Lenovo Yoga Tab 3 Pro: podręczna brama do świata multimediów

Lenovo Yoga Tab 3 Pro to coś więcej, niż kolejny tablet. Urządzenie wyróżnia się nie tylko nietypowym wyglądem, ale – przede wszystkim – wynikającymi z niego możliwościami. Wisienką na torcie jest w jego przypadku jeszcze jedna, ważna funkcja: wbudowany projektor, dzięki któremu 70-calowy ekran możemy mieć zawsze przy sobie.

Fot. Lenovo

Multimedialny, czyli jaki?

Nazywanie współczesnych gadżetów multimedialnymi to zadziwiający swoją żywotnością relikt dawno minionych czasów, gdy obsługa filmów czy muzyki była czymś, co miało wyróżniać komputer spośród rzeszy konkurentów. Dzisiaj to określenie nieco bez sensu – każdy konsumencki komputer, podobnie jak smartfon czy tablet, to sprzęt multimedialny. O różnicy stanowi nie sam fakt obsługi, ale komfort korzystania z multimediów, a Lenovo Yoga Tab 3 Pro jest w tej kwestii bliski ideału.

Tym, co w przypadku Lenovo Yoga Tab 3 Pro zwraca uwagę już na samym początku, nawet przed włączeniem, jest jego kształt. Eksperymenty z formą tabletów, prowadzone przez lata przez różnych producentów kończyły się zazwyczaj niezbyt szczęśliwie – choć marketingowcy stawali na głowie, by przekonać nas, że np. dzielony i łamany ekran jest tym, o czym zawsze marzyliśmy, realia szybko weryfikowały te założenia.

Z nową Yogą jest inaczej. Ten tablet różni się wyglądem od większości dostępnych na rynku urządzeń, ale odmienna forma nie jest jedynie sztuką dla sztuki — to spójna, przemyślana koncepcja korzystania z tabletu, konsekwentnie rozwijana i udoskonalana w kolejnych generacjach tabletów Yoga.

Ekran

Lubię duże tablety – takie, których gabaryty dają wyraźną różnicę i zupełnie inne doświadczenia, niż w przypadku phabletów. Lenovo Yoga Tab 3 Pro jest duży – oferuje 10,1-calowy ekran IPS o rozdzielczości QHD (2560 x 1600), zapewniającej przyzwoite 299 PPI. Pozwala to zastosować urządzenie do czegoś więcej, niż tylko przeglądanie Sieci czy oglądanie filmów.

Rzecz jasna i w tych zastosowaniach tablet sprawdzi się bez zarzutu, ale nie jest to kres jego możliwości. To, co w przypadku urządzeń innych producentów wymaga specjalnych podstawek czy etui, z Lenovo Yoga Tab 3 Pro otrzymujemy w standardzie: wbudowana, metalowa podstawka pozwala na ustawienie tabletu w optymalny sposób.

Może leżeć płasko na stole, może być lekko uniesiony, ale może również stać pionowo jak typowy, biurkowy monitor, co w połączeniu np. z dodatkową klawiaturą umożliwia całkiem sensowną pracę. W takim ustawieniu doskonale sprawdzi się również w roli ekranu do oglądania filmów – po prostu stawiamy go na stole, nie martwiąc się o znalezienie czegoś do podparcia urządzenia.

Wybierz pozycję dla siebie!

Jeśli będziemy mieli taką potrzebę, tablet możemy również zawiesić na ścianie - umożliwia to specjalne wycięcie w ruchomej podpórce urządzenia. Przyznaję, że do tej możliwości podchodziłem z dużą rezerwą, traktując ją głównie jako chwyt marketingowy producenta.

Niepotrzebnie – to naprawdę ma sens i idealnie sprawdziło się w sytuacji, gdy bawiąc się w majsterkowicza rozkładałem na części pierwsze jeden z laptopów – zamiast walczyć o miejsce na zagraconym biurku, instrukcję serwisową mogłem mieć dosłownie przed oczami. To oczywiście tylko jeden ze scenariuszy wykorzystania tej funkcji, ale – co warte podkreślenia – z życia wzięty i sprawdzony w praktyce.

Nietypowy kształt tabletu okazuje się również bardzo wygodny, gdy chcemy trzymać go w ręce. Urządzenie trzyma się nieco inaczej, niż większość innych modeli – walcowate zgrubienie wzdłuż jednej krawędzi sprawia, że uchwyt jest wygodny i pewny, przypominający nieco trzymanie książki. Pewną wadą, wynikającą z rozmiarów i użytych materiałów, a także potężnego akumulatora (10200 mAh- dzień pracy bez ładowania), jest jednak waga urządzenia – 665 gramów to nieco zbyt dużo, by przez dłuższy czas trzymać tablet w dłoni bez uczucia dyskomfortu.

Tajna broń

Tajną bronią tabletu Lenovo jest jednak coś, czego nie widać na pierwszy rzut oka – miniaturowy projektor. Jest on umieszczony w obrotowej podstawie, przez co – gdy ta jest złożona – patrząc na tablet od przodu czy korzystając z niego w typowy sposób możemy nawet nie domyślić się jego istnienia.

W razie potrzeby wystarczy jednak tylko otworzyć metalową podstawę tabletu, za co odpowiada dedykowany przycisk. Zyskujemy wówczas dostęp do klapki, kryjącej gniazda microSIM i microSD, a przede wszystkim możliwość skorzystania z projektora. W prosty sposób możemy ustawić go pod optymalnym kątem, a następnie wyświetlić na ścianie obraz o przekątnej nawet do 70 cali, choć – jeśli zależy nam na jakości – warto zadowolić się nieco mniejszym rozmiarem.

Tym, co zasługuje na pochwałę, jest użyteczność tego rozwiązania. Projektor, mimo miniaturowych rozmiarów, nie jest jedynie zabawką czy wciśniętym na siłę wodotryskiem. Pozwala uzyskać akceptowalnie jasny obraz nawet w ciągu dnia, a częściowe przysłonięcie okien (częściowe — nie mówimy tu o zaciemnieniu pomieszczenia!) wystarczy, by komfortowo oglądać filmy. Dobrym pomysłem byłoby w tym przypadku dorzucenie jakiegoś narzędzia, ułatwiającego ustawienie właściwego balansu bieli w przypadku kolorowych ścian


Głośniki, czyli mobilny soundbar

Dźwięk to kolejny mocny atut tego sprzętu. Rozmiary tabletu umożliwiły zamontowanie w nim miniaturowego soundbara, tworzonego przez 4 głośniki JBL z technologią Dolby Atmos. Efekt jest zaskakująco dobry – o ile w niższych modelach Yogi na pochwałę zasługiwała przede wszystkim głośność wbudowanych głośników, w tym przypadku wiele ciepłych słów można powiedzieć również i o jakości dźwięku.

Co istotne, soundbar zaskakująco dobrze radzi sobie z dźwiękiem przestrzennym. Wspomnienie o zaskoczeniu nie jest tu jedynie pustą figurą stylistyczną, bo przestrzenny dźwięk, czy w ogóle dźwięk o takiej jakości jest — w tej klasie sprzętu — ewenementem.

Nowa definicja komfortu

Trudno przecenić wygodę, jaką jest posiadanie podręcznego, 70-calowego ekranu. Co istotne, dotyczy to wielu bardzo różnych sytuacji, nie tylko oglądania filmów. Wbudowany projektor świetnie sprawdzi się zarówno jako narzędzie, ułatwiające pracę grupową, jak i w nieformalnych sytuacjach, np. w roli podręcznego magazynu zdjęć, które po raz pierwszy w dużym, rodzinnym gronie mogą przeglądać wszyscy jednocześnie, bez puszczania w obieg albumu czy tabletu czy przesyłania obrazu np. na ekran telewizora.

Lenovo Yoga Tab 3 Pro doskonale sprawdza się również w roli projektora filmowego. Choć lekarze i eksperci od zdrowego wypoczynku zapewne złapią się z przerażenia za głowę, przypuszczam, że wielu z nas zdarza się przed zaśnięciem korzystać ze smartfonu czy tabletu. Jedni odpisują na maile, inni po raz trzydziesty rzucają okiem na Facebook, jeszcze inni przeglądają podsumowanie najważniejszych wydarzeń.

Jeśli wśród tych czynności znajdzie się również miejsce na obejrzenie filmu na YouTube czy skorzystanie z serwisu VOD, Lenovo Yoga Tab 3 Pro okazuje się nagle spełnieniem marzeń — nie wychodząc z łóżka możemy w każdej chwili wyświetlić przed sobą kilkudziesięciocalowy ekran, dający w przypadku materiałów wideo komfort oglądania, nieporównywalny z niczym innym.

Artykuł powstał we współpracy z firmą Lenovo.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

Sprzedawca w sklepie komputerowym - zawód ograniczonego zaufania Broń, która nie zabija. Wojna przyszłości: wszystko zniszczone, żadnych zabitych 8 cudów techniki z lat 90. Napęd ZIP, robot AIBO i pager BlackBerry. Pamiętasz je? Jak powstaje smartfon? Jeśli poznacie prawdę, być może nigdy więcej go nie kupicie Xanadu - zapomniany przodek WWW. Kto naprawdę wymyślił hipertekst? Bezpowrotnie tracimy dane. Nic po nas nie zostanie – ostrzega wiceprezes Google’a V3 - mordercza stonoga Hitlera. Największe działo drugiej wojny testowano w Międzyzdrojach Nurkujące drony i łodzie jak statki kosmiczne. Niezwykły sprzęt do podróży pod wodą „Das Marsprojekt”. Marsjańska misja Wernhera von Brauna z 1952 roku Jak prasa pisała o Internecie w 1988 roku? Quiz Gadżetomanii: Kto to powiedział? Dopasuj cytaty do znanych postaci! Ernő Rubik, człowiek schowany za kostką Binairy Talk – dane zapisane w obłokach dymu. Odczytamy je laserem Nietypowe zastosowania WD-40. Do czego można go wykorzystać? Bałakława - tajna baza radzieckich okrętów podwodnych Niesamowity XC-120 Packplane: eksperymentalny samolot z lat 50. Hatsune Miku: oto przyszłość muzyki. Ta Japonka zawsze będzie miała 16 lat Bill Gates: kradnij pomysły, zdradzaj przyjaciół, ciężko pracuj. Tak zostaniesz miliarderem Tajny projekt NASA: dlaczego rozsypano w Kosmosie miliony miedzianych igieł? Technologiczne mity. Sony timer, czyli planowe starzenie produktów Dzień z życia śmieciarza. Kosze na śmieci pełne telewizorów, komputerów i konsol? Najdziwniejsze maszyny II wojny światowej [cz. 2]. USA i Wielka Brytania To lata! Najdziwniejsze samoloty pionierów lotnictwa PHAB Plus: więcej znaczy lepiej. Miniaturyzacja przestała być zaletą

Popularne w tym tygodniu:

Inteligentne domy – czy warto inwestować w systemy typu Smart Home? Telefon na kartę - rozsądna opcja dla oszczędnych Apacer Commando PT920 PCIe SSD: wydajny dysk SSD w militarnej obudowie