Jesteś równie dziwny, jak użytkownicy Spotify? Serwis ujawnia nietypowe zachowania swoich słuchaczy

Koniec roku to dobry czas na podsumowania. Spotify zaczęło je wcześnie, ale w dobrym stylu: przedstawia najdziwniejsze zachowania swoich użytkowników.

  1. Dlaczego nie lubię Spotify?
  2. Jak reklamuje się Spotify?
  3. Co ciekawego zrobili w 2016 roku użytkownicy serwisu?

Nietypowa kampania reklamowa

Nie lubię Spotify. Owszem, słucham muzyki z tego serwisu, a nawet zdarza mi się opłacać abonament. Spotify i bliźniacze serwisy, jak choćby Tidal, są jednak dla mnie symbolem zmian, które – choć nieuchronne – nie wywołują u mnie entuzjazmu.

Chodzi nie tylko o zmniejszanie muzycznej różnorodności, ale przede wszystkim o zastąpienie własności prawem do czasowego korzystania i proces, któremu poświęciłem więcej uwagi w artykule „Pokolenie bez własności. Chciwe korporacje zabrały nam wszystko, a my się z tego cieszymy”.

Tym razem nie będę jednak na Spotify narzekał, ale — podobnie jak przy filmach o Metallice - pochwalę. Powód ku temu jest – jak sądzę – całkiem niezły. Wszystko za sprawą pewnej nietypowej kampanii reklamowej, podsumowującej trwający jeszcze w najlepsze 2016 rok.

Koniec dziwnego roku

Podsumowania, prezentowane przez różne firmy pod koniec roku bywają śmiertelnie nudne, ale Spotify w ciekawy sposób wyszło przed szereg. Serwis streamujący muzykę postanowił bowiem zareklamować się kampanią o tytule „Thanks 2016, It's Been Weird”.

Nie jest to jednak pusty slogan, bo w reklamach Spotify odwołuje się do nietypowych zachowań swoich użytkowników w ciągu ostatniego roku.

  • Jeden z nich 42 razy odtworzył w Walentynki utwór Sorry
  • 1235 mężczyzn doceniło playlistę Girls' Night
  • W czasie Brexitu 3749 brytyjskich użytkowników wysłuchało "It's the End of the World as we Know It"
  • Pewien użytkownik wysłuchał soundtracku z filmu "Hamilton" 5376 razy

Zobacz również: Czy e-sport to sport

Serwis daje przy okazji – zapewne mimowolnie – doskonały dowód na to, że w czasach big data firmy, oferujące usługi w Internecie bez trudu wyłowią zarówno zachowania jakichś zbiorowości, jak i wskażą wśród dziesiątek milionów użytkowników tego jednego, którego zachowanie w jakiś sposób wyróżnia go z tłumu.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Rozrywka:

Zwift - trening jako gra MMO. Z tą technologią ćwiczysz dłużej i wytrwalej Pecetowy hit na PS4: jak zepsuć konwersję? Czego brakuje grze Mount & Blade: Warband? Zaoszczędź na gadżetach w Black Friday To się nazywa sypialnia z widokiem! Ten hotel naprawdę istnieje Mokry sen gracza. 10 niedorzecznie wypasionych edycji kolekcjonerskich gier Najlepsze seriale anime na Netflix po polsku Apple prezentuje ostatni produkt 2016 roku. To książka za 1200 złotych. Upadli na głowę? „Legendy polskie: Operacja Bazyliszek”: jak przestałem się bać i uratowałem świat? Porno po polsku. Co, jak, gdzie i na czym lubią oglądać w Internecie Polacy? Thorgal jako serial? Jest spore prawdopodobieństwo, że to nie dojdzie to skutku Zachwycające, satelitarne zdjęcia naszej planety. Piękno widoczne z góry zapiera dech! Nowe wytyczne Steam: koniec z grafikami koncepcyjnymi udającymi screenshoty Winter is coming! Oto 20 najciekawszych filmów rozgrywających się w zimie Najlepsze seriale kryminalne, które obejrzysz na Netfliksie [cz. 1] Cyfrowe samochody jak prawdziwe w WRC 6 Pekińskie powietrze w puszce, czyli pamiątkowy smog dla każdego Najlepsze seriale science fiction, które znajdziesz w Netfliksie Genialne przeróbki plakatów filmowych. Są lepsze od oryginału! A gdyby tak rzucić wszystko i jechać do... Poznania? Wrażenia z VIP Day PGA 2016 Jak zostać gwiazdą Internetu? Dwóch Rosjan za 3000 złotych stworzyło od zera bogatego celebrytę Recenzja Aragami: duchowi spadkobiercy kontra oficjalne kontynuacje. Gdzie jest niegdysiejszy Tenchu? Gaming w Polsce ma się coraz lepiej. Właśnie dzięki takim imprezom jak Warsaw Games Week Piękna, polarna serwerownia Facebooka. To tu przechowywane są nasze dane YouTube Heroes, czyli o tym, jak YouTube strzela sobie w stopę, a nas nie powinno to obchodzić