Steam Link: rozsądna alternatywa dla Steam Machines. Valve ma łeb do interesów!

Valve trzyma rękę na pulsie i nie chce być gorsze od konkurencji. Skoro Sony ma PlayStation TV, a tacy giganci jak Amazon czy Google swoje multimedialne “konsolki”, to pecetowa firma też chce mieć małą, multimedialną skrzyneczkę. I ma - Steam Link.

Logicznego myślenia Valve odmówić nie można. Pecetowcy chcący grać w salonie być może skuszą się na jedną ze Steam Machines. Ale co z tymi, którzy pod biurkiem mają nowego, porządnego peceta, ale też chcieliby grać w salonie - tyle że nie na wielkim, zajmującym miejsce blaszaku?

Valve znalazło więc sposób, jak zarobić na takich ewentualnych klientach. Steam Link to naprawdę niewielka, elegancka skrzyneczka, za pomocą której prześlemy obraz z peceta na telewizor.

Steam Link podpina się do telewizora za pomocą kabla HDMI.

Można więc powiedzieć, że to pecetowa odpowiedź na PlayStation TV — gadżet pozwalający nie tylko grać na dużym ekranie w gry z Vity, ale też przesyłać obraz z PlayStation 4 na drugi, niepodłączony do konsoli telewizor.

Valve spełnia (ciche) marzenie wielu pecetowców. Rozsiąść się w wygodnie w fotelu, chwycić za pada i grać tak jak na konsoli. Tyle że na pececie.

Steam Link: streaming gier

Steam Link eliminuje problem z przenoszeniem sprzętu. Również z brakiem miejsca — w końcu nie wszyscy mają aż tak szerokie półki, żeby trzymać na nich peceta. A poza tym blaszak, nawet w niezłej obudowie, nie prezentuje się tak korzystnie jak niewielka skrzynka, której pewnie nawet nie zauważymy.

Przeszkodą nie będzie też jakość — gry streamowane mają być w rozdzielczości Full HD i w 60 klatkach na sekundę. Nic więc nie stracimy.

Zobacz również: Dell Inspiron Q15R

Największym plusem Steam Link jest cena. 50 dolarów za tak teoretycznie proste urządzenie wydaje się sporą sumą, ale to i tak dużo, dużo mniej niż cena za PlayStation TV (140 dolarów, choć po premierze były obniżki) czy “multimedialne konsole na Androidzie”, które przeważnie kosztują około 100 dolarów.

Valve nie wymyśliło niczego nowego, Steam Link działa na bardzo podobnej zasadzie, co produkty konkurencji. Ale kosztuje mniej i daje dostęp do ogromnej biblioteki gier. I spełnia najważniejszą funkcję: pozwala grać w salonie, na dużym telewizorze. W pecetowe gry. To duża przewaga.

Brawo, Valve. To ma sens.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? Bezpowrotnie tracimy dane. Nic po nas nie zostanie – ostrzega wiceprezes Google’a V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach „Das Marsprojekt”. Marsjańska misja Wernhera von Brauna z 1952 roku Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Quiz Gadżetomanii: Kto to powiedział? Dopasuj cytaty do znanych postaci! Ernő Rubik, człowiek schowany za kostką Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Nietypowe zastosowania WD-40. Do czego można go wykorzystać? Bałakława - tajna baza radzieckich okrętów podwodnych Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. Tajny projekt NASA: dlaczego rozsypano w Kosmosie miliony miedzianych igieł? Technologiczne mity. Sony timer, czyli planowe starzenie produktów Najdziwniejsze maszyny II wojny światowej [cz. 2]. USA i Wielka Brytania To lata! Najdziwniejsze samoloty pionierów lotnictwa Najlepsze śmigłowce szturmowe dla polskiej armii Oglądasz filmy w sieci? Sprawdź, co ci grozi Lenovo Yoga Tablet 2 Pro – podsumowanie testów i recenzja Lenovo Yoga Tablet 2 Pro – i do domu, i do pracy Lenovo Yoga Tablet 2 Pro – projektor zawsze pod ręką. Czy to ma sens? Lenovo Yoga Tablet 2 Pro – paszport do świata multimedialnej rozrywki Kijek do selfie niepotrzebny. Podo: samoprzylepna kamera przyczepi się do wszystkiego!