Oculus Rift i Samsung Gear VR to najokrutniejsza tortura, jaką wymyślił człowiek

Wirtualna rzeczywistość otwiera przed nami wyjątkowe możliwości krzywdzenia innych ludzi. Zamiast robić komuś krzywdę w realnym świecie, w wirtualnym będziemy mogli go bez końca torturować. Albo zabijać – każdego dnia w inny sposób.

Wirtualne przyjemności

W artykule „Narkotyk dla mózgu. Neurostymulacja da nam taką rzeczywistość, jakiej zechcemy” zastanawiałem się, czy – gdy w wirtualnym świecie dostaniemy wszystko, o czym kiedykolwiek marzyliśmy – będziemy mieli ochotę w ogóle go opuszczać?

Tak postawione pytanie ma sens, ale tylko przy założeniu, że w wirtualnej rzeczywistości czeka na nas wszystko, co najlepsze? Dowolne kreowanie własnego świata, możliwość wcielenia się w kogokolwiek, seks o jakim nawet nie śnimy, jedzenie pączków i karkówki bez tycia, wódka bez kaca, wszystkie używki planety i cała reszta przyjemności?

Brzmi dobrze i pewnie całkiem niedługo będzie osiągalne. Z politowaniem popatrzymy wówczas na wizje świata przyszłości, serwowane nam obecnie przez kino, gdzie – jak choćby w filmie „Vice” – spełnianiem naszych zachcianek muszą zajmować się androidy, którym codziennie kasuje się pamięć.

Przy odpowiednim rozwoju technologii żadne androidy nie będą potrzebne. Nie będą potrzebne nawet gogle VR, jak Oculus Rift czy Gear VR Samsunga, bo wszystkie bodźce trafią bezpośrednio do naszego mózgu, a my nie będziemy nawet musieli wstawać w tym celu z fotela.

Więzienie bez krat

Gorzej, jeśli w wirtualnej rzeczywistości znajdziemy się nie do końca z własnej woli, na przykład po usłyszeniu słów

…wymierza oskarżonemu karę dożywotniego przebywania w wirtualnej rzeczywistości o zaostrzonym rygorze.

Społeczeństwo przyszłości będzie zapewne zbyt humanitarne by nas – przyjmijmy, że wielokrotnego, groźnego przestępcę – po prostu ukatrupić. Zamiast tego zostaniemy przypięci do wygodnego krzesła, do mózgu podepną nam kabelek i w mgnieniu oka przeniesiemy się do ponurego, zagrzybionego lochu, gdzie będziemy odczuwać chłód, ugryzienia wygłodniałych szczurów, a strażnik sadysta co parę minut będzie nas polewał lodowatą wodą.

Wirtualna rzeczywistość, prawdziwa kara

To nic, że nasze ciało będzie w tym czasie bezpieczne i nienaruszone – dla naszej oszukanej wirtualną rzeczywistością świadomości nie będzie miało to znaczenia.

Ale dlaczego nie posunąć się o krok dalej? Przecież równie dobrze można nas skazać na wirtualną śmierć, która będzie o tyle okrutniejsza od prawdziwej, że będzie można powtarzać ją codziennie aż do znudzenia. I za każdym razem będziemy naprawdę cierpieć, niczym bohaterka jednego z odcinków serialu „Black Mirror”, która pokutując za swoje winy ma przy okazji regularnie czyszczoną pamięć.

W wielbionym przeze mnie filmie „eXistenZ” bohaterowie, przemierzając wirtualne światy, tracą na końcu orientację, w której rzeczywistości się znajdują. Pada znamienne pytanie „czy nadal jesteśmy w grze?”. No właśnie – nie wiedząc tego będziemy przyjmowali wirtualną karę zupełnie jak prawdziwą.

Kodeks Hammurabiego ponownie wejdzie w życie? Złamałeś rękę? Za karę złamiemy ci wirtualnie dziesięć razy, a każdy z nich przeżyjesz tak, jak prawdziwe złamanie. Zabiłeś? Przykro nam, dożywocie. Z egzekucją w każdą sobotę i czyszczeniem pamięci w piątkowe popołudnia.

Najokrutniejsze więzienie świata

Puściłem zanadto wodze fantazji? Niekoniecznie. Wszystkie wspomniane przeze mnie elementy układanki już istnieją: możemy fałszować informacje, docierające do naszego mózgu, możemy karmić go nimi z pominięciem naszych zmysłów, możemy w końcu modyfikować, a nawet usuwać z naszej głowy wspomnienia.

To wszystko – dzieła współczesnej nauki – jest już osiągalne, choć przed zastosowaniem na szerszą skalę wymaga jeszcze żmudnego dopracowania.

To jednak tylko kwestia czasu. A wtedy gogle VR staną się anachronizmem, a wirtualna rzeczywistość może przestać kojarzyć się z – jak teraz – przede wszystkim grami i rozrywką. Równie dobrze może stać się najokrutniejszym więzieniem, jakie tylko możemy sobie wyobrazić.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Wirtualna rzeczywistość:

Filmy i teledyski dla gogli VR: tak nie powinny wyglądać. Czekam na rewolucyjne projekty Drift: świetny pomysł na wykorzystanie VR. Shooter z perspektywy lecącego pocisku! Haptyczna rękawica Hands Omni: VR realna jak nigdy wcześniej! Poczujesz w dłoni wirtualne obiekty Wirtualna rzeczywistość naprawdę odmieni nasze życie. Dzięki VR obejrzał narodziny syna Valve jednak zapowie swoje gogle VR. Monopol pecetowego giganta coraz większy OSVR - Razer też wchodzi na rynek wirtualnej rzeczywistości. Otwarta platforma dla wszystkich chętnych!