Jest już „Twardowsky 2.0”! Tomasz Bagiński powraca w piekielnie dobrym stylu. Chcę tego więcej!

„Twardowsky 2.0” to kontynuacja przezabawnej opowieści o losach polskiego astronauty, uciekającego przed diabłem. Tomasz Bagiński i Platige Image ponownie stanęli na wysokości zadania – nowy film to prawdziwa perełka. Warto obejrzeć!

Takie reklamy oglądam z przyjemnością

Jaki jest najpopularniejszy polski film minionego roku? Jeśli usuniemy nieco sztuczny podział na kino i YouTube’a, to po „Listach do M. 2” drugie i trzecie miejsce zajmą kolejne części „Legend polskich”, czyli „Smok” i „Twardowsky”.

Gdy 9 miesięcy temu po raz pierwszy oglądałem „Smoka”, nie kryłem swojego uznania. To ustąpiło miejsca zachwytowi wraz z drugą częścią – pełen różnych smaczków „Twardowsky” miał tylko jedną wadę: kończył się za szybko.

„Smok”: nowy film Tomasza Bagińskiego miażdży. Demolka, piękne dziewczyny i latające monstra

Jak wyglądałaby legenda o smoku wawelskim, przeniesiona we współczesne realia? Odpowiedź na to daje Tomasz Bagiński, w kapitalnym, krótkometrażowym…

Warto przy tym wspomnieć, że zarówno filmy, jak i cała akcja (bo są jeszcze opowiadania i darmowy ebook) to akcja promocyjna Allegro. I chwała tej firmie za to, że zamiast uraczyć nas kolejną durną reklamą, w której jakiś celebryta gibając się jak rezus do skocznej muzyki będzie namawiał do kupowania w Internecie, Allegro postanowiło wydać pieniądze na „Legendy…”.

Firma zaryzykowała, postawiła na mniej oczywistą reklamę i uważam, że należą się jej za to nie tylko wielkie brawa, ale i powtórzenie, że „Legendy polskie” oglądamy dzięki Allegro. Może śladem dobrych praktyk pójdą również inne, duże firmy, które postanowią promować się poprzez kulturę? Pomarzyć zawsze można.

„Twardowsky” Tomasza Bagińskiego, czyli jak Polak narysował na Księżycu wielkiego fallusa

Co robi Polak, kryjący się przed złem? Zamiast wegetować w księżycowej bazie wysyła światu obsceniczną wiadomość i zastawia pułapkę na diabła….

Grzech: kosmiczne paliwo

Sukces tamtych filmów sprawił, że ich twórcy postanowili nakręcić kolejne części. I pierwszą z nich mamy właśnie przyjemność oglądać. Dalsze losy dzielnego mieszkańca Księżyca to jednak nie, jak poprzednio, 7-minutowa etiuda, ale poważniejsze, 20-minutowe dzieło. Poważniejsze pod względem rozmiaru, bo – na szczęście – humor „Legend…” został zachowany.

Zobacz również: Gadżetovlog - zrzędzenia zrzędy o kinie

Wystarczy wspomnieć o rozterkach biednego Twardowsky’ego, gdy okazuje się, że statek kosmiczny, którym ucieka, jest napędzany grzechami. A na dodatek wygląda na to, że grzeszne myśli i słowa to jednak za mało, i potrzebny jest uczynek. Jaki grzech ma w zasięgu samotny astronauta, marznący w unieruchomionym statku gdzieś w drodze do Saturna?

Więcej „Legend…”!

Przed premierą pierwszych filmów z serii miałem trochę obaw, której jednak szybko ustąpiły zachwytowi. Po obejrzeniu nowego Twardowsky’ego nie mam już wątpliwości – „Legendy…” to najlepsze, co polskim baśniom mogło się przytrafić. Wystarczy na nowo spojrzeć na powtarzane od pokoleń opowieści i przepuścić je przez pryzmat współczesnej popkultury.

Dlatego marzę, aby twórcy „Smoka” i „Twardowsky’ego” pociągnęli tę serię dalej, czego zwiastun widzimy w jednej ze scen, gdzie z czeluści piekielnych wypuszczeni zostają bazyliszek i Baba Jaga.

Motywów nie brakuje – ot, choćby taki bazyliszek, wałęsający się po lochach polskiego sejmu i miesiącami anihilujący posłów, których zniknięcia i tak nikt nie zauważa. Albo wkurzona Baba Jaga, tym razem jako szeptucha, która pod Białowieżą roznosi w pył kompanię Specnazu, depczącą cenne ziółka. Wierzę, że ekipa z Platige Image po raz kolejny przekroczy oczekiwania i zrobi dekonstrukcję, o jakiej się nam nawet nie śniło. Bo, że potrafi, to chyba nikogo nie trzeba przekonywać.

Przy okazji warto spojrzeć na „Legendy…” jak na wyjątkowy aperitif. Na danie główne, czyli filmowego „Wiedźmina”, musimy jednak jeszcze trochę poczekać.

Zobacz więcej artykułów z serii: Legendy polskie

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Rozrywka:

Najlepsze książki science fiction. Niezbędnik nie tylko dla wielbicieli gatunku 10 najciekawszych statków kosmicznych z filmów. Czym latali Ellen Ripley i Boba Fett? 10 najciekawszych wynalazków MacGyvera: jak zbudować coś z niczego? Miecz świetlny. Wszystko o eleganckiej broni na bardziej cywilizowane czasy Steve Jobs: co wiesz o założycielu Apple’a? Fanboje odpowiadają na co najmniej 80 proc.! Gwiezdny kupiec, czyli Monopol spotyka EVE Online. Legendarna planszówka PRL-u Billy Mitchell: pierwszy człowiek, który ukończył "Pac-Mana" Nazistowska czekolada. Prawie jak jajko niespodzianka Steampunk po polsku: mechanika i para zamiast elektryczności Wiedzę o broni palnej czerpiesz z filmów i gier? W takim razie nie wiesz niczego Wahadłowiec Buran. Rdzewiejące resztki radzieckiego programu promów kosmicznych Magiczny stół: fragment morskiego brzegu na środku pokoju Pierwsza gra na peceta powstała w ciągu jednej nocy. Napisał ją Bill Gates - zobacz, jak wyglądała Przenośne odtwarzacze muzyki: jaki wybrać? Od najprostszych modeli po sprzęt dla koneserów Gadżet ostateczny. Kostka za 2,7 mln dolarów zapewni ci zajęcie do końca życia Przybywamy w pokoju! Jak kino przedstawia kontakty z obcymi cywilizacjami? Growa popkultura, czyli dlaczego Sapkowski trafił kulą w płot? Niesamowite pendrive'y. Zawsze przydatne, często dziwne, czasem niedorzeczne: nietypowe pamięci USB Twórcy „This War of Mine” ujawnili trailer gry „Frostpunk”. Czeka nas walka o przetrwanie w krainie lodu Gadżetomania patronem najnowszego filmu Wernera Herzoga „Lo i stało się. Zaduma nad światem w sieci” Co Tomasz Lis wie o reklamach w Internecie? Miało być złośliwie, a wyszło… Gadżetomania patronem gry Labyrinth: Ścieżki Przeznaczenia Kosmos, kosmici, kosmiczna rozrywka. Oto najlepsze filmy sci-fi z polskimi napisami na Netfliksie Najdziwniejsze gadżety erotyczne [przegląd 18+]

Popularne w tym tygodniu:

Najlepsze gry planszowe dla dorosłych graczy