Jeszcze raz. Przeczytaj w słowniku SJP (sjp.pwn.pl) dokładnie definicje gniazda w punkcie 6 :). Oto ona:
6. «urządzenie, dzięki któremu można podłączać różne urządzenia do instalacji elektrycznej»
W to, że opisany tu gadżet pasuje jak ulał do tej definicji nikt raczej nie wątpi :). To teraz jeszcze raz czytamy kontakt:
1. «bliższe zetknięcie się z kimś lub z czymś»
2. «niewielkie urządzenie do włączania lub wyłączania prądu w instalacji świetlnej» 3. zob. gniazdo w zn. 6.
4. zob. katalizator kontaktowy.
5. «styk dwu skał różnego pochodzenia»
6. pot. «tajny informator»
Pogrubiłem Ci punkt, który jest odniesieniem do definicji gniazda. Czyli kontakt również jest urządzaniem, w które wpina się kabel :).
Według Słownika języka polskiego PWN (sjp.pwn.pl):
kontakt
2. «niewielkie urządzenie do włączania lub wyłączania prądu w instalacji świetlnej»
3. zob. gniazdo w zn. 6.
A gniazdo w znaczeniu 6 według tego samego słownika znaczy:
6. «urządzenie, dzięki któremu można podłączać różne urządzenia do instalacji elektrycznej»
Resumując twoi nauczyciele tym razem chyba nie mieli racji. Piszę chyba, bo wiadomo w słowniku PWN-u może czasem trafić się błąd. Ale w tym wypadku myślę, że to jednak pierwsza możliwość, a kontakt jest poprawny :).
Rano? Szczególnie jak położyłeś się późno spać, to to wcale nie jest takie łatwe ;-). Zanim człowiek załapie co się dzieje, przetrawi kolor lampki i rozepnie kabelek, to już będzie mocno rozbudzony.
A jeśli ktoś rano wstaje rześki i świeży, to wiadomo, że taki budzik nie jest mu potrzebny. Wystarczy najprostszy, nie wymagający kombinowania, który dostępny jest w prawie w każdym zwykłym zegarku :).
Ja bym powiedział, że z półtora raza większy, bo ten jest zaokrąglony, a tamten prostokątny.
Na pewno nie zamierzam bronić tego, że ten jest najmniejszy – tak jak napisałem w informacji tak uważa ten sklep nazywając go „najmniejszym/najszczuplejszym (slimmest) na świecie”, jak widać nie do końca ma rację :).
To zależy jak na to patrzeć. Ja za datę rozpoczęcia „kariery” przyjąłem dostarczenie pierwszego samolotu do wojska i wydawało mi się to najbardziej sensowne.
Jeśli oblatanie prototypu uznajemy za start kariery, to rzeczywiście wtedy jej początkiem jest rok 1981 :).
Przepraszam, jeśli moje sformułowanie było nieprecyzyjne.
Myślę, że troszkę przesadzasz. Tych erotycznych gadżetów jest może u nas 1-3% materiałów, a w twojej wypowiedzi wymieniłeś rzeczy z przestrzeni prawie całego, długiego czasu istnienia bloga :)!
A to akurat jest czysty gadżet-ciekawostka. Moim zdaniem dość szokująca, dlatego o niej napisałem. W końcu blog polega również na wymianie opinii między autorami i czytelnikami.
Ale oczywiście weźmiemy twoje zdanie pod uwagę.
[EDIT]: A i jeszcze jedno. To, że akurat dziś są dwa gadżety erotyczne, a konkretnie lampka i wspomniany przez ciebie automat, to czysty przypadek. Nie ma on nic wspólnego z przeprofilowywaniem się bloga, co sugerujesz :).
To fakt, ale np jak ktoś ma kontakt pod biurkiem, to kolor ściany już go aż tak nie martwi, natomiast fakt, że kable przestaną się plątać między nogami jest bardzo przyjemny :).
—
Co do spalenia się – hmm, wydaje mi się, że przy nawinięciu na przykład trzy razy kabla od typowego urządzenia typu (komputer, telewizor) to nam to nie grozi. Jeśli ktoś jednak uważa, że się mylę, to bardzo proszę o informację na ten temat.
W takiej sytuacji gadżet zdecydowanie straciłby na użyteczności, bo można by go wykorzystać wyłącznie jako „półkę” na kabel od wyłączonego gadżetu.
Odpowiedź jest bardzo prosta, umieszczona również w newsie. Np. Masz przenośny aparat cyfrowy i chcesz sobie zrobić zdjęcie, a tu brakuje podstawki. Ty jednak nie przejmujesz się, lecz wyjmujesz z portfela Tripoda i już problem z głowy :).
Nie przesadzaj, jednak trochę choinkę przypomina :). Pokazałem rodzince – powiedzieli, że choinka. Co prawda brakło im bombek, ale poznać chyba jednak się da ;-).
Przy odrobinie wysiłku można poustawiać tak,żeby się nie niszczyły. Ewentualnie poza tymi, które tworzą sam wierzchołek :).
Dodajmy, że wszystko zależy od tego, co uważamy za niszczenie. Bo jeśli stanie pod kątem przez co może dojść do pewnych drobnych deformacji, to rzeczywiście nie da się tego uniknąć.
Przyznaję, że nie jestem specjalistą od nart, więc nie chciałem na siłę się mądrzyć o „sercach” w nartach, a gadżet był na tyle ciekawy, że nie sposób o nim nie napisać. Dlatego też zastosowałem pewne uproszczenie, jak widzę teraz zupełnie niepotrzebnie. Mam nauczkę na przyszłość.
Wracając do meritum, oczywiście nie cała narta jest zrobiona z granitu, lecz jedynie jej część. W połączeniu ze wspomnianą już przez Ciebie technologią narta nabiera odpowiednich właściwości.
Natomiast sama waga jest całkiem spora – to prawie 6 kilo (patrz strona producenta)
Dzięki za zwrócenie uwagi, oczywiście zmodyfikuję wiadomość.
PS. Na to, że wiązania są z granitu, to chyba nikt nie wpadł. Jeśli ktoś wpadł, to podkreślam, że nie są :).
PPS. Oczywiście za ewentualne wprowadzenie w błąd kogokolwiek serdecznie przepraszam.
Mylisz się. Oczywiście wiem, ze możesz w każdej chwili powiedzieć – mówisz tak, bo musisz. Ale nie jest sponsorowany :).
A swoją drogą mi się nawet podoba. Oczywiście nigdy bym tego nie postawił jako podstawowej choinki w domu (nic nie zastąpi pięknego, zielonego, najlepiej prawdziwego, drzewka!), ale jako gadżet do mojego pokoju być może kupię. Jeszcze się nad tym zastanawiam w jaki sposób udekorować pokój. Klasycznie czy jakaś ekstrawagancja ;-).
To wierz, bo czytamy i usuwamy. Tak jak to zrobiliśmy teraz. Na bieżąco staramy się sprawdzać komentarze, czasem coś pominiemy, ale ogólnie to nie jest tylko pusty frazes :)
Teraz już moc sprawdziliśmy również w linku podanym przez alfanicka. Firma, która łączy PS3 w klastry taką podaje, więc myślę, że już jest dobrze wszystko.
Poruszyłeś kwestię nad którą też się zastanawiałem pisząc tę wiadomość. Czy tego typu system będzie w stanie zapalić cokolwiek innego niż papierosa? Bo jeśli nie, to rzeczywiście jest to ciekawy gadżet tylko dla palących.
Niestety źródło nie podaje jak „silna” będzie zapalniczka. Rzeczywiście jeśli będzie bardzo podobna do tych samochodowych, to grono odbiorców mocno się zawęzi.
Swoją drogą, jeśli tak, to ja chętnie widziałbym taki gadżet tylko w normalnej wersji. Zapalniczka zwykła + wbudowana pamięć flash. W sensownej cenie kupiłbym na 100% i to pomimo tego, że nie palę.
EDIT: Chociaż jak tak teraz myślę, to pewno w przypadku zastosowania standardowego gazu, bądź benzyny pojawiłby się problem z bezpieczeństwem urządzenia. Ale może komuś uda się takie coś zaprojektować tak żeby było i bardzo funkcjonalne i bezpieczne :).
Generalnie – trafne spostrzeżenie i wielkie dzięki Ci za nie :).
@ NeReVaR
Jeszcze raz. Przeczytaj w słowniku SJP (sjp.pwn.pl) dokładnie definicje gniazda w punkcie 6 :). Oto ona:
6. «urządzenie, dzięki któremu można podłączać różne urządzenia do instalacji elektrycznej»
W to, że opisany tu gadżet pasuje jak ulał do tej definicji nikt raczej nie wątpi :). To teraz jeszcze raz czytamy kontakt:
1. «bliższe zetknięcie się z kimś lub z czymś»
2. «niewielkie urządzenie do włączania lub wyłączania prądu w instalacji świetlnej»
3. zob. gniazdo w zn. 6.
4. zob. katalizator kontaktowy.
5. «styk dwu skał różnego pochodzenia»
6. pot. «tajny informator»
Pogrubiłem Ci punkt, który jest odniesieniem do definicji gniazda. Czyli kontakt również jest urządzaniem, w które wpina się kabel :).
@ NeReVaR
Według Słownika języka polskiego PWN (sjp.pwn.pl):
kontakt
2. «niewielkie urządzenie do włączania lub wyłączania prądu w instalacji świetlnej»
3. zob. gniazdo w zn. 6.
A gniazdo w znaczeniu 6 według tego samego słownika znaczy:
6. «urządzenie, dzięki któremu można podłączać różne urządzenia do instalacji elektrycznej»
Resumując twoi nauczyciele tym razem chyba nie mieli racji. Piszę chyba, bo wiadomo w słowniku PWN-u może czasem trafić się błąd. Ale w tym wypadku myślę, że to jednak pierwsza możliwość, a kontakt jest poprawny :).
@ Jarek
Rano? Szczególnie jak położyłeś się późno spać, to to wcale nie jest takie łatwe ;-). Zanim człowiek załapie co się dzieje, przetrawi kolor lampki i rozepnie kabelek, to już będzie mocno rozbudzony.
A jeśli ktoś rano wstaje rześki i świeży, to wiadomo, że taki budzik nie jest mu potrzebny. Wystarczy najprostszy, nie wymagający kombinowania, który dostępny jest w prawie w każdym zwykłym zegarku :).
@ LoCo
Ja bym powiedział, że z półtora raza większy, bo ten jest zaokrąglony, a tamten prostokątny.
Na pewno nie zamierzam bronić tego, że ten jest najmniejszy – tak jak napisałem w informacji tak uważa ten sklep nazywając go „najmniejszym/najszczuplejszym (slimmest) na świecie”, jak widać nie do końca ma rację :).
@ wint2
Fakt, okropne niedopatrzenie z mojej strony. Tak się zafascynowałem pomysłem, że nie przyjrzałem się dokładnie drugiemu urządzeniu Apple.
Przepraszam wszystkich za błąd, już poprawione.
PS. A tak w ogóle z tego, co widzę na stronie, to DS został już zastąpiony iPhonem drugim. Jeszcze trochę i założenia zespołu zostaną spełnione :).
@ LoCo
Chyba jest podobny, tak mi się przynajmniej wydaje. Ale rzeczywiście również bardzo mały :).
@ BrzenQ
Powinno być :). Dzięki za zwrócenie uwagi, poprawione.
@ Shakal.
Dzięki, literówka się wkradła :).
@ chlitto
To zależy jak na to patrzeć. Ja za datę rozpoczęcia „kariery” przyjąłem dostarczenie pierwszego samolotu do wojska i wydawało mi się to najbardziej sensowne.
Jeśli oblatanie prototypu uznajemy za start kariery, to rzeczywiście wtedy jej początkiem jest rok 1981 :).
Przepraszam, jeśli moje sformułowanie było nieprecyzyjne.
Pozdrawiam,
Keroth
@ Adampkl
Jest dobrze podane :).
To jest odliczanie w dół od jakiegoś czasu do zera. I maksymalnym czasem, jaki można ustawić jako początkowy są wspomniane w wiadomości 24 godziny.
@ bailas
Oczywiście masz rację. Już poprawione. Nie mam pojęcia jak mogłem taki okropny błąd przepuścić.
Dzięki za czujność.
@ Mati
W trakcie pokazu system prezentowany był na pierwszej generacji. Na obrazku jest druga, obecna. System być może pojawi się w następnej.
Nie napisałem przecież następnej po pierwszej generacji, tylko wyraźnie następnej generacji, czyli najnowszej (w domyśle tej której jeszcze nie ma).
Gdzie tu gafa :)?
EDIT: Na wszelki wypadek zmieniłem podpis obrazka na bardziej oczywisty.
@ Invert
Ale zegar z kukułką nie świeci ;-).
@ Marek
Wpis został już poprawiony. Błąd wynikł z mojego dużego skrótu myślowego, za który bardzo przepraszam.
Bardzo dziękuję za czujność i zapraszam do dalszego czytania :).
@ RadoslawF
Dlatego mogą zainwestować właśnie w taki fajny czytnik i połączyć dwa w jednym :).
@ quantyzator
Wielkie dzięki za informację :). Dobrze wiedzieć, że i u nas podejmowane są takie inicjatywy.
@ RadoslawF
1,83 GHz ma ten procesor :).
@ Sid
Myślę, że troszkę przesadzasz. Tych erotycznych gadżetów jest może u nas 1-3% materiałów, a w twojej wypowiedzi wymieniłeś rzeczy z przestrzeni prawie całego, długiego czasu istnienia bloga :)!
A to akurat jest czysty gadżet-ciekawostka. Moim zdaniem dość szokująca, dlatego o niej napisałem. W końcu blog polega również na wymianie opinii między autorami i czytelnikami.
Ale oczywiście weźmiemy twoje zdanie pod uwagę.
[EDIT]: A i jeszcze jedno. To, że akurat dziś są dwa gadżety erotyczne, a konkretnie lampka i wspomniany przez ciebie automat, to czysty przypadek. Nie ma on nic wspólnego z przeprofilowywaniem się bloga, co sugerujesz :).
@ piotrek
Kołek jednak bądź co bądź wygląda słabiutko. Nawet schowany pod biurkiem :).
@ noname
To fakt, ale np jak ktoś ma kontakt pod biurkiem, to kolor ściany już go aż tak nie martwi, natomiast fakt, że kable przestaną się plątać między nogami jest bardzo przyjemny :).
—
Co do spalenia się – hmm, wydaje mi się, że przy nawinięciu na przykład trzy razy kabla od typowego urządzenia typu (komputer, telewizor) to nam to nie grozi. Jeśli ktoś jednak uważa, że się mylę, to bardzo proszę o informację na ten temat.
W takiej sytuacji gadżet zdecydowanie straciłby na użyteczności, bo można by go wykorzystać wyłącznie jako „półkę” na kabel od wyłączonego gadżetu.
@ rybomar
Szymon zrobił małą literówkę. Już poprawiłem. Dzięki za czujność :).
@ Ania
Popieram, teraz by się przydało takie „cudo” :).
@ cv
To akurat wyjątkowy okres ze względu na „applową imprezę”. To nie jest u nas stała tendencja, możesz być o to spokojny :).
(5.5cm, when with the plug, it is7cm for US type)
No właśnie, czyli wynika, że bez tych „pręcików” jest 5.5. Więc albo zdjęcie „trefne”, albo opis z błędem na stronie sklepu :).
A mi od pewnego czasu strasznie się ta klawiatura podoba. Gdyby tylko cena była znacznie mniejsza, to bym sobie kupił egzemplarz :).
@ EE
Tak, nawet tym ;-).
@ heho
To, czy komuś jest potrzebne, to okaże się dopiero jak urządzenie wejdzie na rynek :).
A co do przełomu – nazwałbym to raczej ciekawostką technologiczną.
@ heho
I właśnie dlatego nie piszemy o 1-3, tylko 1-5 :).
@ pudens
Najwyższy czas na zmianę łącza ;-).
@ heho
Odpowiedź jest bardzo prosta, umieszczona również w newsie. Np. Masz przenośny aparat cyfrowy i chcesz sobie zrobić zdjęcie, a tu brakuje podstawki. Ty jednak nie przejmujesz się, lecz wyjmujesz z portfela Tripoda i już problem z głowy :).
@ heho
Tzn. co jest bez sensu? Tripod, news czy coś jeszcze innego?
@ NeReVaR
To fakt, trzeba uczciwie przyznać, że gość wywołuje różne emocje :P. Ale z ogólnym przesłaniem się zgadzam, stąd ta publikacja :).
@ rybomar
Ja pisząc tą wiadomość natrafiłem na stare źródła mówiące o pełnej dostępności w 2008, jak widać jest „drobne” opóźnienie :).
@ Mniszek
Nie przesadzaj, jednak trochę choinkę przypomina :). Pokazałem rodzince – powiedzieli, że choinka. Co prawda brakło im bombek, ale poznać chyba jednak się da ;-).
@ homikus
To znaczy, bo nie działa/ciągle się psuje czy dlatego, że nic nie daje?
@ homikus, Gabor
Przy odrobinie wysiłku można poustawiać tak,żeby się nie niszczyły. Ewentualnie poza tymi, które tworzą sam wierzchołek :).
Dodajmy, że wszystko zależy od tego, co uważamy za niszczenie. Bo jeśli stanie pod kątem przez co może dojść do pewnych drobnych deformacji, to rzeczywiście nie da się tego uniknąć.
@ Mati
Ciesze się, że się podoba. mi też bardzo przypadła do gustu :).
@ Hajler
Czyli generalnie masz świąteczny nastrój przez cały rok ;-).
@ Aristos
Przyznaję, że nie jestem specjalistą od nart, więc nie chciałem na siłę się mądrzyć o „sercach” w nartach, a gadżet był na tyle ciekawy, że nie sposób o nim nie napisać. Dlatego też zastosowałem pewne uproszczenie, jak widzę teraz zupełnie niepotrzebnie. Mam nauczkę na przyszłość.
Wracając do meritum, oczywiście nie cała narta jest zrobiona z granitu, lecz jedynie jej część. W połączeniu ze wspomnianą już przez Ciebie technologią narta nabiera odpowiednich właściwości.
Natomiast sama waga jest całkiem spora – to prawie 6 kilo (patrz strona producenta)
Dzięki za zwrócenie uwagi, oczywiście zmodyfikuję wiadomość.
PS. Na to, że wiązania są z granitu, to chyba nikt nie wpadł. Jeśli ktoś wpadł, to podkreślam, że nie są :).
PPS. Oczywiście za ewentualne wprowadzenie w błąd kogokolwiek serdecznie przepraszam.
Kurcze tak zachęcacie, że może sobie kupię. Akurat moja kamerka, to pamięta czasy prehistoryczne już ;-).
@ Hehe
Mylisz się. Oczywiście wiem, ze możesz w każdej chwili powiedzieć – mówisz tak, bo musisz. Ale nie jest sponsorowany :).
A swoją drogą mi się nawet podoba. Oczywiście nigdy bym tego nie postawił jako podstawowej choinki w domu (nic nie zastąpi pięknego, zielonego, najlepiej prawdziwego, drzewka!), ale jako gadżet do mojego pokoju być może kupię. Jeszcze się nad tym zastanawiam w jaki sposób udekorować pokój. Klasycznie czy jakaś ekstrawagancja ;-).
@ Tomek
Zależy jak na to patrzeć. Tutaj przykładowe porównanie obu kart http://www.pcworld.pl/news/132033_3.html
Wydajnościowo wygrywa jednak 8800 GT. Choć oczywiście nie jest to jakaś ogromna różnica. Dla mnie liczyła się jednak przede wszystkim wydajność :).
@ NeReVaR
Akurat tylko i wyłącznie chciałem podkreślić, że po kilku dniach intensywnego użytkowania uważam, iż nie jest to przereklamowana seria.
Ale skoro to taki powód do dumy, to rzeczywiście ciesze się, że udało mi się uskładać na taką kartę :).
Każda sugestia jest mile widziana i na pewno nie zamierzam z tego powodu robić problemu, a wręcz przeciwnie – dziękuje bardzo za zwrócenie uwagi :).
Pozdrawiam również!
Może dlatego, że to odbicie nie wynika z zamontowania zwykłego lustra, tylko zastosowania specjalnego odbijającego obraz lakieru.
Trudno powiedzieć, osobiście skłaniam się ku temu, że wysoka cena wynika po prostu ze świetnego designu urządzenia.
@ Łukasz
To wierz, bo czytamy i usuwamy. Tak jak to zrobiliśmy teraz. Na bieżąco staramy się sprawdzać komentarze, czasem coś pominiemy, ale ogólnie to nie jest tylko pusty frazes :)
Pozdrawiam serdecznie,
Keroth
@ LoCo
A nie można przekładać „na lampke” i przestawić ją co kilkanaście/kilkadziesiąt stron :)?
@ Ananas
Czy ja wiem? Czasami, to dużo rzadziej niż na przykład codziennie.
@ LP
Gratis oczywiście przy założeniu, że zasilacz kupujesz do komputera, a nie po to by cieszyć się wydzielanym przez niego ciepłem ;-).
@ Wojak
Teraz już moc sprawdziliśmy również w linku podanym przez alfanicka. Firma, która łączy PS3 w klastry taką podaje, więc myślę, że już jest dobrze wszystko.
@ Akira
O – to dobrze rokuje. Jest szansa, że gadżet zawita również do Polski :).
@ Romski
Poruszyłeś kwestię nad którą też się zastanawiałem pisząc tę wiadomość. Czy tego typu system będzie w stanie zapalić cokolwiek innego niż papierosa? Bo jeśli nie, to rzeczywiście jest to ciekawy gadżet tylko dla palących.
Niestety źródło nie podaje jak „silna” będzie zapalniczka. Rzeczywiście jeśli będzie bardzo podobna do tych samochodowych, to grono odbiorców mocno się zawęzi.
Swoją drogą, jeśli tak, to ja chętnie widziałbym taki gadżet tylko w normalnej wersji. Zapalniczka zwykła + wbudowana pamięć flash. W sensownej cenie kupiłbym na 100% i to pomimo tego, że nie palę.
EDIT: Chociaż jak tak teraz myślę, to pewno w przypadku zastosowania standardowego gazu, bądź benzyny pojawiłby się problem z bezpieczeństwem urządzenia. Ale może komuś uda się takie coś zaprojektować tak żeby było i bardzo funkcjonalne i bezpieczne :).
Generalnie – trafne spostrzeżenie i wielkie dzięki Ci za nie :).