10 najgłupszych powodów, dla których warto umawiać się z geekiem

Odkąd nerd przestał być w popkulturze workiem treningowym, a stał się gościem, za którym uganiają się seksowne blondynki, coś się zmieniło również w prawdziwym życiu. Internet pełen jest poradników dla kobiet, których autorzy dowodzą, że warto umawiać się z geekami.

Leonard i Penny w "The Big Bang Theory"

Leonard i Penny w "The Big Bang Theory" (CBS)

Serio, ciągle na takie poradniki przypadkiem trafiam. Co prawda jeszcze nie w polskojęzycznym (wiadomo, jesteśmy parę lat do tyłu), tylko w anglojęzycznym Internecie, ale trend jest wyraźny. Faceci, z których kiedyś wszyscy się nabijali, dziś stają się obiektem pożądania. Wielkie okulary są sexy, a jeszcze bardziej sexy jest inteligencja i, no cóż, pieniądze, które zarabiają informatycy.

Oto 10 porad, które znalazłam w artykułach tego typu. Wszystkie cudownie oderwane od rzeczywistości, ale przecież nie o zgodność z rzeczywistością tu chodzi, prawda?

1. Geek ma dobrą pamięć

"Skoro jest w stanie zapamiętać każdy tekst z 'Gwiezdnych wojen' albo 'Władcy Pierścieni', nie powinien mieć kłopotu z zapamiętaniem daty twoich urodzin albo jakie kwiaty lubisz" - pisze "Cosmopolitan". Bo trzeba superinteligentnego faceta, żeby wiedział, kiedy mamy urodziny. Takiego zwykłego zapamiętanie tej jednej daty po prostu przerasta.

2. Całodobowa pomoc techniczna

"Musisz to przyznać: umawiając się z geekiem, zawsze będziesz mieć pomoc techniczną w razie kłopotów z pecetem, laptopem czy jakimkolwiek innym urządzeniem. Randki z geekiem to całodobowa pomoc techniczna. Mój mąż dobrze sobie radzi z komputerami, więc wiem, co to znaczy to mieć" - pisze autorka artykułu w All Women Stalk. Nic, tylko jej pozazdrościć? Oczywiście. Pomoc techniczna to fajna sprawa. Ale umawianie się z facetem na randki tylko dlatego, że potrafi naprawić laptopa, to jakieś nieporozumienie. Jeśli chodzi nam tylko o pomoc techniczną, zawsze przecież mamy kolegów.

3. Geek to lojalny chłopak

"Lojalność płynie w naszych żyłach. Jeśli geek potrafi być tak bardzo lojalny w stosunku do firmy produkującej sprzęt, systemu operacyjnego, serialu, filmów, bohaterów fantastycznych itp., to wyobraź sobie, co się dzieje, kiedy spotka tę właściwą osobą. A na dodatek, kiedy jesteśmy w poważnym związku, czujemy się jak wybrańcy losu, więc robimy, co się da, żeby tego nie stracić" - pisze facet z serwisu The Next Web. I to, co pisze, jest w zasadzie dość smutne. Wystarczy spojrzeć na "związek" Leonarda i Penny w najnowszym sezonie "Teorii wielkiego podrywu". Nie ma tam ani chemii, ani jakichkolwiek uczuć — wszystko dlatego, że on nie chce jej stracić. W prawdziwym życiu niestety bywa podobnie.

Zobacz również: Tomek Kreczmar - Zrządzenia zrzędzy: Cała prawda o piractwie

4. Pokłady cierpliwości

"Ilości cierpliwości, jaką oni mają, nie da się z niczym porównać. Ci faceci spędzają miesiące, tworząc swoje postacie RPG-owe, dopracowując każdy detal i zastanawiając się, jak wygrać finałową rozgrywkę. A kiedy już im się uda, znów to robią! Jeśli to nie sprawi, że będą mieć lepszy charakter, nie wiem, co sprawi" – dowodzi Hongkiat. Coś w tym jest, przynajmniej teoretycznie. Geek potrafi spędzić dużo czasu czy to nad grą RPG, czy to nad jakimiś tajemniczymi kablami, które za nic nie chcą go słuchać. I zapomnieć na kilka dni o całym świecie, w tym o własnej dziewczynie.

5. Kobieto, Bill Gates na ciebie czeka

"Bill Gates, jeden z najbogatszych i odnoszących największe sukcesy przedsiębiorców z branży IT…. kiedyś był geekiem, który zmienił świat dzięki Microsoftowi. Jeśli szukasz partnera, który będzie odnosił w życiu sukcesy, wiedz, że większość geeków ma na to szansę" – pisze Hongkiat. I ma rację. Geek ma szansę stać się Billem Gatesem. Albo facetem, który przez 20 lat będzie siedział przy tym samym biurku, wykonując tę samą pracę. Jak my wszyscy.

6. Możesz go ubierać po swojemu

"Możesz mu dawać wskazówki dotyczące mody, fryzury czy nawet muzyki, której teraz się słucha. Oni zdają sobie sprawę z tego, że zmiany w wyglądzie mogą im się przydać i z radością powitają nową wersję siebie" - twierdzi serwis eHarmony. To prawda. Tyle że jeśli kobiecie zależy na facecie, który będzie dobrze ubrany i który będzie wiedział, co jest modne, przy geeku czeka ją dużo pracy. Naprawdę dużo. Może więc lepiej zaakceptować go takim, jaki jest, albo poszukać miłości swojego życia gdzie indziej?

7. Geek zauważy zmianę w twoim wyglądzie

"Większość kobiet, w tym i ja, może opowiedzieć historię, jak to kupiły drogą sukienkę albo poszły do fryzjera, a ich ukochany nawet nie zauważył. Nerdy potrafią to dostrzec. Drobne szczegóły mają znaczenie dla geeków. W końcu to faceci, którzy potrafią pomalować swoje figurki na odpowiednie kolory! (…) Szczegóły mają znaczenie, a geek, zwracając na nie uwagę, pokazuje, co dla niego jest ważne. Jeśli więc zmienisz choć trochę kolor włosów, wierz mi, twój nerd to zauważy" - twierdzi Eat. Geek. Play. I się myli. Gdyby Wonder Woman zmieniła kolor włosów, geek zauważyłby w sekundę. Jeśli zrobi to jego dziewczyna, będzie miał kłopot z dostrzeżeniem tego szczegółu. Jak każdy facet.

8. Łatwo go znaleźć w Sieci

"Prawie zawsze łatwo jest znaleźć geeka przez Google, więc możesz dowiedzieć się o nim wszystkiego przez Internet" - pisze 10 Best Free Dating Services. Niby tak – prawie każdy geek ma konta w różnych serwisach społecznościowych, prowadzi bloga itd. Tylko czy naprawdę go poznamy, jeśli przeszukamy wzdłuż i wszerz jego Facebooka i przeczytamy kilka notek blogowych?

9. Dobry seks

"Geeki z pasją podchodzą do wszystkiego, co robią, seksu też. To znaczy, że są dobrymi kochankami, którzy zrobią, co się da, żebyś była zadowolona" - 10 Best Free Dating Services raz jeszcze. No tak, bo to, że się stara być dobry w łóżku, znaczy, że mu wychodzi. Dokładnie na tym to polega.

10. Nie zdradzi cię, bo wie, że nikogo lepszego nie znajdzie

"Oczywiście, on może w sekrecie mieć ochotę na swoją superseksowną sąsiadkę, ale ponieważ wie, że jesteś najgorętszą dziewczyną z jaką kiedykolwiek się umawiał, prawdopodobnie nigdy cię nie zdradzi" - czyli raz jeszcze "Cosmo". Naprawdę smutny, żałosny argument, o którym najlepiej szybko zapomnieć, bo jest zwyczajnie obraźliwy. Dla obu stron.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Rozrywka:

Gwiezdny kupiec, czyli Monopol spotyka EVE Online. Legendarna planszówka PRL-u Warszawa jest smutna, a Wrocław przereklamowany Historia pewnej marynarki Recenzja: Cała prawda o planecie Ksi Robaczki z Zaginionej Doliny – narkotyki, kosmici i rzeź Jak obejść paywall Agory, czyli będę bronił Spider’s Web (o dziwo) Żegnajcie, gracze Słowiańskie dziwy Czat ze zmarłym? Pokaż swojemu dziecku, jak przegrywa prawdziwy facet! Jak się kończy gry? Pismo obrazkowe – po co robić internetowe wideo? "Her" - trudne randki z komputerem Jakie pierwsze trofeum, taki cały rok IPLA, robisz to źle! Moje przygody z polskim VOD World of Tanks: Rush. Z on-line do off-line Zapłać za grę, która nie jest skończona. Dziękuję, nie kupuję Nothing to Hide: skradanka na opak. Bądź cały czas widoczny, bo zginiesz! Internetowy troll, czyli sadysta i psychopata. Tak, w prawdziwym życiu też! Też jesteście znudzeni Call of Duty i Battlefieldem? Wydawcy widzą wasze zmęczenie i będą chcieli zaskoczyć Jak zdobyć w Mario możliwie najmniejszą liczbę punktów (i przeżyć!) Kiepskie, banalne – a i tak oglądam dalej. Dlaczego tracę czas na serialowy chłam? Steam Machines. Który model wybraliście w naszej sondzie? "Zelda" od Miyamoto i "Koralina" Gaimana - co je łączy?