Czym różni się robienie gry w VR od "zwyczajnej" gry? Spytaliśmy twórców legendarnego Crysisa

W jaki sposób wirtualna rzeczywistość wpływa na tworzenie gry? O swojej pracy i najnowszym dziele - Robinson:The Journey - opowiadają twórcy Crysisa.

Z serią Crysis spędziłem wiele godzin, ale niewiele wskazuje na to, bym prędko doczekał się kolejnej odsłony. Crytek od jakiegoś czasu angażuje się w inne projekty, najnowszy to gra tworzona z myślą o goglach VR — PlayStation VR, zatytułowana Robinson: The Journey. W roli głównej, tak przynajmniej można wywnioskować ze zwiastuna: dinozaury.

"Co też Crytek podkusiło, żeby robić grę VR i czy wymyślą coś fajnego?" - pomyślałem sobie, a potem… no cóż, postanowiłem ich o to po prostu zapytać, bo jak niby inaczej miałbym się dowiedzieć?

Elijah Freeman, Crytek

Bartłomiej Kossakowski, Gadżetomania: Właściwie w jaki sposób wirtualna rzeczywistość sprawi, że Robinson: The Journey będzie fajniejszą grą? Jak ją wzbogaci?

Elijah Freeman, producent wykonawczy, Crytek: Ponieważ ta gra była od podstaw tworzona z myślą o VR, kluczowe nie było wzbogacenie jej przez to medium, ale fakt, że była od niego zależna. Od samego początku chcieliśmy, aby gra Robinson: The Journey korzystała ze wszystkich tych wyjątkowych możliwości, jakie zapewnia nam VR. Dotyczy to wszystkiego. Projektowanie poziomów czy tworzenie zarysu fabuły są ściśle związane z nowymi obszarami kreatywności, na które pozwala nam VR.

Czym więc różni się robienie gry w VR od "zwyczajnej" gry?

Duża liczba klatek, wymagana w przypadku VR oznaczała dla nas konieczność starannej optymalizacji. Poza tym zmieniają się również zasady rządzące światem gry. Gracze instynktownie zechcą wchodzić w interakcje z otoczeniem i jako deweloperzy musimy pamiętać o związanych z tym, nowych „sztuczkach”. Na przykład ruchy kamery są determinowane przez ruchy głowy gracza.

Ryzykujemy pogorszeniem uczucia immersji, jeśli nie uwzględnimy tego, że gracz może spoglądać na świat z niespotykanym wcześniej brakiem ograniczeń.

No dobrze, to teraz najważniejsze: jaki jest twój ulubiony dinozaur?

Zobacz również: Tech Heroes #1 - Sos Sosowski - Gadżetomania.pl

Sądzę, że Triceratops. Podoba mi się to, że jest powszechnie rozpoznawalny i wykorzystuje te swoje rogi do obrony przed atakami T-Reksa. Trzeba podziwiać ten rodzaj odwagi!

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Wirtualna rzeczywistość:

Zmiana płci, łapanie dziewczyny za kolano, oglądanie narodzin syna. 10 nietypowych zastosowań gogli VR TYLKO U NAS: ViReMED - słynna polska chirurg wchodzi do branży VR Polskie gogle Da Vinci VR: nie czekajmy na doskonałą VR. Bierzmy ją teraz VR przed Oculusem: Amiga 3000 - wirtualna rzeczywistość, jakiej nie znacie Wirtualna rzeczywistość nie tylko dla grających. Razer czarnym koniem VR? HTC Vive przenosi do VR również nasze dłonie. Coś upadło? Schyl się i podnieś! Gear VR - wirtualna rzeczywistość według Samsunga [kompendium wiedzy] Gogle VR i technologia AR – zdigitalizowany powrót do normalności? Historia wirtualnej rzeczywistości. Skąd wzięły się gogle VR? HoloLens to jedyne gogle VR, na które czekam Ludzie mylą VR z rzeczywistością, ale nie chcą się do tego przyznać W grach na VR najbardziej podoba mi się to, że nie są fotorealistyczne 10 najlepszych gogli VR: Oculus Rift, HTC Vive, Gear VR i inne The Walking Dead w VR! StarVR: nowe gogle, które mogą zmienić wszystko Oculus Rift i Samsung Gear VR to najokrutniejsza tortura, jaką wymyślił człowiek Filmy i teledyski dla gogli VR: tak nie powinny wyglądać. Czekam na rewolucyjne projekty Drift: świetny pomysł na wykorzystanie VR. Shooter z perspektywy lecącego pocisku! Haptyczna rękawica Hands Omni: VR realna jak nigdy wcześniej! Poczujesz w dłoni wirtualne obiekty Wirtualna rzeczywistość naprawdę odmieni nasze życie. Dzięki VR obejrzał narodziny syna Valve jednak zapowie swoje gogle VR. Monopol pecetowego giganta coraz większy OSVR - Razer też wchodzi na rynek wirtualnej rzeczywistości. Otwarta platforma dla wszystkich chętnych!