Microsoft chce AMD? Bardzo dobrze: na tej transakcji zyskają wszyscy

Według najnowszych plotek AMD może zostać wykupione przez Microsoft. To dobra wiadomość?

Microsoft kupi AMD?

Ze względu na problemy AMD, można kupić firmę po okazyjnej cenie. Analitycy przewidują, że potencjalny kupiec będzie musiał wydać około 2 miliardy dolarów. Według plotek, faworytem w wyścigu po AMD jest Microsoft.

Microsoftowi potencjalna transakcja może się opłacać nie tylko ze względu na niską cenę AMD. Firma tworzy chipy dla konsol. Wykupienie AMD pomogłoby więc zaoszczędzić na produkcji Xboksa One.

A to już bardzo dobra wiadomość dla nas, bo Microsoft mógłby obniżyć ceny Xboksa One, żeby lepiej konkurować z Sony.

Z Sony, które także kupuje chipy od AMD. Microsoft miałby więc szansę odgryźć się za płacenie konkurencji. W końcu Sony zarabia na patencie Blu-Ray, który pojawił się w Xboksie One. Wcześniej Microsoft zadowalał się napędem DVD. Po ewentualnych zakupach Microsoftu, Sony tak naprawdę płaciłoby właśnie im.

W tej generacji raczej nic się nie zmieni, ale jeżeli AMD trafiłoby pod skrzydła Microsoftu, mogłoby to zmusić Sony do poszukania nowego sprzętowego partnera. Problem miałoby też Nintendo, które także postawiło na AMD. W końcu nikt nie chce, żeby całkiem spora suma (ponoć Microsoft płaci AMD sto dolarów za chip do XO!) lądowała na koncie konkurencji. Trzeba więc poszukać innych partnerów.

AMD + Microsoft = większa konkurencja

Zdjęcie sony pochodzi z serwisu shutterstock.com

Zapewne większa konkurencja pomogłaby konsolowemu rynkowi. Zaczęłaby się ostra walka na podzespoły. W ciekawej dyskusji redaktorzy tvgry.pl sugerowali, że sytuacja znana z pecetów — walka AMD z nVidią czy Intelem — pomogłaby PlayStation 4 i Xboksowi One, bo “wymusiłaby lepsze rozwiązania technologiczne”.

Zobacz również: Tech Heroes #1 - Sos Sosowski - Gadżetomania.pl

Nic takiego się jednak nie stało, bo AMD na konsolach jest bezkonkurencyjne. Niewykluczone, że zakupy Microsoftu mogłyby spowodować, że w końcu pojawi się nowy zawodnik.

Ciekawie byłoby też na pecetach, gdzie AMD wyraźnie odstaje nVidii. We wspomnianym programie cytowano statystyki pochodzące ze Steama. Wynikało z nich, że najpopularniejsze karty wśród użytkowników sklepu to właśnie te z logo nVidii. W czołowej dwudziestce znajdowały się tylko cztery karty AMD. Kiepsko wygląda to też przy procesorach, bo rynek w większości należy do Intela.

AMD w ostatnich latach oszczędzało, zwalniało pracowników. Microsoft może więc dać niezbędne AMD finansowe wsparcie, pozwalające realnie konkurować z gigantami pecetowego rynku.

A Microsoft na pewno chce działać na tym polu. Od jakiegoś czasu firma stara się nas przekonać, że pecety to dla nich tak samo ważne sprzęty, co konsola Xbox One. Pewne kroki już poczyniono:

Niezwykle ciekawą opcją jest możliwość grania w Sieci razem z właścicielami Xbox One. Kooperację między platformami obsługiwać ma Fable Legends. Czytaj więcej

Microsoft zarabiając na drogich kartach i procesorach miałby interes w tym, żeby jeszcze bardziej wspierać pecetowy rynek. Więcej gier z Xboksa One na PC? Możemy tylko gdybać, ale niewykluczone, że pozyskanie AMD doprowadzi także do tego.

Koniec z monopolem

Wsparcie dla AMD to szansa na to, że monopol Intela i nVidii zostanie zniszczony. A to zawsze dobra wiadomość dla grających, którzy mają większy wybór.

Oczywiście za wcześnie, by otwierać szampana. To na razie tylko plotki, a w najbliższych dniach kolejnych potencjalnych kupców na pewno nie zabraknie. AMD ma problemy, wartość firmy spada, więc warto wykorzystać okazję. Nawet jeśli nie chce się kupić firmy, to można poudawać biznesmena, który jest zainteresowany transakcją — żeby zaznaczyć swoją obecność na rynku.

Mam jednak wrażenie, że w tej plotce jest jednak ziarenko prawdy, bo Microsoft naprawdę mógłby skorzystać na kupnie AMD. Ale pal licho AMD — najważniejsze, że nawet dla nas ten interes ma sens!

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania Broń, która nie zabija. Wojna przyszłości: wszystko zniszczone, żadnych zabitych 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? Bezpowrotnie tracimy dane. Nic po nas nie zostanie – ostrzega wiceprezes Google’a V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach „Das Marsprojekt”. Marsjańska misja Wernhera von Brauna z 1952 roku Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Quiz Gadżetomanii: Kto to powiedział? Dopasuj cytaty do znanych postaci! Ernő Rubik, człowiek schowany za kostką Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Nietypowe zastosowania WD-40. Do czego można go wykorzystać? Bałakława - tajna baza radzieckich okrętów podwodnych Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. Tajny projekt NASA: dlaczego rozsypano w Kosmosie miliony miedzianych igieł? Technologiczne mity. Sony timer, czyli planowe starzenie produktów Najdziwniejsze maszyny II wojny światowej [cz. 2]. USA i Wielka Brytania To lata! Najdziwniejsze samoloty pionierów lotnictwa Najlepsze śmigłowce szturmowe dla polskiej armii Oglądasz filmy w sieci? Sprawdź, co ci grozi OLED TV kontra LED TV – lepsze wrogiem dobrego OLED TV - technologia przyszłości, którą możesz mieć w salonie już dziś Certyfikowane e-szkolenia IT: skorzystaj z 80% dofinansowania! Czy polscy politycy nauczą się do wyborów korzystać z nowych mediów?