Piractwo było problemem pecetów? To kłamstwo twórców

Przez olbrzymie piractwo pecety były gorsze od konsol? Dziś widzimy, że takie zarzuty były kłamstwem. Sprzedaż rośnie, a sytuacja się nie zmienia - wciąż dla niektórych wydawców PC jest dodatkiem do konsol.

Piractwo na PC

Pamiętliwi gracze na pewno pamiętają wytłumaczenia niektórych twórców, dlaczego ich gra nie ukaże się na pececie. Zwykle ankietowani najczęściej odpowiadali: przez piractwo. Yves Guillemot, prezes Ubisoftu, w 2012 roku mówił, że skala piractwa na blaszaku wynosi od 93 do 95%!

Fakt, że wielu twórców nie wydawało swoich gier na PC, zdawał się sugerować, że była to dość powszechna opinia w brany.

Teraz jednak zaczyna się to zmieniać. Pecety są coraz ważniejszą platformą dla wydawców i twórców, o czym pisałem w artykule “PC — to czas dla was. Pecety nigdy nie były tak mocne?”.

Kolejną odpowiedzią na zadane pytanie są wyniki finansowe Ubisoftu. Wynika z nich, że gry tego studia najlepiej sprzedały się na PlayStation 4 i… pececie właśnie! Konsola Sony zagwarantowała 27% przychodu, blaszaki — 23%. Z kolei Xbox One zapewnił tylko 11%, tyle samo co PlayStation 3 i Xbox 360.

PlayStation 4 traci

Nawet jeśli uznamy, że takie wyniki nie są miarodajne, bo dotyczą tylko jednego wydawcy i wyłącznie okresu od kwietnia do czerwca, to i tak warto się nad nimi pochylić. Choćby dlatego, że pecety rosną. W ubiegłym roku, w tym samym czasie, ich wynik wynosił 14%. Wzrost jest więc znaczący. Natomiast traci PlayStation 4 — z 36% przed rokiem, na 27% teraz.

Pecety dla Ubisoftu są więc prawie tak samo ważne jak PlayStation 4. Czy pecetowi gracze odczują różnicę? Już wiemy, że odpowiedź brzmi: nie.

Assassin’s Creed: Syndicate ukaże się na pececie później niż na konsolach. Znowu gra Ubisoftu się spóźni. Wersja na PlayStation 4 i Xbox One ma konkretną datę premiery — 25 października — natomiast pecetowcy swoją edycję dostaną “jesienią”. Czyli wciąż nie wiadomo kiedy.

Far Cry 4

Zobacz również: Tech Heroes #1 - Sos Sosowski - Gadżetomania.pl

Złośliwi powiedzą, że opóźnienie gry to akurat dobra wiadomość, bo Ubisoft będzie miał więcej czasu na dopracowanie. Ale żarty na bok — dobrze widzimy, że wyniki finansowe (logika) swoje, a praktyka swoje. Ubisoft wciąż nie traktuje pecetów tak, jak powinien. Tak, jak na to zasługują. To na tę chwilę druga najważniejsza platforma!

Niedoceniane pecety

Przypomnijmy więc sobie te wszystkie teksty o tym, że pecety to olbrzymie piractwo, że wydawać na pececie się nie opłaca, że pod względem finansowym liczą się tylko konsole.

Dziś jak na dłoni widać (po raz kolejny!) że to nieprawda. Ale poprawy sytuacji nie ma, wciąż wydaje się, że pecety traktowane są, przynajmniej przez Ubisoft, po macoszemu.

Moglibyśmy zrzucić winę na Sony i Microsoft, które być może przedstawiają bardziej opłacalną ofertę i zachęcają Ubisoft do tego, żeby ten premiował konsole. Ale zamiast szukać winnego, należy spojrzeć na siebie.

Za tę sytuację odpowiadają… sami pecetowcy! Nie pamiętacie tych wszystkich petycji, protestów, zapowiedzi: “nigdy nie kupię gry od Ubisoftu!”. Francuska firma miała na pieńku z grającymi na PC. Liczne oskarżenia o piractwo, denerwujące zabezpieczenia, które utrudniały życie wyłącznie grającym na oryginałach, czy gorszej jakości porty z konsol. I co? I nic — sprzedaż rośnie, zamiast maleć.

Fajnie, że pecetowcy udowadniają portfelem, że wcześniejsze zarzuty były kłamstwem i gry na PC też mogą się porządnie sprzedać. Ale widocznie czasami trzeba o swoje zawalczyć. Niestety, za pecetami nikt tak silny jak Sony i Microsoft nie stoi. A jak widać, dobre wyniki sprzedaży nie gwarantują tego, że platforma będzie doceniona. Liczą się też zakulisowe gierki.

Dlatego też warto kibicować takim inicjatywom jak wykupienie AMD, które może rozruszać konkurencję na pecetowym rynku, sprawiając, że ten będzie jeszcze bardziej atrakcyjny dla wydawców. Lepsza konkurencja pomoże wszystkim — nawet konsolowcom.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Rozrywka:

Najlepsze książki science fiction. Niezbędnik nie tylko dla wielbicieli gatunku 10 najciekawszych statków kosmicznych z filmów. Czym latali Ellen Ripley i Boba Fett? Gwiezdny kupiec, czyli Monopol spotyka EVE Online. Legendarna planszówka PRL-u Nazistowska czekolada. Prawie jak jajko niespodzianka Wahadłowiec Buran. Rdzewiejące resztki radzieckiego programu promów kosmicznych Pierwsza gra na peceta powstała w ciągu jednej nocy. Napisał ją Bill Gates - zobacz, jak wyglądała 10 najdroższych samolotów i śmigłowców wojskowych świata Lech Wałęsa: ulubiony polityk internautów Seriale i filmy o nowych technologiach nam szkodzą. Przez nie bujamy w obłokach Linux, DDoS i serwerownia. Mr. Robot popisuje się fachowością, ale to nie jest dobry serial o hakerach Apple usuwa niewygodne symbole. Niewolnictwo? Zapomnijcie! Niczego takiego nie było Lubisz pisać? Zostań blogerem Gadżetomanii Katastrofalna jakość pecetowego Batman: Arkham Knight. Nie śmiejcie się z PC: zepsute gry to problem wszystkich Świecąca ubikacja, minutnik dla kierowców, gadająca Buka. Zobacz najdziwniejsze gadżety z ostatnich dni Pali, niszczy, podgrzewa i łamie drogie sprzęty. Kim jest TechRax i dlaczego to robi? Smutny los pecetowca. Wymagania sprzętowe Wiedźmin 3: Dziki Gon to duży problem Moralne dylematy w grach. Momenty, które zmusiły mnie do zastanowienia 10 najlepszych gier E3 według redakcji Gadżetomanii Pornhub nakręci porno w Kosmosie. Na orbitę poleci Łysy z Brazzers! Dlaczego w Wiedźminie 3 nie ma czarnoskórych? Proszę o logiczną odpowiedź - na razie jej nie widzę Jesteś Słowianinem? Wstydź się swojej kultury i historii, czyli za dużo białych w Wiedźminie 3 Netflix pożera coraz więcej ruchu internetowego w USA. BitTorrent już się nie liczy Pudełko od pizzy może być projektorem! Wystarczy smartfon i... pizza! Wirtualna rzeczywistość na prawdziwym torze. To mogłyby być świetne wyścigi