Polscy jutuberzy, czyli bieda z nędzą. Skąd te miliony widzów?

Wasi znajomi wrzucają masę "śmiesznych filmików" na Facebooka? Moi też. Ale ja już nie klikam wszystkiego jak leci, w szczególności zaś nie klikam niczego, co jest po polsku. To wyraźnie nie mój typ poczucia humoru.

Niekryty Krytyk

Niekryty Krytyk (YouTube)

Nie klikam znalezisk facebookowych znajomych, ale do polskiej Trends Map na YouTube, owszem, raz na parę dni zaglądam. Wyłącznie dlatego, że głupio byłoby całkiem stracić kontakt z rzeczywistością. Nawet jeśli jest ona, jaka jest: przaśna, szarawa i pełna słów powszechnie uznawanych za obraźliwe. Dziś dowiedziałam się, że polskich internautów bawi czy też brzydzi – a może jedno i drugie naraz – ta reklama. Prawie 100 tys. odsłon w trzy dni, a ja naprawdę nie rozumiem dlaczego.

Tak jak nie rozumiem tajemnicy sukcesu większości polskich vlogerów, w szczególności zaś tych, którzy uchodzą za zabawnych. Czemu ktoś miałby ich wygłupy oglądać, i to jeszcze z własnej woli?

Niekryty Krytyk, czyli co oglądają miliony

Najbardziej zdumiewa mnie popularność, jaką cieszy się Niekryty Krytyk. Nie zrozumcie mnie źle, to nie jest tak, że nie mam dla niego szacunku. Ponad milion subskrybentów musi, po prostu musi wzbudzać szacunek. Podobnie jak gigantyczny fanpejdż, audycja w Zetce czy wydanie książki.

Doceniam to, naprawdę. Ale wszystko mnie w tym facecie irytuje, począwszy od tego, jak mówi i jakie miny robi przed kamerą, a skończywszy na średnio interesującej tematyce. Owszem, zdarza mu się świetnie puentować polską rzeczywistość, zdarza mu się też raz na jakiś czas zabawniejszy tekst, ale nigdy w życiu nie obejrzałam żadnego jego filmiku do końca. Po prostu nie jestem w stanie i tyle.

Oprócz specyficznej maniery rażą mnie przekleństwa, którymi Niekryty rzuca równie chętnie jak żule na Plantach. Po co!? Owszem, ja też przeklinam, jak wszyscy Polacy, owszem, uszy mi od tego nie więdną, ale też mnie to nie bawi. I uważam, że jeśli ma się coś do powiedzenia, spokojnie można to wyartykułować, używając wszystkich pozostałych słów obecnych w języku polskim. Serio, trochę ich mamy.

Najlepszy filmik Niekrytego? Ten o mięsnym jeżu. Bo taki krótki, że w zasadzie go nie było. Ale oczywiście i on musiał mieć dosadną końcówkę.

Polska w krzywym zwierciadle

Jeszcze popularniejszym kanałem od Niekrytego jest Abstrachuje TV. I też nie wiem czemu! Pierwsze, co sprawia, że mam ochotę uciekać, to nazwa. Ale cóż, resztę narodu pewnie to przyciąga. Drugie, co sprawia, że mam ochotę uciekać, to filmiki. Ani to śmieszne, ani odkrywcze, ani o świecie, który byłby mi choć trochę bliski. Ale ludziska oglądają, oj, oglądają, bo to podobno Polska w krzywym zwierciadle.

Kolejnym przerażającym bohaterem polskiego YouTube'a jest dla mnie Wardęga. Gość, który zasłynął tym, że odziany w strój z peleryną łapał kobiety za piersi. Podobno robił to z jakiegoś głębszego powodu, ale kogo by to obchodziło. Filmik się sprzedał, bo "superbohater" chwytał kobiety za cycki, a te dziwnie reagowały. Szczyt wyrafinowania i dobrego smaku w jednym.

Zobacz również: Gdzie się podziały prawdziwe RPG-i

Piękne, pełne wdzięku i wygadane – takie ponoć są polskie kobiety. Ale pani Barbara to najlepszy dowód na to, że łatwo przegiąć. Kiedy piękna, wdzięku i wygadania jest w jakiejś kobiecie za dużo, na wierzch wychodzą rzeczy, których nie chcemy oglądać. Przynajmniej teoretycznie. W praktyce ta kobieta stała się gwiazdą, co jest dla mnie bardzo trudne do pojęcia. OK, może i robiliście to ironicznie, ale, na Boga, dlaczego!?

Fajne? To prawda. Ale wcale nie takie polskie

Lubię kanał Matura to bzdura. Bez złośliwości. Nie ma przekleństw, nie ma silenia się na ironię, głupota tu po prostu obnaża się sama. Kiedyś robił to sam Kuba Jankowski, teraz ma aniołki do pomocy, interes kręci się całkiem nieźle i niezależnie od tematu rozmówcy ośmieszają się sami. I świetnie, mogę to oglądać.

Problem w tym, że jeszcze chętniej oglądam tych, od których Jankowski pomysł zapożyczył. Jay Leno co prawda już ostatnio przeszedł na telewizyjną emeryturę, ale chyba jeszcze długo będziemy pamiętać, jak zmuszał ludzi do mówienia bzdur w klipach z cyklu "Jaywalking".

A Jimmy'ego Kimmela znacie? Facet ostatnio wmówił Amerykanom, że prezydent Roosevelt umarł. 17 lutego 2014 roku! I ci nieszczęśnicy składali kondolencje aż miło.

To nie jest tak, że wszystkich polskich jutuberów wrzucam do worka z napisem "Kiepskie, bo polskie". O, nie, są tam fajne osobowości. Na przykład CeZik, który bardzo inteligentnie klei swoje nuty. Ale największe gwiazdy YouTube'a nie przekonują mnie – i chyba już im się to nie uda. Odnoszę wrażenie, że siła ich sukcesu tkwi w jednym: mówią po polsku. A Polacy wciąż za słabo znają języki, żeby sięgać po lepsze, zagraniczne vlogi.

Może jednak nie powinno mnie dziwić, że mamy komików, jakich mamy. W końcu żyjemy w kraju, w którym 2,5 mln osób musiało koniecznie zobaczyć tę jedną umywalkę.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Rozrywka:

Gwiezdny kupiec, czyli Monopol spotyka EVE Online. Legendarna planszówka PRL-u Warszawa jest smutna, a Wrocław przereklamowany Historia pewnej marynarki Recenzja: Cała prawda o planecie Ksi Robaczki z Zaginionej Doliny – narkotyki, kosmici i rzeź Jak obejść paywall Agory, czyli będę bronił Spider’s Web (o dziwo) Żegnajcie, gracze Słowiańskie dziwy Czat ze zmarłym? Pokaż swojemu dziecku, jak przegrywa prawdziwy facet! Jak się kończy gry? Pismo obrazkowe – po co robić internetowe wideo? "Her" - trudne randki z komputerem Jakie pierwsze trofeum, taki cały rok IPLA, robisz to źle! Moje przygody z polskim VOD World of Tanks: Rush. Z on-line do off-line Oculus Rift ma odmienić pecetowe granie. Co może przeszkodzić w rewolucji? Steam sprawdzał, jakie porno oglądasz? Mógł. Przecież mu pozwoliliśmy! Magia Photoshopa. Jak reagują kobiety, oglądając WŁASNE zdjęcia? 10 najgłupszych powodów, dla których warto umawiać się z geekiem Zapłać za grę, która nie jest skończona. Dziękuję, nie kupuję Nothing to Hide: skradanka na opak. Bądź cały czas widoczny, bo zginiesz! Internetowy troll, czyli sadysta i psychopata. Tak, w prawdziwym życiu też! Też jesteście znudzeni Call of Duty i Battlefieldem? Wydawcy widzą wasze zmęczenie i będą chcieli zaskoczyć

Popularne w tym tygodniu:

Zdalnie sterowany samochód LEGO Technic. Bez wątpienia jedna z najlepszych zabawek