt nie będzie o niej pamiętał Chcesz darmowej reklamy w Sieci? Żartuj! Postanowienia noworoczne: nie zachowuj szczęścia dla siebie, dziel się nim z innymi! 10 rewelacyjnych gier, które chyba już nigdy się nie ukażą Wpadka u Samsunga! Znany reżyser ucieka ze sceny Sprzedaj mi swoją biedę [Gadżetomaniak w podróży] Komentarze pod produktami można skasować. I tak nie są nam potrzebne Naj 2013: gadżety, odkrycia, memy, książki, filmy i seriale oraz porażki Nie pamiętasz, ile wypiłeś? Shot Time ci przypomni "Ściągnij moją twórczość nielegalnie, pozwalam!". Darmowy i głupi sposób na promocję Fascynujący, symetryczny film. Można go oglądać od końca! Najlepszy film SF, jaki widziałem w tym roku Oszołomiony Sub-Zero. Oto katastrofalne skutki zaniechania fatality! Kultowe gadżety sprzed ponad pół wieku: Syrena, radio Szarotka, skuter Osa i inne

Popularne w tym tygodniu:

Zdalnie sterowany samochód LEGO Technic. Bez wątpienia jedna z najlepszych zabawek