HTML, czyli choroba przenoszona drogą płciową. Co jeszcze Amerykanie wiedzą o technologii?

Jeśli uważacie, że Amerykanie to idioci, oto kolejny dowód na to, że rzeczywiście coś w tym jest.

Na świecie panuje przekonanie, że Amerykanie to idioci, i choć pewnie to twierdzenie można by dopasować do każdego narodu, co jakiś czas pojawiają się trochę zabawne, a trochę smutne dowody na jego prawdziwość. Takie jak ankieta przygotowana przez serwis Vouchercloud.net, stronę zajmującą się kuponami zniżkowymi.

HTML to straszna choroba. A co to takiego gigabajt?

Zdecydowanie najgłupsza rzecz z tej ankiety? 11% Amerykanów uważa, że HTML to choroba przenoszona drogą płciową. Ale to dopiero początek zabawy. To, że 77% ankietowanych nie umiało odpowiedzieć na pytanie, co to takiego SEO, nie dziwi. Polacy też by raczej nie wiedzieli, co to SEO. Ale MP3 chyba wszyscy znamy. I wiemy, że nie jest to robot ze "Star Wars" (tak myśli 23% ankietowanych Amerykanów).

Kolejne kwiatki: 27% respondentów na pytanie, co to jest gigabajt, wybrało odpowiedź, że to insekt z Ameryki Południowej. 42% twierdzi, że płyta główna to pokład statku wycieczkowego. 18% uważa, że Blu-ray jest jakimś rodzajem morskiego zwierzęcia. 15% myśli, że software to po prostu wygodne ubranie (co w sumie jest logiczne). Z kolei 12% ankietowanych jest przekonanych, że USB to jakieś europejskie państwo.

Ankietę przeprowadzono na 2392 osobach, którym nie powiedziano, że dotyczy ona nowych technologii. Pytania były z różnego zakresu, nie tylko technologii. W każdym przypadku do wyboru były trzy różne odpowiedzi. Zapytano też respondentów, czy wiedza na temat nowych technologii jest ważna. 61% powiedziało, że tak. Co oznacza, że 39% osób wcale nie jest o tym tak bardzo przekonanych.

iPhone, iPad mini – a co za różnica?

Jak na naród, który ustawia się w długich kolejkach przed sklepami Apple'a, kiedy pojawia się nowy iPhone, Amerykanie mają bardzo kiepskie rozeznanie, gdy zada się im bardziej szczegółowe pytanie dotyczące nowych technologii. Udowodnił to chociażby Jimmy Kimmel, telewizyjny mistrz wkręcania, który jesienią zeszłego roku wypuścił na ulice miasta ekipę z iPadem mini, wmawiającą spotkanym ludziom, że to nowy iPhone. A potem cały świat mógł zobaczyć, w jakie głupoty potrafią uwierzyć Amerykanie.

Ale być może nie powinniśmy aż tak głośno śmiać się z tych głupich Amerykanów, w końcu Matura to bzdura udowadnia raz po raz, że nie jesteśmy lepsi. O HTML co prawda Polaków jeszcze nie pytano, ale na YouTube można na przykład zobaczyć, jak nasz naród głupieje, słysząc proste pytania z fizyki.

Zobacz również: Gadżetovlog o vlogach

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Rozrywka:

Gwiezdny kupiec, czyli Monopol spotyka EVE Online. Legendarna planszówka PRL-u Warszawa jest smutna, a Wrocław przereklamowany Historia pewnej marynarki Recenzja: Cała prawda o planecie Ksi Robaczki z Zaginionej Doliny – narkotyki, kosmici i rzeź Jak obejść paywall Agory, czyli będę bronił Spider’s Web (o dziwo) Żegnajcie, gracze Słowiańskie dziwy Czat ze zmarłym? Pokaż swojemu dziecku, jak przegrywa prawdziwy facet! Jak się kończy gry? Pismo obrazkowe – po co robić internetowe wideo? "Her" - trudne randki z komputerem Jakie pierwsze trofeum, taki cały rok Internet zamiast ustawki. Kibice, rywalizujcie w sieci! Kariera oscarowej fotki Ellen to dowód na to, że telewizja jest potężniejsza niż social media Ten facet bije rekordy w szybkim pisaniu... za pomocą nosa "The Worf of Starfleet"! Szalony miks oscarowego hitu ze "Star Trekiem" Gry opowiadają historie lepiej niż filmy Filmy opowiadają historie lepiej niż gry Chcesz mieć PlayStation 4 lub Xbox One? Wstrzymaj się z zakupem Na co Cię jeszcze stać Frank? IPLA, robisz to źle! Moje przygody z polskim VOD 1 marca - Nintendo wraca do Polski!