Pali, niszczy, podgrzewa i łamie drogie sprzęty. Kim jest TechRax i dlaczego to robi?

W 2010 roku nie ma nawet tysiąca subskrypcji i na swoim kanale publikuje filmy, na których bawi się językiem. Dziś wrzuca drogie sprzęty pod czołg. Skąd się wziął TechRax?

Zdjęcie mężczyzny pochodzi z serwisu shutterstock.com

Zdjęcie mężczyzny pochodzi z serwisu shutterstock.com

Zmiażdżony Apple Watch

“Ten gość to idiota”. “Pomyśl o wsadzeniu swoich klejnotów pomiędzy magnesy”. “Myślę, że spalenie tych 10 tysięcy dolarów byłoby ciekawsze”. To zaledwie trzy komentarze spośród 177, które ukazały się pod najnowszym filmikiem. Świetnie pokazują, jakie emocje budzi TechRax i jego kontrowersyjna, niszczycielska twórczość.

Ten film to także dwa miliony wyświetleń. Prawie trzydzieści tysięcy “łapek” w górę. Trochę ponad cztery tysiące “łapek” w dół. TechRax znowu to zrobił. Znowu jednych rozbawił, drugich wkurzył do czerwoności.

Na swoim najnowszym filmiku roztrzaskał magnesami złotego Apple Watcha, kosztującego 10 tysięcy dolarów. Następnie dokładnie przyjrzał się efektowi. Ciesząc tym antyfanów Apple, doprowadzając do płaczu tych, którzy bardzo by chcieli, ale nigdy nie będą mogli pozwolić sobie na kupno tak drogiego sprzętu.

Jak zniszczyć iPhone 6

To dla niego nic nowego. Wcześniej włożył Samsunga Galaxy S6 do mikrofalówki. Ten sam sprzęt wraz z iPhonem 6 wrzucił do gotującej wody. Do “szóstki” strzelał z bliskiej odległości. Inny egzemplarz zakopał w śniegu. Rozcinał go też szlifierką. Wsadził do indyka i upiekł. Wsadził do gotującej się Coli. Potraktował wiertarką.

TechRax nie oszczędził też m.in. sprzętów Amazonu, Sony, Nokii czy Microsoftu. Oberwało się zarówno Xbox One, jak i PlayStation 4. Jednak z jego ręki zginęło najwięcej iPhone’ów.

Tak naprawdę nazywa się Taras Maksimuk. Urodził się na Ukrainie w 1993 roku, choć jak pisze na swoim instagramowym profilu — wychował w Kaliforni.

Niszczy iPhone’y od 2011 roku.

Swoją youtube’ową karierę zaczął bardzo zwyczajnie. Jego pierwsze filmy, które wciąż są dostępne na kanale, to unboxingi i recenzje. W 2010 roku dziękował za 100 subskrypcji. Dziś ma ich ponad 2 miliony.

Zobacz również: Niedocenione gry mijającej generacji

Zanim zaczął niszczyć drogie sprzęty, chwalił się także językowymi sztuczkami:

14 października 2011 roku rozpoczyna karierę dewastatora. Tak jakby. Robi sobie żart, wpisując w tytule, że zrzuca iPhone’a 4S z klifu. Tymczasem wypuszcza go z ręki we własnym pokoju. Telefon jest cały. Nikomu nic się nie stało.

Film dziś ma prawie 900 tysięcy wyświetleń. Przed “zrzutem” żaden jego materiał nie był tak popularny.

HTC w trawie

W marcu 2012 roku robi kolejny numer — zapowiada, że iPad 3 wyleci przez okno. Nic takiego się nie dzieje. Robi za to wykład i twierdzi, że filmiki, na których niszczy się drogie sprzęty, to strata pieniędzy, które mogłyby pomóc biednym.

Tamten TechRax pewnie nie polubiłby dzisiejszego siebie.

Dość szybko zmienia zdanie. Trzy miesiące później zrzuca HTC One X na trawę. Żadnych poważnych uszkodzeń. Tylko 80 tysięcy wyświetleń.

Do akcji przechodzi we wrześniu 2012 roku. Bierze do ręki młotek i próbuje rozwalić iPhone’a 5. Warto było. Dziś ten filmik to ponad 600 tysięcy wyświetleń.

Od tego momentu kończą się recenzje, opinie, wypakowanie sprzętu. Zaczyna się demolka, która trwa do dziś.

Dlaczego TechRax to robi?

Miliony na YouTube

Odpowiedź wydaje się oczywista — bo może. I mu się to opłaca. Nie znamy szczegółów, ale domyślamy się, że ktoś, kogo obserwuje ponad 2 mln widzów, a każdy kolejny film to milionowa widownia, nie może narzekać na brak wpływów.

TechRax raczej nie dokłada do interesu. Wręcz przeciwnie. Zakłada się, że na filmiku z Coca-Colą i gotującym się iPhonem mógł zarobić 50 tysięcy dolarów.

Strzał w iPhone’a 6 to około 18 tysięcy dolarów, sugerując się stawkami na YouTube. Inwestycja zwraca się więc błyskawicznie.

Są dwie strony sporu. Jedni się dobrze bawią, drudzy nie mogą patrzeć na to, ile pieniędzy TechRax — często dosłownie - puszcza z dymem. Najchętniej wysłaliby mu listę z dobrymi uczynkami, które mógłby za te pieniądze zrobić.

Do pierwszego obozu należy Szymon Adamus, bloger, twórca Obywatel HD.

Szymon Adamus, obywatelhd.pl

Przyjemnie jest zobaczyć jak coś zostaje zmiażdżone. Czy to mały samochód masakrowany monster truckiem, konsola wrzucony do blendera czy telefon walnięty młotkiem.Można do tego podejść na poważnie, pieklić się, że pieniądze się marnują, że to zachęta do kłótni w komentarzach itd. Można też potraktować z humorem i mieć z tego fun.

Szymon Adamus zgadza się z tym, że te materiały nie mają żadnej wartości “edukacyjnej”. Owszem, zaspokajają ciekawość, ale poza tym to żadna nauka. Raczej nasze sprzęty nie są narażone na kontakt z pociągiem czy miotaczem ognia.

Ale kto powiedział, że YouTube ma wyłącznie uczyć? TechRax zapewnia rozrywkę i dla Obywatela HD to największa zaleta. “Bawmy się tym!” - zachęca bloger.

Demolka na polskim YouTube? Nie przejdzie

Czy będziemy mieli okazję bawić się na nagraniach “polskiego TechRaksa”? — Myślę, że w Polsce by to zbyt gorzko odebrano - mówi nam Krzysztof Gonciarz.

Podobnie jest z kanałami typu Epic Meal Time. Ktoś kiedyś próbował zrobić polską wersję, słaba była, ale i tak odbiór skupiał się na marnowaniu jedzenia.

Ukraińcowi obrywa się nawet w Polsce. Kiedy fakt.pl napisał o jednym z jego filmików, pojawiły się takie komentarze:

prosze jak sie bawią na zachodzie gotują telefon wart 6 tysiecy a na zielonej wyspie donalda ludzie zarabiają po 2 tysiące miesięcznie

Łatwo sobie wyobrazić hejt na polskiego autora takich filmów. I choć zarobki i popularność kuszą, to jest zbyt duże ryzyko, że odbiór będzie negatywny. Czy ktoś się odważy? Nie sądzę.

Zresztą doskonale wiemy, że stawki na “polskim YouTube” to nie to samo, co zarobki na filmikach w Stanach. Żeby zdobyć rozgłos gwarantujący niezłe pieniądze, trzeba byłoby przebić Ukraińca. Na samym początku trzeba więc dużo wyłożyć. A gwarancji sukcesu nie ma. Kto może sobie pozwolić na tak ryzykowną, niepewną inwestycję?

TechRax to na pewno przykład na to, jak łatwo szokować w Internecie, wywołując w ten sposób kontrowersje. Ukraińcowi nie można odmówić jednak konsekwencji, pomysłu na siebie.

Choć moim zdaniem TechRax to kolejny dowód na to, że YouTube to czysty biznes i najlepiej sprzeda się film robiony pod publiczkę, na wywołanie emocji. TechRax pewnie się ze mną zgodzi, skoro jeszcze kilka lat temu miał podobne zdanie o twórczości, którą dziś się zajmuje.

Co nie zmienia faktu, że raczej nie chciałby być swoim dawnym ja. Cieszącym się ze 100 subskrypcji…

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Rozrywka:

Najlepsze książki science fiction. Niezbędnik nie tylko dla wielbicieli gatunku 10 najciekawszych statków kosmicznych z filmów. Czym latali Ellen Ripley i Boba Fett? Gwiezdny kupiec, czyli Monopol spotyka EVE Online. Legendarna planszówka PRL-u Nazistowska czekolada. Prawie jak jajko niespodzianka Wahadłowiec Buran. Rdzewiejące resztki radzieckiego programu promów kosmicznych Pierwsza gra na peceta powstała w ciągu jednej nocy. Napisał ją Bill Gates - zobacz, jak wyglądała 10 najdroższych samolotów i śmigłowców wojskowych świata Lech Wałęsa: ulubiony polityk internautów Smutny los pecetowca. Wymagania sprzętowe Wiedźmin 3: Dziki Gon to duży problem Moralne dylematy w grach. Momenty, które zmusiły mnie do zastanowienia 10 najlepszych gier E3 według redakcji Gadżetomanii Pornhub nakręci porno w Kosmosie. Na orbitę poleci Łysy z Brazzers! Dlaczego w Wiedźminie 3 nie ma czarnoskórych? Proszę o logiczną odpowiedź - na razie jej nie widzę Jesteś Słowianinem? Wstydź się swojej kultury i historii, czyli za dużo białych w Wiedźminie 3 Netflix pożera coraz więcej ruchu internetowego w USA. BitTorrent już się nie liczy Pudełko od pizzy może być projektorem! Wystarczy smartfon i... pizza! Wirtualna rzeczywistość na prawdziwym torze. To mogłyby być świetne wyścigi Wierzbicka, Szwed, Bohosiewicz w polskiej wersji Until Dawn. Wolę “gwiazdeczki z telenoweli” niż oklepane nazwiska! 100 dni bez strachu. Jeśli się czegoś boisz, załóż wideobloga Zwycięstwo Andrzeja Dudy to wielka wygrana Internetu? Kiepski żart! Artysta sprzedaje cudze zdjęcia z Instagrama. Zarabia nawet 100 tys. dolarów na jednym! Film dnia. Rekord Guinnessa pobity! 300 metrów na latającej desce! Polacy robią grę o katastrofie rosyjskiego okrętu. Rosjanie na to: zróbmy grę o Katyniu! 18-letnia modelka z zespołem Downa wypromowała się na Facebooku i Instagramie